sobota, 31 stycznia 2015

Na co do kina w lutym?

Jednym z moich postanowień noworocznych było, w miarę regularne, chodzenie do kina, nawet jeśli ma to oznaczać, że będę chodziła sama. W styczniu plan wykonany: byłam na Dzikich historiach i Hobbicie. A co ciekawego będzie można zobaczyć w lutym? Będzie z czego wybierać. Mnie najbardziej zainteresowały te filmy. Wybór będzie na prawdę trudny.

Serena


George i Serena osiadają w Karolinie Północnej. Wykorzystując naturalne zasoby lasów, rozwijają imperium składów drewna. Serena, dzięki swojej przedsiębiorczości i kierowniczym umiejętnościom może dorównać każdemu mężczyźnie w zarządzaniu posiadłością i majątkiem. Wspólnie z mężem stanowią znakomitą parę, której nic nie jest w stanie przeszkodzić w realizacji wspólnych planów i ambicji. Niestety przyszłość imperium składów drewna George’a Pembertona staje pod znakiem zapytania, kiedy okazuje się, że żona potentata jest bezpłodna. Wszystko wskazuje na to, że spadek przypadnie nieślubnemu synowi męża. Serena, nie zamierza pogodzić się z takim stanem rzeczy. 

 Jupiter: Intronizacja

 
Jupiter Jones (Mila Kunis) urodziła się pod osłoną nocnego nieba, a jej narodzinom towarzyszyły znaki świadczące o tym, że jest stworzona do wielkich rzeczy. Dorosła już Jupiter nadal chce sięgać gwiazd, ale na ziemię sprowadzają ją obowiązki pani sprzątającej cudze mieszkania i niekończąca się passa nieudanych związków. Dopiero gdy na Ziemię przybywa Caine (Channing Tatum), genetycznie zaprogramowany były zwiadowca wojskowy, którego celem jest odnalezienie Jupiter, zaczyna ona dostrzegać przeznaczenie, które czekało na nią cały czas: w jej kodzie genetycznym jest bowiem zapisane, że jest spadkobierczynią niezwykłego dziedzictwa, które może zmienić układ sił we wszechświecie.

Pięćdziesiąt twarzy Greya

 
Anastasia Steele jest młodą studentką literatury, która przeprowadza wywiad z intrygującym Christianem Greyem - milionerem i przedsiębiorcą. Dziewczyna jest zafascynowana inteligentnym i przystojnym mężczyzną, który robi na niej niesamowite wrażenie, jednak gdy ich spotkanie dobiega końca, stara się o nim zapomnieć. Grey zjawia się jednak w sklepie, w którym dorywczo pracuje Anastasia i prosi o kolejne spotkanie. Studentka zgadza się - tym samym wkracza w niebezpieczny świat pożądania, erotyki i głęboko skrywanych pragnień.

Tajemnice lasu

 
"Tajemnice lasu" to humorystyczny i chwytający za serce musical, z udziałem plejady hollywoodzkich gwiazd z Meryl Streep i Johnnym Deppem na czele. Film w zabawny i brawurowy sposób łączy klasyczne motywy znane z baśni braci Grimm, by w jednej opowieści spleść losy Kopciuszka, Czerwonego Kapturka i Wilka czy Roszpunki. W filmowej historii piekarz i jego żona, chcąc odmienić swój los, zgadzają się spełnić 4 życzenia wiedźmy. Aby tego dokonać muszą wejść do tajemniczego lasu… Wkrótce przekonają się, czy to o czym marzą, jest tym, czego naprawdę chcą.

 Kingsman: Tajne służby


Ekranizacja kultowej serii opowieści rysunkowych Marka Millara ("Ultimate Avengers", "Wanted: Ścigani"), którą wyreżyserował Matthew Vaughn ("Gwiezdny pył", "Kick-Ass", "X-Men: Pierwsza klasa"). Nagrodzony Oscarem Colin Firth ("Jak zostać królem") w roli doświadczonego agenta służb specjalnych, który bierze pod swoje skrzydła ambitnego żółtodzioba. W pozostałych rolach: dwukrotny laureat Oscara Michael Caine ("Mroczny rycerz", "Incepcja"), Taron Egerton, nominowany do Oscara Samuel L. Jackson ("Pulp Fiction", "Avengers"), niezapominany Luke Skywalker z oryginalnej trylogii "Gwiezdne wojny" Mark Hamill i Mark Strong ("Wróg numer jeden", "Szpieg").

Samba


Samba (Sy) i Alice (Gainsbourg) pochodzą z dwóch różnych światów. On pracuje na zmywaku w paryskim hotelu, ona jest woluntariuszką, która po latach pracy w korporacji postanowiła przewartościować swoje życie i pomagać ludziom. Gdy wskutek biurokratycznej pomyłki Samba trafia do aresztu, jego sen o lepszym życiu pryska, a co więcej grozi mu przymusowa deportacja z Francji. Alice postanawia mu pomóc za wszelką cenę, ale żeby to zrobić będzie musiała nie tylko przekroczyć granice prawa, ale też odpowiedzieć sobie na pytanie, gdzie przebiega granica między zaangażowaniem i poczuciem misji, a głębokim uczuciem…

Zwróćcie uwagę na tę nowozelandzką komedię o wampirach:

Co robimy w ukryciu 

 
Viago (379 l.), Deacon (183 l.), Vladislav (862 l.) i Petyr (8000 l.) mieszkają razem na przedmieściach współczesnego Wellington w Nowej Zelandii. Ich życie rozpoczyna się dopiero po zmroku, kiedy to opuszczają trumny i legowiska, by stawić czoła codzienności, która również dla wampirów bywa niełatwa. Nieśmiertelność i pragnienie świeżej ludzkiej krwi już dawno przestały być ich głównym zmartwieniem, bo współczesność stawia przed nimi nowe wyzwania. Grupa filmowców towarzyszy im podczas codziennych obowiązków, drobnych kłótni czy nocnych wyjść na miasto, które z błyskotliwym humorem uświadamiają nam, że choć ich serca przestały bić wieki temu, wciąż żywią gorące i bardzo ludzkie uczucia.

Najbardziej kuszą mnie "Tajemnice lasu", chętnie zobaczyłabym też "Jupiter" i "Serenę". Greya nie czytałam i na razie nie zamierzam, ale film mnie intryguje. Dziś wybieram się na "Ziarno prawdy" - oby było dobre! 

31 komentarzy:

  1. Bardzo chcę zobaczyć ,,Sambę"!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W kinie widziałam zwiastun i bardzo mi się spodobał :)

      Usuń
  2. podstępem zostałam wrobiona w seans filmowy z Grejem. zapowiada się długi seans, czas zakupić prowiant z procentami :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Współczuję :D Ja zamierzam obejrzeć i trochę się pośmiać :)

      Usuń
  3. Zdecydowanie czekam na Pięćdziesiąt twarzy Greya. Bileciki już zakupione, więc czas zacząć odliczanie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Daj znać jak Ci się podobało "Ziarno prawdy"!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jutro postaram się coś napisać. Na razie tylko - podobało się :)

      Usuń
  5. Ja bardzo rzadko chodzę do kina, niestety. Z wyżej wymienionych filmów chyba najchętniej obejrzałabym "Sambę".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja staram się jak najczęściej, ale nie zawsze jest czas i pieniądze...

      Usuń
  6. "Tajemnice lasu" również mnie kuszą, zapowiada się ciekawa i zabawna historia, idealna dla odprężenia. Koniecznie napisz, jak się podobało "Ziarno prawdy", jestem ciekawa tego filmu, bo książka była bardzo dobra. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobało się, jutro coś więcej skrobnę :)

      Usuń
  7. W planach mam Greya (żeby się pośmiać ze znajomymi) i Kingsmana - bo brytyjskie służby szpiegowskie to coś, co uwielbiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do Greya to też mam taki plan :)

      Usuń
  8. Na pewno pójdę z koleżankami na Greya:) A jeśli chodzi o Serenę to poluję na książkę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki sam plan mam jeśli chodzi o Greya :)

      Usuń
  9. http://buk-cafe.blogspot.com/ zapraszam


    OdpowiedzUsuń
  10. Wybiorę się na "Serenę", wiem, że to będzie świetny film :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawi mnie "Serena" , "Samba" i "Tajemnice lasu", chociaż w musicalach nie gustuję, ale Depp. ;) Ja w poniedziałek wybieram się na "Carte Blanche".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na "Carte Blanche" była moja koleżanka i jej się podobało, ale mnie zupełnie nie ciągnie do tego filmu. Miłego seansu!

      Usuń
  12. Jedynie "Tajemnice lasu" mnie zainteresowały, szkoda tylko, że to musical. Intryguje mnie również Grey, ale na pewno nie udam się na niego do kina. Może jak będą go puszczać w TV...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam zagwozdkę, czy wydawać pieniądze akurat na ten film...

      Usuń
  13. "Tajemnice lasu" zdecydowanie! Reszta raczej nie dla mnie...

    OdpowiedzUsuń
  14. Chciałabym zobaczyć Serenę :) co do Greya mam sporo wątpliwości... czytałam książkę i trochę nie pasuje mi obsada.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie czytałam, więc co do obsady wypowiedzieć się nie mogę, ale film kusi :)

      Usuń
  15. ,,Samba" i ,,Serena" zapowiadają się najlepiej. Raczej nie wybiorę się na nie do kina, ale z pewnością obejrzę je już w telewizji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Serena" podobno słaba, więc ja raczej też obejrzę w tv :)

      Usuń
  16. I jak tam film "Ziarno prawdy" ? Piszesz o książkach w sumie, a nie o filmach...
    A masówką GREYEM można sobie spokojnie głowy nie zawracać... uważam.
    Ja bym w sumie wolał iść na średnio recenzowany polski film Warsaw by night, nawet jeżeli to jest średnio udany film, to na pewno poważniej traktujący życiowe sprawy aniżeli Grey.

    bowszystkocokocham.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opinia o "Ziarnie prawdy" już napisana, ale jeszcze nie opublikowana, pewnie niedługo będzie :)
      Do polskich filmów jestem trochę uprzedzona, być może niesłusznie. Co do Greya to może pójdę z ciekawości, ale jeszcze nie wiem.

      Usuń