niedziela, 4 czerwca 2017

"Opowieść podręcznej" Margaret Atwood

Po raz pierwszy "Opowieść podręcznej" czytałam 7 lat temu i zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Przez kilka lat znakomita powieść Margaret Atwood była praktycznie nie do zdobycia, ale dzięki nowemu serialowi stacji Hulu (w Polsce na platformie Showmax), książka ponownie trafiła na księgarniane półki.


Freda jest Podręczną w Republice Gileadu, dawnych Stanach Zjednoczonych. Jej jednym i najważniejszym zadaniem jest urodzenie dziecka Komendantowi i jego żonie. W czasach malejącego przyrostu naturalnego, kobiety zostały zredukowane do roli reproduktorek. Społeczeństwo jest ściśle zhierarchizowane i kontrolowane. Freda i inne Podręczne pozbawione są wszelkich praw: nie decydują o swoim życiu, swoim ciele, nie mają prawa czytać, nie mają nawet własnych imion. Raz w miesiącu, podczas specjalnego rytuału są zapładniane przez "swoich" Komendantów. Relacja Fredy z jej życia w domu Komendanta przeplatają się z jej wspomnieniami sprzed Gileadu, kiedy jeszcze miała męża, córkę i własne szczęśliwe życie.

Margaret Atwood na kartach swojej powieści stworzyła prawdziwe piekło kobiet. Na niespełna 400 stronach kreuje nowy (nie) wspaniały świat, w którym ciało kobiety zredukowane jest do roli inkubatora. Autorka obnaża obłudę Gileadu i rządzących nim mężczyzn, a jednym zdaniem potrafi uderzyć jak biczem - celnie i boleśnie. Obawiam się, że "Opowieść podręcznej" nigdy nie straci na aktualności, szczególnie w dzisiejszych czasach. Dlatego - dla przestrogi - czytajmy!


To właśnie jedna z tych rzeczy, które oni robią. Zmuszają do tego, by człowiek zabijał sam w sobie. 

- "Lepiej" - nigdy nie znaczy lepiej dla wszystkich - mówi. Zawsze dla niektórych jest gorzej.

25 komentarzy:

  1. Nie słyszałam wcześniej na tej książce, więc będę mieć ją na uwadze i w wolnej chwili przeczytam oczywiście.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam i na pewno niedługo przeczytam, bo bardzo mnie ciekawi.

    OdpowiedzUsuń
  3. Straszliwie intryguje mnie ta historia - zarówno w wersji książkowej, jak i serialowej.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze nie miałam okazji czytać tej książki. Przyznam, że opis brzmi przerażająco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama książka też niestety, ale warto.

      Usuń
  5. Również czytałam ją kilka lat temu. Nadal pamiętam doskonale te uczucia, które mi wtedy towarzyszyły. Chwała im za ten serial i przypomnienie ludziom o tak wspaniałej książce.

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna książka, przeleżała u mnie parę lat, i dopiero emisja serialu zdopingowała mnie do lektury. W każdym razie warto było...

    OdpowiedzUsuń
  7. Wydaje mi się, że to taka historia, wobec której trudno pozostać obojętnym, tym bardziej, że z tego co piszesz autorka naprawdę dobrze poradziła sobie z niełatwym tematem. Chciałabym przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Autorka świetnie poradziła sobie z tematem - naprawdę warto.

      Usuń
  8. Ze względu na sytuacje polityczną w Polce ta książka staję się coraz bardziej popularna w naszym kraju… Muszę przyznać, że trochę obawiam się po nią sięgać, bo to wszystko zdaje się takie naprawdę realne, ale zapowiada się fascyznująco

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam chyba z 5 lat temu, również zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Chętnie wrócę jeszcze raz. Pozdrawiam z gorącej Salamanki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za drugim razem jest równie dobra! :)

      Usuń
  10. Słyszałam o serialu, nie słyszałam o książce, ani tym bardziej o tym, że była tak niedostępna. Temat wydaje się szalenie ciekawy, dzięki za podrzucenie tytułu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I książkę i serial warto poznać. Czuję, że mogłyby Ci się spodobać :)

      Usuń
  11. Nie widziałam serialu, ale książka mnie przyciąga!

    OdpowiedzUsuń
  12. "Opowieść podręcznej" Margaret Atwood to faktycznie powieść, która przeżywa "drugą" popularność za sprawą serialu. Kapitalna ekranizacja, która robi duże wrażenie. Gorąco jednak polecamy samą książkę, bo z historii i świata wykreowanego przez Atwood przebija się przesłanie, które faktycznie ma ponadczasowe znaczenie. Świetna recenzja!

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak najbardziej w planach czytelniczych. :) Na serial pewnie nie znajdę czasu, ale na książkę już tak. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  14. Przyznam, ze nie słyszałam wcześniej o tej książce. Dopiero pojawienie się ekranizacji zwróciło na nią moją uwagę. Jeszcze nie miałam okazji się z nią zaznajomić. Jednak na pewno nie obejrzę serialu przed przeczytaniem oryginału. Muszę jak najszybciej znaleźć chwilkę na tą lekturę. Słyszałam bardzo dobre opinie o niej i sama chcę się przekonać jakie na mnie zrobi wrażenie.

    OdpowiedzUsuń