środa, 1 marca 2017

"Czarna trasa" Antonio Manzani

Amadeo Gunelli, młody kierowca ratraka, pojazdu przygotowującego trasy narciarskie, zjeżdża do domu skrótem, tak zwaną "czarną trasą". Mężczyzna kierujący potężną maszyną najeżdża na coś, co z daleka przypomina rozjechanego kurczaka. Niestety szybko okazuje się, że to zwłoki lokalnego właściciela pensjonatu.
Wicekwestor Rocco Schiavone, rodowity rzymianin, zadarł z niewłaściwymi ludźmi. W efekcie znalazł się na "zesłaniu" w niewielkiej górskiej mieścinie na północy Włoch. Arogancki policjant rozpoczyna śledztwo w sprawie mężczyzny zmiażdżonego przez ratrak.


Niewątpliwą zaletą "Czarnej trasy" jest jej antypatyczny główny bohater. Rocco to arogancki, zadufany w sobie niesympatyczny typek, który za nic ma swoich przełożonych i podwładnych, a pobyt w Aoście traktuje jak męki piekielne. Do tego Rocco zamieszany jest w jakieś podejrzane sprawy, a ewentualnych świadków traktuje obcesowo, a nawet ucieka się do przemocy. Z drugiej strony w jego historii jest jakieś drugie dno, którego autor jeszcze nie ujawnił, co czyni jego postać interesującą. 

Niestety nie można powiedzieć o samej zagadce kryminalnej, która jest dość banalna. Wyraźną wskazówkę, kto może stać za śmiercią ofiary, autor daje już na samym początku powieści. Czujny i doświadczony czytelnik szybko nabierze podejrzeń, co do tej postaci. 

Słaba zagadka i antypatyczny bohater mogłyby sprawić, że do autora nie wrócę, ale z Manzanim będzie inaczej. Rocco mnie zaciekawił i czuję, że jeszcze niejedno może mieć za uszami. Oby tylko, następnym razem zagadka kryminalna była bardziej wyrafinowana

Za książkę dziękuję wydawnictwu Muza.

sobota, 25 lutego 2017

"Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Północ - Południe " Robert M. Wegner

W czasach nastoletnich zaczytywałam się literaturą fantastyczną i sci-fi. Odkrywałam takie nazwiska, jak: Sapkowski, Pratchett, Tolkien, Herbert, Zelazny, Le Guin, Scott Card i wielu innych. Na studiach wciągnęłam się w powieści Georga R.R Martina. Teraz czytam fantastykę znacznie rzadziej, trochę obawiam się wciągnięcia w jakąś niekończącą się, wielotomową przygodę, na którą nie będę miała czasu. Korzystając z kilku wolnych dni w ferie wyciągnęłam z półki, kurzące się od jakiegoś czasu, "Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Północ-Południe". I absolutnie nie żałuję. 


Książka podzielona jest na dwie części - Północ i Południe. W pierwszej części podróżujemy po północnych obrzeżach Imperium Meekhańskiego wraz porucznikiem Kennethem-luw-Darawyt dowodzącym Szóstą Kompanią Szóstego Pułku Górskiej Straży. Nowo utworzoną kompanię spotykamy, gdy przemierza górskie szlaki w poszukiwaniu zbuntowanego plemienia Shadoree. 
Część druga - Południe toczy się głównie wokół Yatecha, młodego wojownika z plemienia Issarów, który zostaje wysłany na służbę do pewnego bogatego kupca.

W pierwszym tomie Opowieści autor daje nam namiastkę świata, który powołał do życia, ale już ten fragment jest przebogaty. Rozbudowany panteon bóstw, skomplikowane posunięcia dwóch wywiadów Imperium - Ogarów i Szczurów, gildie magów, tajemnicze zjawiska, potwory, widowiskowe potyczki to ułamek tego, o czym w tym tomie opowiadań możemy przeczytać. Świat Meekhanu jest bogaty w ciekawe historie. 

Gdy skończyłam czytać o Północy żałowałam, że autor wrzucił mnie w zupełnie nowy świat. Chciałam dowiedzieć się, jak potoczą się dalsze losy porucznika Kennetha i jego kompanii. Na szczęście okazało się, że Południe również ma wiele do zaoferowania. Tajemniczy, zakrywający twarze Issarowie okazali się niezmiernie interesujący. Cała historia zdaje się zmierzać w bardzo ciekawym kierunku.

W czasie lektury towarzyszyły mi różne emocje: zachwyt, niedowierzanie, zdziwienie i wiele innych. Cieszę się, że znalazłam taką perełkę i to na naszym rodzimym podwórku. Nie mogę doczekać się wprost kiedy powrócę do świata Meekhanu . Oby kolejne tomy były równie dobre.

Kolejna znakomita książka ukrywała się na mojej półce :)

niedziela, 12 lutego 2017

"Behawiorysta" Remigiusz Mróz

Zamaskowany mężczyzna bierze zakładników w opolskim przedszkolu. Grozi, że zabije dzieci i ich wychowawców. Nie stawia żadnych żądań, a swe działania transmituje na żywo w internecie. Swoje chore działania nazywa Koncertem Krwi. Całej sytuacji przygląda się Gerard Edling, były prokurator, specjalista od kinetyki, znany ze swoich umiejętności "odczytywania" ludzi poprzez ich gesty i mimikę, czyli tytułowy Behawiorysta. Edling zostaje wciągnięty w okrutną grę z mordercą, którego media ochrzciły Kompozytorem.


Gerard Edling to postać, która skojarzyła mi się trochę z Herculesem Poirot, bohaterem wielu powieści Agaty Christie. To dystyngowany i elegancki mężczyzna, który dokładnie przestrzega zasad savoir vivre'u. Ale Edling ma też bardziej "mroczną" stronę. Fascynują go mordercy, z prokuratury wyrzucono go za tajemniczą sprawę "z dziewczyną", ma na pieńku z opolską policją, a z żoną i prawie dorosłym synem ma kiepski kontakt. Gerarda ceni jedynie była podopieczna, a obecnie jedna z prokuratorów zajmujących się sprawą Kompozytora.

Książki Remigiusza Mroza mają to do siebie, że czytają się same. Autor ma niebywale lekkie pióro i zdolność do przykuwania uwagi czytelnika. Pomysł na powieść też był całkiem niezły, ale koniec końców coś nie zagrało, tak jak powinno. Mnie zawiodły dwie rzeczy. Po pierwsze: przewidywalność. Niestety czytelnicy poprzednich książek Mroza pewnych rzeczy mogli się spodziewać, bo autor posłużył się podobnym zabiegiem, co w całkiem znanej trylogii z Forstem. Po drugie: zakończenie - zbyt wydumane i na siłę zaskakujące.

"Behawiorysta" to thriller, którego potencjał nie został wykorzystany.Fani Remigiusza Mroza prawdopodobnie będą usatysfakcjonowani, ja jednak pozostanę przy serii z Chyłką i Oryńskim.


środa, 1 lutego 2017

"Nie ma innej ciemności" Sarah Hilary

Kolejne śledztwo inspektor Marnie Rome i sierżanta Noah Jones rozpoczyna się wraz z telefonem mężczyzny, który w przydomowym ogródku znajduje przeciwatomowy schron. A w nim - kości dwójki małych dzieci. Terry Doyle, ojciec trójki jest głęboko wstrząśnięty, podobnie jak policjanci, którzy prowadzą śledztwo. Tożsamość dzieci pozostaje nieznana, wiadomo tylko, że zwłoki przeleżały w schronie około 5 lat. Sprawy nie ułatwia fakt, że dzieci nie widnieją w bazie osób zaginionych i wydaje się, że nikt ich nie szuka.


Dwóch przytulonych do siebie chłopców, pozostawionych samych sobie w schronie przeciwatomowym. Ten obraz musi przemawiać do wyobraźni. Kto mógł zrobić coś tak niewyobrażalnie okrutnego? Kto zostawił ich tam na pewną śmierć? Na ciele dzieci nie ma śladów przemocy, a porywacz/morderca zostawił jedzenie i zabawki. Czy chciał ich przed czymś uchronić? Dlaczego jednak po nich nie wrócił? Te wszystkie pytania zadaje sobie inspektor Rome i towarzyszący jej Noah Jones, dla którego to pierwsze śledztwo w sprawie morderstwa dzieci. Droga do wyjaśnienia sprawy jest kręta i ponura, a odpowiedź na nią sprawia wiele bólu.

Po udanym debiucie w postaci "W obcej skórze" Sarah Hilary napisała książkę równie dobrą, jeśli nie lepszą. Akcja powieści nie pędzi na łeb na szyję, a jedynie przyspiesza odrobinę pod koniec. Dużą zaletą "Nie ma innej ciemności" są pogłębione portrety psychologiczne bohaterów i postać inspektor Rome. Wątek prywatnej tragedii Marnie wciąż się pojawia, ale nie jest tak eksponowany, jak w pierwszej części. Trochę lepiej poznajemy też życie prywatne drugiego bohatera Noah Jonesa.

Sarah Hilary podjęła temat arcytrudny. Nie dość, że "swoimi" ofiarami uczyniła niewinne dzieci, to jeszcze sprawiła, że koniec końców czytelnik współczuje też osobie odpowiedzialnej za ich śmierć. "Nie ma innej ciemności" to udana kontynuacja serii. Polecam.

piątek, 27 stycznia 2017

"Słowik" Kristin Hannah

Isabelle Rossignol i Vianne Mauriac to dwie siostry o zupełnie różnych charakterach. Młodsza Isabelle jest żywiołowa, odważna i lekkomyślna, starsza Vianne - rozważna i strachliwa. Gdy mąż Vianne wyrusza na front, a do Francji wkraczają niemieckie wojska, kobieta musi stawić czoło  okupantowi i zadbać o przetrwanie swoje i ich córeczki Sarah. Młodziutka Isabelle ucieka ze szkoły z internatem i wkrótce przyłącza się do ruchu oporu, gdzie zaczyna prowadzić podwójną, śmiertelnie niebezpieczną grę.



Isabelle i Vianne to dwie młode kobiety, które w czasie wojny obrały dwie różne drogi. Po śmierci matki i opuszczeniu przez ojca Vianne szybko wyszła za mąż, zapominając o młodszej Isabelle. Piękna, spontaniczna i dumna młoda kobieta, wbrew woli wszystkich, podejmuje walkę z wrogiem, narażając życie swoje i bliskich. Kristin Hannah przedstawiła obie bohaterki bardzo wiarygodnie. Ich portrety całkowicie mnie kupiły - pokazała zarówno wady, jak i zalety obu kobiet, ich dylematy i desperackie próby ocalenia życia i tego co kochają.

Fabuła "Słowika" toczy się głównie w latach 1939-45, tylko nieliczne jej rozdziały przenoszą nas do 1995 roku, do Ameryki, gdzie po wojnie zamieszkała jedna z sióstr. Autorka pokazała wiele oblicz wojny: francuski ruch oporu, uległość rządu Vichy, obozy koncentracyjne i życie pod okupacją. Nic czego czytelnik nie znałby wcześniej. Dlaczego więc książka Hannah zyskała taką popularność? Nie jest ani odkrywcza, ani nowatorska, ale być może, kluczem do zrozumienia fenomenu "Słowika" są jej bohaterki - zwykłe kobiety, które w strasznych czasach okazały odwagę. Nie jest to historia, którą będę pamiętała przez lata, ale kilka miesięcy na pewno. To dobrze napisana powieść obyczajowa, która wciąga i wzrusza.

piątek, 20 stycznia 2017

"Wodny nóż" Paolo Bacigalupi

Pierwszą, z zaplanowanych na 2017 rok książek, już przeczytałam. Drugie spotkanie z prozą amerykańskiego autora, Paola Bacigulapiego było bardzo udane.

Stany Zjednoczone, niedaleka przyszłość. Południowe stany USA dręczy susza. Rzeka Kolorado, główne źródło słodkiej wody wysycha. O kurczące się zasoby wodne walczą władze trzech miast: Phoenix, Las Vegas i Los Angeles. Gdy na jaw wychodzą dokumenty mogące zmienić układ sił, Las Vegas wysyła do Phoenix jednego ze swoich słynnych "wodnych noży", zabójcę i szpiegs, Angela Velasqueza. Na trop afery wpada też dziennikarka Lucy Monroe, a w sprawę przypadkowo miesza się młoda mieszkanka miasta Maria.



Paolo Bacigalupi kreśli wiarygodny i dość prawdopodobny obraz upadającej cywilizacji. Stany Zjednoczone, bastion kultury Zachodu jaki znamy, już nie istnieje. Swobodny przejazd ze stanu do stanu nie jest możliwy. W miastach królują Chińczycy i ich nowoczesne technologie, najbogatsi wykupili sobie bilety na Północ, lub mieszkają w nowoczesnych, samowystarczalnych arkologiach. Politycy zaciekle walczą o pozostałą wodę, a pozostali próbują przetrwać w tym okrutnym, nowym świecie. 

Historię poznajemy z trzech perspektyw: Angela, bezwzględnego pracownika Catherine Case, "królowej" Kolorado, który nie cofnie się przed niczym, , Lucy Monroe, nagrodzonej Pulitzerem dziennikarki, która z własnej woli tkwi w chylącym się ku upadkowi Phoenix, oraz biednej, ale ambitnej Marii, która chwyta się wszystkiego by spłacić dług u nieobliczalnego Weterynarza. Ten zabieg daje szerszy obraz świata i pozwala lepiej poznać "nową" Amerykę.

Poprzednia książka autora, którą czytałam, czyli "Złomiarz" była książką przeznaczoną dla młodzieży. "Wodny nóż" jest bardziej dojrzały i brutalny, co zdecydowanie bardziej mi się podoba. Polecam!

niedziela, 15 stycznia 2017

Stosik gigant

Gdy zebrałam książki, które były w różnych miejscach w domu, przeraziłam się, że jest ich aż tyle. Trochę zaszalałam, ale nie sądziłam, że one wszystkie zjawią się w moim domu na raz. Sami zobaczcie:


Od góry:

Sharon Bolton "Sacrifice" - kryminał pożyczony przez przyjaciółkę

Luca D'Andrea "Istota zła" - ostatni zakup poprzedniego roku

Julian Fellowes "Belgravia" - idealna książka dla fanki Downton Abbey

Nick Jans "Wilk zwany Romeo" - ostatnio naszła mnie chęć na książki przyrodnicze, a wybór padł na Romeo

Mikołaj Gołachowski "Czochrałem arktycznego słonia" - jw. 

Alex Marwood "Zabójca z sąsiedztwa" - choć poprzednia książka autorki mnie nie powaliła zamierzam dać jej drugą szansę

Robert Bryndza "Dziewczyna w lodzie" - kryminał brytyjskiego autora

Cristina Campos "Cytrynowy chleb z ziarnkami maku" - ta książka zbiera mieszane recenzje, więc jeszcze nie wiem, czy ją przeczytam

Sara Larsson "Pierwsze kłamstwo" - jedna z nowszych książek w Czarnej serii

Remigiusz Mróz "Behawiorysta" - Mróz tym razem o profilerze Gerardzie Edlingu

Charlotte Link "Złudzenie" - powieść obyczajowa/thriller? niemieckiej autorki

Kristin Hannah "Słowik" - chwalona wszem i wobec książka, wśród domowników też znalazła uznanie, więc przeczytam już niedługo

Mario Vargas Llosa "Dzielnica występku" - najnowsza powieść peruwiańskiego noblisty

Jurgen Thorwald "Godziny detektywów" - od dawna upragniona przeze mnie kontynuacja "Stulecia detektywów"


Lecę czytać! A wy co najchętniej byście przeczytali?