środa, 31 grudnia 2014

Najlepsze książki 2014 roku

Czytelniczo rok 2014 był lepszy niż się spodziewałam. Nie pobiłam rekordów z poprzednich lat, nie zamierzałam jednak. Z biegiem lat będę pewnie czytać co raz mniej. Kilka liczb:

Liczba przeczytanych książek: 108 
Książki, które do mnie przybyły: 61 -  w tym 17 do recenzji, 37 kupionych, 7 to wymiany, wygrane w konkursach lub prezenty.

The best of the best (kolejność przypadkowa):

 

Błękitny zamek Lucy Maud Montgomery - piękna książka o miłości i poszukiwaniu szczęścia, dla mnie niezwykły powrót do dzieciństwa

Dostatek Michael Crummey - niezwykła, magiczna podróż do Nowej Funlandii, piękno, które trudno wyrazić słowami

Samolot bez niej Michael Bussi - niezwykle wciągająca historia, totalne zaskoczenie i niesamowicie piękna okładka

Jej wszystkie życia Kate Atkinson - ciekawy pomysł, dobra realizacja i znów piękna okładka

Dziewczyny z Powstania Anna Herbich - historia, która wyciska łzy z oczu

Niewidzialna korona Elżbieta Cherezińska - godziny czytania z wypiekami na policzkach, wyszukiwania nazwisk i śledzenia historii licznych postaci historycznych, wielki plus za humor i styl

Sońka Ignacy Karpowicz - niezwykłe emocje, czytana ze ściśniętym gardłem

Stulecie Herbjorg Wassmo - cudowna norweska saga o silnych i odważnych kobietach

Głosy Pamano Jaume Cabre - plejada niejednoznacznych bohaterów, kilka wątków i płaszczyzn czasowych - znakomita lektura

Nie gaś światła Bernard Minier - zabawa w kotka i myszkę, duszna atmosfera i podobnie, jak w poprzednich częściach świetny styl

Mroczny zakątek Gillian Flynn - mroczna, brutalna historia, która nie zaskoczyła mnie rozwiązaniem, ale wciągnęła na kilka godzin 

Dotyk Alexi Zentner - magia (zaczęłam czytać i spadł śnieg!) i talent gawędziarski

Oprócz najlepszej dwunastki w 2014 roku przeczytałam też wiele innych dobrych książek. Nie zawiodło mnie "Wołanie kukułki" Galbright, "Księga Diny" Wassmo, Obraz kontrolny" Sekielskiego i "Pan Mercedes" Kinga . Kryminalnym odkryciem roku zostali Tim Weaver i Gillian Flynn. Bardzo wzruszył mnie, ale i rozśmieszył "Mężczyzna imieniem Ove", zauroczył "Zdobywam zamek" Dodie Smith. Było sporo średniaków i trochę książek przeciętnych. Planów książkowych raczej nie zrealizowałam, blog raczej też leżał odłogiem. W 2015 roku pewnie niewiele się zmieni :)

Szczęśliwego Nowego Roku!

niedziela, 28 grudnia 2014

Serialowe podsumowanie roku

Rok 2014 minął jakby to była chwila. Był to dla mnie rok intensywnej pracy, chyba bardziej niż kiedykolwiek, dlatego po powrocie do domu najłatwiej było mi sięgnąć po kolejny odcinek ulubionego serialu. Nie był to rok wyjątkowo dobry pod tym względem, bo trzymałam się starych i sprawdzonych produkcji, z których kilka powinno już zakończyć swój żywot. Ale, na szczęście trafiłam na kilka perełek.

Najlepsze seriale tego roku


Wikingowie okazali się jednym z odkryć tego roku. Pierwszy sezon zapowiadał się dobrze, ale dopiero w drugim wykazali się scenarzyści i aktorzy. Z niecierpliwością oczekuję trzeciego sezonu. Na kilka dobrych tygodni wciągnął mnie Suits, czyli W garniturach, rewelacyjny serial prawniczy. Pierwsze trzy sezony uważam za mistrzostwo świata - serial zabawny i inteligenty, a poza tym, tak miło patrzyło się na Gabriela Machta i Patricka J. Adamsa w garniturach! Niestety w 4 sezonie coś się popsuło (widziałam tylko 3 odcinki, może kiedyś dokończę). Pierwszy sezon brytyjskiego The Fall oglądałam w 2013 roku, drugi sezon właśnie się skończył. Został mi jeszcze jeden odcinek, ale jestem ciekawa, jak zakończy się serial o seryjnym mordercy (Jamie Dornan - czyli Christian Grey z Pięćdziesiat twarzy Greya) i ścigającej go policjantce (Gillian Anderson). Na koniec zostawiłam powszechnie chwalone Fargo. Jestem w połowie sezonu, ale już wiem, że to jeden z najlepszych seriali, jakie ostatnio widziałam. Film braci Coen podobał mi się umiarkowanie, ale serial jest rewelacyjny!

Pozytywnie wyróżnił się też Outlander. Pierwszy odcinek nie zapowiadał, że będzie to dobry serial. Im dalej w sezon tym lepiej, choć nadal jest to romans historyczny, z naciskiem na romans. Dla mnie jeden z lepszych guilty pleassure w tym roku. Dla fanów "Obcej" Diany Gabbaldon pozycja obowiązkowa.





W 2014 roku pojawiło się też kilka serialowych średniaków, seriali "do kotleta". Fani Shondy Rhimes powinni być zadowoleni z How To Get Away with Murder, serialu z potencjałem, który na razie nie jest wykorzystany. Podobnie w przypadku Gotham, który jeśli zrezygnuje z odcinków proceduralnych może okazać się serialem całkiem niezłym. Większych nadziei nie robię sobie w przypadku Madam Secretary, który jest zupełnie przeciętny. Zdarza mi się przy nim sprzątać i przeglądać gazety. Zawiódł mnie The Last Ship - przewidywalny i typowo amerykański serial. 

Nie dotrwałam do końca Extant z Halle Berry i Tyrant, po jednym odcinku porzuciłam Dominion, Constantine, State of Affairs.


Oprócz dokończenia Fargo i The Fall został mi jeszcze emitowany przez stację Starz The Missing.



A co w planach na przyszły rok? Przede wszystkim obejrzeć seriale "rozgrzebane", czyli Detektywa, House of Cards, Masters of Sex. Kuszą też Marco Polo, Muszkieterowie i Ripper Street. Czekam też na drugi sezon Broadchurch. 

A Wy co mi polecicie?



piątek, 26 grudnia 2014

Najbardziej wyczekiwane premiery filmowe 2015 roku cz. 1

Uwielbiam chodzić do kina. W 2014 roku nie zawsze miałam na to czas, ale w przyszłym roku zamierzam wykroić go trochę więcej, bo jest mnóstwo premier, które chciałabym zobaczyć. Ten rok rozpocznie się mocno, bo filmem Gra tajemnic z jednym z najlepszych brytyjskich aktorów młodego pokolenia Benedictem Cumberbatchem. Trochę później na ekrany kin wejdzie komedia w znakomitej obsadzie (Ewan McGregor, Johnny Depp, Gwyneth Paltrow) - Bezwstydny Mortdecai. O Ziarnie prawdy już pisałam. Film obowiązkowy dla każdego fana Zygmunta Miłoszewskiego. Nie ma jeszcze zwiastuna, ani polskiej daty premiery, ale bardzo czekam na Makbeta. W lutym z kolei czeka nas dramat historyczny z Jennifer Lawrence - Serena, film science fiction w reżyserii Andy'ego Wachowskiego Jupiter: Intronizacja, musical z Meryl Streep w roli czarownicy, czyli Tajemnice lasu, oraz thriller z Colinem Firthem - Kingsman: Tajne służby. W marcu z kolei chętnie wybiorę się na brytyjski komedio-dramat Dumni i wściekli, nową wersję Kopciuszka, drugą część trylogii Niezgodna - Zbuntowana, dramat w reżyserii Rona Howarda W samym sercu morza lub thriller sc-fi Ex Machina. W kwietniu nie znalazłam dla siebie nic ciekawego, ale za to w maju będzie co oglądać: przede wszystkim Avengers: Czas Ultrona w gwiazdorskiej obsadzie, brytyjską komedię Drugi Hotel Marigol lub film sci-fi z Georgem Clooneyem i Hugh Laurie Kraina Jutra.



Gra tajemnic



Historia niezwykle utalentowanego Alana Turinga, brytyjskiego matematyka, który w kluczowym momencie II wojny światowej złamał niemiecki kod Enigma. Zespół najbardziej utalentowanych ludzi na świecie pracuje pod okiem genialnego Alana Turinga nad złamaniem skomplikowanego kodu, którym posługują się naziści. Ich niesamowite dokonania, oparte częściowo na pracy polskich naukowców, pozwalają położyć kres najbardziej okrutnej wojnie w historii dużo wcześniej, niż wydawało się to możliwe. Po tych wydarzeniach Turing w blasku chwały przystępuje do badań, których efektem będzie największa rewolucja naszych czasów – powstanie komputera. Mimo niesamowitych zasług, ekscentryczny geniusz wpadnie w poważne kłopoty, które doprowadzą do nieoczekiwanego zwrotu w tej fascynującej historii.


Bezwstydny Mortdecai

 
Mortdecai wśród płci pięknej znany jest ze swego uroku oraz najbardziej zniewalającego wąsa na Wyspach Brytyjskich. Pewnego dnia wpada na trop zaginionego obrazu Goi zawierającego wskazówki pozwalające przejąć konto bankowe pełne zrabowanego złota. Mortdecai z właściwym sobie wdziękiem i nonszalancją rusza tropem obrazu flirtując przy tym z niemal każdą napotkaną pięknością. Apetyt na skarb ma jednak także rosyjski oligarcha, amerykański miliarder i pewien tajemniczy terrorysta. Największym rywalem Mortdecaia okaże się jednak jego dawny kolega, a obecnie agent wywiadu Alistair Martland (Ewan McGregor), który ma chrapkę nie tylko na obraz Goi, ale także na piękną żonę Charliego – Johannę (Gwyneth Paltrow).


Ziarno prawdy



W Sandomierzu zostaje popełniona straszliwa zbrodnia. Ciało zamordowanej kobiety, powszechnie lubianej działaczki społecznej, zostaje podrzucone nagie w miejscu publicznym. Sposób w jaki pozbawiono ją życia przywodzi na myśl mord rytualny. Lokalni stróże prawa pod wodzą niedawnego gwiazdora stołecznej prokuratury, Teodora Szackiego, będą musieli nie tylko rozwiązać zagadkę kryminalną, ale także stawić czoło rozhisteryzowanej opinii publicznej.


Makbet


Szkocki generał Makbet, za namową swojej ambitnej żony, postanawia użyć niegodziwych środków w celu zdobycia władzy i obalenia króla.


Serena


George i Serena osiadają w Karolinie Północnej. Wykorzystując naturalne zasoby lasów, rozwijają imperium składów drewna. Serena, dzięki swojej przedsiębiorczości i kierowniczym umiejętnościom może dorównać każdemu mężczyźnie w zarządzaniu posiadłością i majątkiem. Wspólnie z mężem stanowią znakomitą parę, której nic nie jest w stanie przeszkodzić w realizacji wspólnych planów i ambicji. Niestety przyszłość imperium składów drewna George’a Pembertona staje pod znakiem zapytania, kiedy okazuje się, że żona potentata jest bezpłodna. Wszystko wskazuje na to, że spadek przypadnie nieślubnemu synowi męża. Serena, nie zamierza pogodzić się z takim stanem rzeczy. 


Jupiter: Intronizacja 

 
Jupiter Jones (Mila Kunis) urodziła się pod osłoną nocnego nieba, a jej narodzinom towarzyszyły znaki świadczące o tym, że jest stworzona do wielkich rzeczy. Dorosła już Jupiter nadal chce sięgać gwiazd, ale na ziemię sprowadzają ją obowiązki pani sprzątającej cudze mieszkania i niekończąca się passa nieudanych związków. Dopiero gdy na Ziemię przybywa Caine (Channing Tatum), genetycznie zaprogramowany były zwiadowca wojskowy, którego celem jest odnalezienie Jupiter, zaczyna ona dostrzegać przeznaczenie, które czekało na nią cały czas: w jej kodzie genetycznym jest bowiem zapisane, że jest spadkobierczynią niezwykłego dziedzictwa, które może zmienić układ sił we wszechświecie.



Tajemnice lasu


"Tajemnice lasu" to humorystyczny i chwytający za serce musical, z udziałem plejady hollywoodzkich gwiazd z Meryl Streep i Johnnym Deppem na czele. Film w zabawny i brawurowy sposób łączy klasyczne motywy znane z baśni braci Grimm, by w jednej opowieści spleść losy Kopciuszka, Czerwonego Kapturka i Wilka czy Roszpunki. W filmowej historii piekarz i jego żona, chcąc odmienić swój los, zgadzają się spełnić 4 życzenia wiedźmy. Aby tego dokonać muszą wejść do tajemniczego lasu… Wkrótce przekonają się, czy to o czym marzą, jest tym, czego naprawdę chcą.


Kingsman: Tajne służby 


Ekranizacja kultowej serii opowieści rysunkowych Marka Millara ("Ultimate Avengers", "Wanted: Ścigani"), którą wyreżyserował Matthew Vaughn ("Gwiezdny pył", "Kick-Ass", "X-Men: Pierwsza klasa"). Nagrodzony Oscarem Colin Firth ("Jak zostać królem") w roli doświadczonego agenta służb specjalnych, który bierze pod swoje skrzydła ambitnego żółtodzioba. W pozostałych rolach: dwukrotny laureat Oscara Michael Caine ("Mroczny rycerz", "Incepcja"), Taron Egerton, nominowany do Oscara Samuel L. Jackson ("Pulp Fiction", "Avengers"), niezapominany Luke Skywalker z oryginalnej trylogii "Gwiezdne wojny" Mark Hamill i Mark Strong ("Wróg numer jeden", "Szpieg").


Dumni i wściekli 



Konserwatywne, górnicze miasteczko, z którego ucieka, kto może. Kiedyś spokojne, dziś targane strajkami. Kiedy poczucie wrogości wobec wszystkiego, co obce osiąga apogeum, niespodziewanie przyjeżdżają tu kolorowym busem geje i lesbijki ze stolicy. Na ratunek potrzebującym! Czy padną najgorsze obelgi i posypią się zęby? Czy jedni i drudzy będą potrafili podać sobie pomocną dłoń? Co musi się wydarzyć, by konserwatywni mieszkańcy przyjęli pod strzechy aktywistów walczących o równouprawnienie? Co musi się stać, by staruszki odważyły się ruszyć w rajd po nocnych klubach Londynu? I czy wszyscy będą umieli razem bawić się i tańczyć w rytm hitów Bronski Beat?



Kopciuszek 

 
"Kopciuszek" to adresowany do całej rodziny film fabularny inspirowany klasyczną baśnią o tym samym tytule. W najnowszej produkcji Disneya, w reżyserii nominowanego do Oscara Kennetha Branagha ("Thor", "Hamlet"), zobaczymy jedne z najbardziej intrygujących aktorek współczesnego kina: Cate Blanchett w roli złej macochy i Helenę Bonham Carter jako dobrą wróżkę. W filmie poznajemy historię Elli, której życie diametralnie zmienia się po niespodziewanej śmierci ojca. Wystawiona na łaskę i niełaskę bezwzględnej macochy i jej dwóch córek, dziewczyna staje się służącą, złośliwie nazywaną Kopciuszkiem…


Zbuntowana


Beatrice Prior konfrontuje się z wewnętrznymi demonami i kontynuuje walkę przeciwko ogromnemu sojuszowi, który może spowodować rozpad społeczeństwa.


W samym sercu morza


Statek wielorybniczy zostaje zaatakowany przez kaszalota, co powoduje, że załoga pozostaje na morzu 90 dni, tysiące mil od domu.


Ex Machina

 
Programista jednej z największych firm internetowych wygrywa konkurs, którego nagrodą jest tygodniowy pobyt w górskiej posiadłości swojego szefa. Przybywając na miejsce, Caleb odkrywa, że jest częścią przełomowego eksperymentu.


Avengers: Czas Ultrona


Kiedy Tony Stark próbuje wskrzesić program utrzymania światowego pokoju, sytuacja się komplikuje. Na scenę wkracza mroczny Ultron ze zbrodniczym planem zniszczenia całej planety.
 


Kraina Jutra


Genialny wynalazca wraz z nastolatką wyrusza na misję, aby odkryć sekrety miejsca istniejącego tylko w ich pamięci.



Będzie co oglądać!

środa, 24 grudnia 2014

Wesołych świąt


Kochani życzę Wam pogodnych i szczęśliwych świąt Bożego Narodzenia spędzonych w gronie rodziny. Oby pod choinką każdy z Was znalazł wymarzony prezent!

poniedziałek, 22 grudnia 2014

Muzyczne podsumowanie roku

Koniec grudnia to czas na podsumowania. Na blogu nie pisze o muzyce, ale to nieodłączny element mojego życia. Pod koniec 2013 roku poznałam Spotify i szybko się uzależniłam. Nie wyobrażam już sobie bez niego codziennego słuchania muzyki.

Spotify pozwoliło mi odkryć nieznanych wcześniej artystów. W tym roku muzyczne odkrycia roku to:

Mela Koteluk

Zazwyczaj nie słucham polskiej muzyki, ale ta pani jest świetna! Ciekawy głos i mądre teksty. Polecam całą płytę Migracje.



MS MR

Duet wokalistki Lizzy Plapinger i producenta Maxa Hershenowa przez jakiś czas towarzyszył mi z takimi piosenkami jak "Hurricane", "Bones" i "Fantasy".



Sam Smith

Tego wokalistę pewnie znacie, bo jego piosenki grało wiele stacji radiowych. Dość prosty i chwytliwy pop, ale lubię "Stay With Me", "I'm Not the Only One", "Leave Your Lover" i "Latch".



Alt-J

Brytyjską grupę grająca indie rocka lubię za "Every Liitle Freckle", "Fitzpleasure", "Something Good" i "Left Hand Free"


George Ezra

Młodego brytyjskiego wokalistę pewnie kojarzycie z piosenką "Budapest", ja oprócz niej lubię też "Did You Hear the Rain?"



Hozier

"Take Me To Church" króluje na polskich listach przebojów, ale Hozier (czyli wokalistę Andrew Hozier-Byrna) warto poznać nie tylko ze względu na tą świetną piosenkę. Posłuchajcie też spokojniejszego "Cherry Wine", Arsonist's Lullaby i "From Eden".



Vance Joy

"Raptide" towarzyszyło mi długo, właściwie do dziś, ale australijskiego piosenkarza warto też posłuchać dla "Mess is Mine" i "Georgii".


Walk The Moon

Przy "Work This Body" i Shut Up And Dance" zawsze chce mi się tańczyć :)



Soudtrack z filmu Begin Again

Sympatyczny film z Keirą Knigthley, Markiem Ruffalo i Adamem Levinem (tym od Maroon 5) serdecznie polecam. Muzykę też:




Piosenki bez których rok 2014 byłby dużo smutniejszy:




 

Najpiękniejsze/Najsmutniejsze piosenki tego roku:








A Wam jaka muzyka towarzyszyła w tym roku?

sobota, 20 grudnia 2014

Stosik

Przedświątecznie ogarnęłam dziś swoje półki i okazało się, że już jakiś czas nie było na blogu stosu :) W listopadzie prawie nie kupowałam książek, za to zaszalałam w grudniu. Mikołaj nigdy nie przynosi mi książek, więc sama zrobiłam sobie "mały prezent" :)



Od góry:

Susanne Mische "Zabij, jeśli potrafisz" - z biblioteki

Zygmunt Miłoszewski "Domofon" - j.w

Marek Wałkuski "Wałkowanie Ameryki" - j.w

Marek Łuszczyna "Zimne. Polki, które nazywano zbrodniarkami" - j.w

Mario Vargas Llosa "Dyskretny bohater" - j.w

Denis Lehane "Wypijmy, nim zacznie się wojna" i "Ciemności, weź mnie za rękę" - pożyczone od koleżanki

Katrina Bivald "Księgarnia spełnionych marzeń" - zakup na bonito.pl, mama chciała i ja właściwie też :)

John Steinbeck "Grona gniewu" - zakup na merlin.pl, marzy mi się komplet dzieł Steinbecka!

Michael Bussi "Nie puszczaj mojej dłoni" - znów bonito.pl, bo "Samolot bez niej" był świetny

Wojciech Chmielarz "Przejęcie" - matras.pl, bo Jane Doe polecała

Matthew Kneale "Anglicy na pokładzie" - j.w, bo wydał ją Wiatr od Morza i wszyscy chwalą :)

Zygmunt Miłoszewski "Gniew" - bonito.pl, bo uwielbiam Szackiego

Robin Hoob "Uczeń skrytobójcy" - j.w., bo dawno nie czytałam dobrego fantasy

A.S Byatt "Opętanie" - przecena w stacjonarnym Matrasie, bo książka kultowa

Andy Weir "Marsjanin" - zakup na matras.pl, wszyscy mają (i chwalą), mam i ja

Kamil Janicki "Damy złotego wieku" - zakup na merlin.pl, bo lubię ten okres historyczny


To już oficjalne: zwariowałam! Chyba szykuję się na jakąś książkową apokalipsę, bo kupuję c raz więcej...  Wszystkie książki kupione w rabacie przynajmniej 30% :)

Ja tymczasem wraz z zaległą prasą i kawą udaję się na krótki odpoczynek :)




A jeśli ktoś z Was nie ma jeszcze prezentu świątecznego to może znajdzie coś ciekawego na wyprzedaży książek Beatriz z bloga Wanderlust. Zapraszam tu.

sobota, 13 grudnia 2014

Co czytać i oglądać w nadchodzącym roku...

Pamiętacie ten post? W tym roku przeczytałam już "Gwiazd naszych wina", "Kosogłosa", "Zanim zasnę" i "Niezgodną". Jestem też w trakcie "Więźnia labiryntu". Z listy zostały mi tylko "Zaginiona dziewczyna" i "Zimowa opowieść". A co ciekawego będę czytać tej zimy? Zobaczcie jakie książki  mają zamiar wziąć na tapetę filmowcy:



Ziarno prawdy

Nie miałam odwagi obejrzeć "Uwikłania" (Szacki kobietą?!), ale książka Miłoszewskiego jest znakomita, więc bardzo jestem ciekawa filmu Borysa Lankosza i tego, jak Robert Więckiewicz zagrał rolę niepokornego prokuratora.



Druga część bestsellerowej trylogii o prokuratorze Szackim! Wiosna 2009 roku, rozczarowany prokurator żegna się z Warszawą i przenosi się do Sandomierza. Tam spada na niego śledztwo w sprawie dziwacznego morderstwa cenionej działaczki społecznej. Szacki musi zmierzyć się ze ścianą milczenia i medialną gorączką. I z historią, która wydarzyła się przeszło sześćdziesiąt lat wcześniej…


Film w kinach już w styczniu. Tu macie trailer:





The Room

Książka zrobiła furorę na blogach kilka lat temu. The Room mam w wersji angielskiej, ale jeszcze nie czytałam. W ekranizacji mają wystąpić m.in Brie Larson i William H. Macy.




Dla pięcioletniego Jacka Pokój jest całym światem. To tu się urodził, to tu bawi się i uczy ze swoją mamą. Na noc mama układa go do snu bezpiecznie w szafie na wypadek, gdyby przyszedł Stary Nick.
Dla Jacka Pokój jest domem, dla jego Mamy więzieniem, w którym została zamknięta przed siedmioma laty. Dzięki ogromnej determinacji, pomysłowości i bezgranicznej matczynej miłości udało jej się stworzyć dla synka namiastkę normalności. Niestety ciekawość chłopca rośnie z wiekiem i Mama zdaje sobie sprawę, że Pokój nie wystarczy mu na długo…


Jonathan Strange i Pan Norrell

Trylogię Susanny Clarke czytałam co prawda kilka lat temu, ale wypadało by trochę ją odświeżyć przed serialem BBC.






 Anglia, początek XIX wieku. Tajemniczy pan Norrell jest jednym z nielicznych, którzy zajmują się jeszcze czarami. Ale to właśnie dzięki niemu i jego młodemu przyjacielowi - Jonathanowi Strange'owi, Anglia stanie się na powrót krainą tajemnej sztuki. Dwaj bohaterowie posiądą niezwykłą władzę, a sam rząd poprosi ich o pomoc w walce z Napoleonem. Lecz magia ma swoją cenę...

Marsjanin

O Marsjaninie mogliście przeczytać już pewnie na paru blogach. Recenzje są generalnie pozytywne, więc i ja mam zamiar przeczytać, tym bardziej, że w 2015 roku na ekrany kin, ma wejść film Ridleya Scotta z Mattem Damonem w roli głównej.



Straszliwa burza piaskowa sprawia, że marsjańska ekspedycja, w której skład wchodzi Mark Watney, musi ratować się ucieczką z Czerwonej Planety. Kiedy ciężko ranny Mark odzyskuje przytomność, stwierdza, że został na Marsie sam w zdewastowanym przez wichurę obozie, z minimalnymi zapasami powietrza i żywności, a na dodatek bez łączności z Ziemią. Co gorsza, zarówno pozostali członkowie ekspedycji, jak i sztab w Houston uważają go za martwego, nikt więc nie zorganizuje wyprawy ratunkowej; zresztą, nawet gdyby wyruszyli po niego niemal natychmiast, dotarliby na Marsa długo po tym, jak zabraknie mu powietrza, wody i żywności. Czyżby to był koniec? Nic z tego. Mark rozpoczyna heroiczną walkę o przetrwanie, w której równie ważną rolę, co naukowa wiedza, zdolności techniczne i pomysłowość, odgrywają niezłomna determinacja i umiejętność zachowania dystansu wobec siebie i świata, który nie zawsze gra fair…



Tajny dziennik

Książkę Sebastiana Barry'ego już czytałam. Teraz z niecierpliwością czekam na film w znakomitej obsadzie (Vanessa Redgrave, Rooney Mara, Eric Bana i Jeremy Irons).




Historia kobiety, której naiwność, pogoda ducha i fascynująca uroda skazały ją na życie w zamkniętych murach placówki psychiatrycznej. Licząca sobie około stu lat Roseanne Clear – tajemnicza staruszka, która trafiła do szpitala w młodym wieku i nigdy nie opuściła jego murów. Odizolowana od społeczeństwa kobieta pisze tajny dziennik, w którym opowiada o dramatycznym dzieciństwie i młodości w ogarniętej wojną domową Irlandii, o niewyjaśnionej śmierci ojca oraz małżeństwie z ukochanym mężczyzną, które stało się przyczyną jej tragedii.

Mroczny zakątek

Pisałam o ekranizacji już w lutym tego roku. Książkę przeczytałam na początku tego miesiąca (polecam!) a teraz czekam na film, który ma wejść do kin w okolicy marca lub kwietnia 2015.





Libby Day była małą dziewczynką, gdy zamordowano jej matkę i dwie starsze siostry. To jej zeznania doprowadziły do skazania jej piętnastoletniego brata Bena na dożywocie. Dziś, po dwudziestu pięciu latach, Ben nadal siedzi w więzieniu, a Libby desperacko potrzebuje pieniędzy. Kiedy więc członkowie Klubu Zbrodni, stowarzyszenia, które fascynuje się tajemniczymi zabójstwami uznają, że Ben został niesłusznie skazany i proponują jej pieniądze w zamian za pomoc w jego uwolnieniu, Libby nie może się nie zgodzić. Musi poradzić sobie z demonami przeszłości, ocenić, co naprawdę pamięta z tamtej nocy, a co wmówiono jej w trakcie śledztwa i wreszcie poznać prawdę o swojej rodzinie. Czy brutalnego morderstwa dopuścił się brat, posądzany o satanizm? Czy śledczy popełnili błąd?

Ostre przedmioty

Filmowcy lubią chyba książki Gillian Flynn... Kolejna jej książka zostanie przeniesiona na ekran, tym razem srebrny.





Camille Preaker po krótkim pobycie w klinice psychiatrycznej wraca do pracy reporterki. Pierwsze zlecenie to artykuł o tajemniczych zabójstwach dwóch małych dziewczynek w jej rodzinnym miasteczku. Przez ostatnie dwanaście lat, odkąd opuściła dom, rzadko rozmawiała ze swoją neurotyczną matką i przyrodnią siostrą, której właściwie nie zna – śliczną trzynastolatką trzymającą w garści całe miasteczko. Z niechęcią wraca do rodzinnej wiktoriańskiej rezydencji, gdzie zaczyna ją prześladować wspomnienie tragedii z dzieciństwa. Stara się odkryć prawdę o brutalnych zbrodniach. Zaczyna mocno identyfikować się z małymi ofiarami. Wszystkie tropy prowadzą jednak w ślepą uliczkę i zmuszają Camille do rozwikłania zagadki własnej przeszłości, której musi stawić czoło.

Światło między oceanami

Książkę mam już na półce, stoi i czeka na odpowiedni moment :) W ekranizacji ma wystąpić jeden z moich ulubionych aktorów - Michael Fassbender!


Kiedy Tom i Isabel Sherbourne'owie zamieszkali na Janus Rock, niewielkiej wyspie, oddalonej o sto sześćdziesiąt kilometrów od wybrzeży Australii, wierzyli, że odnaleźli upragnione szczęście. On, weteran Pierwszej Wojny Światowej przyjął posadę latarnika, by uciec od koszmarnych wspomnień, ona pragnęła założyć szczęśliwą rodzinę u boku kochanego mężczyzny. Nie spodziewali się, że życie wystawi ich na kolejną ciężką próbę, gdy po dwóch poronieniach i wydaniu na świat martwego chłopca, Isabel dowiaduje się, że nie będzie mogła mieć więcej dzieci. Gdy pewnego dnia do brzegów wyspy przybija łódź, Tom i Isabel znajdują w niej ciało mężczyzny i niemowlę. Tom, wbrew sobie, ulega namowom żony i decyduje się zatrzymać dziecko i wychować je jak własne. W czasie odwiedzin w Point Partageuse, rodzinnym miasteczku Isabel, w dniu chrztu małej Lucy, Tom i Isabel odkrywają prawdę o pochodzeniu dziewczynki. Dowiadują się, że dziecko, które uważali za sierotę w rzeczywistości ma matkę, która od czasu zaginięcia dziewczynki nieustannie jej poszukuje. Nękany wyrzutami sumienia Tom, w tajemnicy przed żoną decyduje się na krok, który na zawsze odmieni losy wielu ludzi.




Żony astronautów

Książkę Koppel czytałam w tym roku i serdecznie polecam, nawet jeśli nie jesteście zainteresowani podbojem Kosmosu. Serial na podstawie książki ma wyprodukować amerykańska stacja ABC.



Żony astronautów – zwykłe gospodynie domowe – niespodziewanie znalazły się na świeczniku, a ich życie zostało wywrócone do góry nogami. Miały być wzorem dla Amerykanek, idealnymi żonami i matkami, za którymi paparazzi chodzili krok w krok. Przed kamerami telewizyjnymi, spokojne i opanowane, oglądały, jak ich mężów wystrzeliwano w przestrzeń kosmiczną, bez gwarancji powrotu.
Bycie żoną astronauty oznaczało perfekcyjny uśmiech na sesjach zdjęciowych i nienaganny strój podczas podwieczorków z Jackie Kennedy, udział w wielkich galach i status gwiazdy. Jednak przede wszystkim bycie żoną zdobywcy kosmosu oznaczało samotność i lęk. Tylko inne kobiety, które znalazły się w podobnej sytuacji, wiedziały, jaki to los. Kobieca przyjaźń, solidarność i bliskość przybrały postać klubu żon astronautów.




To zaledwie ułamek tego, co mają w planach filmowcy. Zapowiada się też filmy na podstawie np. "Na wschód od Edenu" Steinbecka, "Siostry" Lupton, "Osobliwego domu pana Peregrine" Riggsa czy "Blondynki" Oates. 

Tu możecie poczytać więcej.

A Wy ekranizacje jakich książek chcielibyście obejrzeć najbardziej?

niedziela, 7 grudnia 2014

"Białe kruki" Christer Mjåset

Jako dziewczynka kochałam się w doktorze Rossie (George Clooney) z Ostrego dyżuru. Później, na długie lata, zafascynowali mnie chirurdzy z Grey's Anatomy. Do dziś oglądam ten serial z wypiekami na twarzy. Choć nigdy nie przyszło mi nawet do głowy, by w życiu objąć ścieżkę zawodową, choć w najmniejszym stopniu związaną z medycyną, to zawsze fascynowała mnie ta dziedzina nauki. Dzięki książce Christera Mjåseta mogłam poznać historię lekarzy z Oddziału Neurochirurgii Szpitala Haukeland w Bergen.



Matias Grande to młody ojciec i ambitny neurochirurg. Gdy w czasie samotnego, nocnego dyżuru decyduje się na samodzielną operację i ratuje życie młodemu mężczyźnie, czuje, że może osiągnąć wszystko, a zwłaszcza posadę stałego pracownika oddziału. Niestety dobry humor Matiasa burzy wiadomość o redukcji etatów. O wymarzone stanowisko mężczyzna będzie musiał walczyć z kolegami po fachu - młodym Niemcem, Wernerem Schlunkiem, który niedawno obronił doktorat i ambitną badaczką Theą Michelsen.

Jaka jest różnica między Bogiem a neurochirurgiem? Bóg nie jest neurochirurgiem.

Mjåset znany polskim czytelnikom jest z thrillerów medycznych, m.in. "Lekarza, który wiedział za dużo". Wydanie "Białych kruków" w serii Mroczny Zakątek może być mylące, bo zdecydowanie nie jest to sensacja. Książka norweskiego autora to bardziej powieść obyczajowa, ukazująca mroczne kulisy pracy chirurgów z uniwersyteckiego miasteczka Bergen. Fabułę poznajemy z perspektywy kilku bohaterów, głownie trójki walczącej o stały wakat na oddziale neurochirurgii. Matias, Thea i Werner to ludzie młodzi i ambitni, którzy starają się wywalczyć sobie miejsce wśród starych wyjadaczy, którzy niechętnie dopuszczają do stołu operacyjnego młode wilki. Czasami walka jest bezwzględna, a dobro pacjenta schodzi na drugi plan. Lekarze norweskiego autora nie jawią się jako bogowie, a wręcz przeciwnie, pełni są typowo ludzkich wad. Każdy z nich zmaga się ze swoimi problemami, zarówno w życiu prywatnym, jaki i zawodowym. I głównie o tym opowiada książka Mjåseta.

"Białe kruki" jest napisana lekkim i przyjemnym językiem, nawet laicy w dziedzinie medycyny nie powinni mieć żadnych problemów, by przeczytać tę książkę. Zdecydowanie jest to powieść dla fanów serialu Chirurdzy i każdego, kto lubi książki obyczajowe.

Za książkę dziękuję Business and Culture i wydawnictwu Smak Słowa.


niedziela, 30 listopada 2014

Filmowa niedziela: Buntownik z wyboru

W tym tygodniu mam dla Was świetny film z nieodżałowanym Robinem Williamsem. Choć kojarzony jest głównie ze swoich ról komediowych, ja zawsze lubiłam Go w dramatach ( Świat według Garpa, Stowarzyszenie umarłych poetów). "Buntownik z wyboru" nie zawiódł moich oczekiwań. Film otrzymał szereg nagród m.in. Oscara dla Robina Williamsa za najlepszą rolę drugoplanową, oraz Matta Damona i Bena Affleca za najlepszy scenariusz.



Will Hunting (Matt Damon) nie ma większych ambicji, niewiele też oczekuje od życia. Wykonuje dorywcze prace fizyczne, a wieczorami włóczy się po okolicznych barach, często wdając się w awantury. Zwrot w jego życiu następuje w dniu, kiedy nieoczekiwanie odkryte zostają jego wybitne uzdolnienia matematyczne, a on sam poznaje piękną studentkę. Will staje w obliczu pierwszego poważnego wyboru: musi zdecydować, czy nadal żyć będzie na pograniczu prawa, czy też podejmie rzucone mu wyzwanie i spróbuje zmienić swój stosunek do świata. W zmaganiach z samym sobą ma mu pomóc psycholog (Robin Williams), który słynie z niekonwencjonalnych metod działania. Dochodzi do starcia dwóch silnych osobowości, które przynosi zaskakujące efekty...

Historia młodego zbuntowanego geniusza wciąga od pierwszych chwil. Ponad dwie godziny filmu mija błyskawicznie za sprawą świetnego aktorstwa i dobrych dialogów. Robin Williams i Matt Damon tworzą na ekranie doskonały duet, a w rolach drugoplanowych nie ustępują im Minnie Driver, Ben Affleck (zaskoczył mnie na plus! i te jego dresy!) i Stellan Skarsgaard. Will Hunting  to chłopak z marginesu, który jest woźnym na jednym z najlepszych uniwersytetów na świecie - MIT. Jednocześnie to matematyczny geniusz odkryty przypadkiem, przez profesora na wydziale, na którym sprząta. Mający ciągłe zatargi z prawem chłopak trafia w końcu do więzienia, z którego wyciąga go rzeczony profesor. W ramach ugody z sędzią Will ma uczęszczać na terapię, która ma mu pomóc w radzeniu sobie z gniewem i agresją. Gdy już nikt nie chce leczyć chłopaka, w końcu trafia on do Sean'a Maguire'a, niekonwencjonalnego terapeuty, który powoli zaczyna trafiać do chłopaka. Will wydaje się być twardym chłopakiem z jednej z biedniejszych dzielnic Bostonu, który włóczy się z kumplami, pije i szuka okazji do zwady. Ale za tym wizerunkiem kryje się inteligentny, wrażliwy i mocno skrzywdzony dzieciak, dla którego taki sposób zachowania jest mechanizmem obronnym. To co najlepsze wyciąga z niego Sean, dla którego Will również staje się katalizatorem zmian.

Z czystym sumieniem mogę polecić Wam "Buntownika z wyboru" w to niedzielne popołudnie. Może rozśmieszy Was i wzruszy tak, jak mnie.

Czasem jeden film prowadzi do drugiego, a ten do jeszcze następnego. Ja też wypisałam sobie kilka tytułów, które MUSZĘ zobaczyć w najbliższym czasie, a są to filmy Robina Williamsa, których jeszcze nie widziałam - Good Morning, Vietnam, Patch Adams i Fisher King. Co mi polecicie?

sobota, 22 listopada 2014

"Seksbomby PRL-u" Krzysztof Tomasik

Kalina Jędrusik, Beata Tyszkiewicz, Barbara Brylska, Grażyna Szapołowska i Katarzyna Figura. Pięć kobiecych symboli seksu czasów PRL-u, aktorki - legendy, znane, podziwiane i pożądane przez kilka pokoleń Polaków. Każda z nich była królową ekranu przez kilkadziesiąt lat, stworzyły niezapomniane role i na zawsze utrwaliły się w pamięci wielu widzów. Jakie były? Na to pytanie stara się odpowiedzieć Krzysztof Tomasik, publicysta i biografista.


Gdy na świecie sławę zdobywały Sophia Loren, Gina Lollobrigida, Brigitte Bardot, Marylin Monroe i Elizabeth Taylor w Polsce sławę zdobyła Kalina Jędrusik, nazwana przez Tomasika "pierwszą polską seksbombą". Jędrusik stała się legendą PRL-u, symbolem seksu tamtych lat, nazwiskiem rozpoznawanym i cenionym, dziś wręcz postacią kultową. Beata Tyszkiewicz to bez wątpienia pierwsza dama polskiego kina. Urodzona w rodzinie hrabiowskiej, do dziś jest uosobieniem pięknej arystokratki, a jej najsłynniejsze kreacje, to role kostiumowe z poprzednich epok. Barbara Brylska, słynna Kama z Faraona, to postać piękna i tragiczna, choć dziś już trochę zapomniana. Grażyna Szapołowska piękna, zmysłowa, a do tego znakomita aktorka, choć gra do dziś, największe rola ma już (chyba) za sobą. Katarzyna Figura, najmłodsza z bohaterek, często nazywana polską Marylin Monroe jest ostatnią z opisywanych przez Tomasika gwiazd. Każda z nich była inna, wyjątkowa, reprezentowały różne typy seksualności, ale łączyło je jedno - rozpalały wyobraźnię niejednego młodego i starszego Polaka.

Autor, jak sam przyznał, lubi swoje bohaterki, ale nie bał się też krytyki. Na szczęście Tomasik tworząc "Seksbomby" nie szukał taniej sensacji, więc książka nie jest wydanym na ładnym papierze zbiorem ploteczek . W jego książce najważniejsza jest dorobek filmowy bohaterek i na tym się skupił. Nie uniknął oczywiście tematów prywatnych, ale te były jedynie dodatkiem, dzięki, którym czytelnik mógł lepiej zrozumieć gwiazdy. Co prawda, Tomasik nie rozmawiał z żadną ze swoich bohaterek, ale wydaje się, że wykonał całkiem niezłą pracę biograficzną. Przekopał się przez setki wywiadów i biografii by czytelnikom dać, możliwie jak największy, rzetelny obraz swoich bohaterek.

Wydawnictwo Marginesy oddało nam książkę wizualnie piękną, z twardą okładką, bogatą w ilustracje i zdjęcia, a do tego za całkiem przystępną (jak na dzisiejsze czasy) ceną, dlatego "Seksbomby PRL-u" mogą być idealnym prezentem gwiazdkowym dla niejednego mężczyzny, a pewnie spodoba się też niejednej pani.

Za książkę dziękuję wydawnictwu Marginesy.


niedziela, 16 listopada 2014

Filmowa niedziela: Podziemny krąg

Trafiłam na absolutną perełkę! Już nazwisko reżysera, Davida Finchera, który odpowiada za m.in. rewelacyjne "Siedem" i bardzo dobrą "Dziewczynę z tatuażem", obiecywało rozrywkę na najwyższym poziomie. Niby wiedziałam, że "Podziemny krąg" to świetny film, ale na to, co zobaczyłam nie byłam gotowa.


"Podziemny krąg" od pierwszej minuty przykuł moją uwagę, a to za sprawą Narratora, granego przez rewelacyjnego Edwarda Nortona. Historia pozornie jest prosta. Norton gra młodego mężczyznę, znudzonego pracą i cierpiącego na chroniczną bezsenność. Lekarz odmawia przepisania leków, kieruje go na spotkanie grupy wsparcia, dla chorych na raka, by tam mógł zobaczyć prawdziwe cierpienie. Mężczyzna udaje, że również jest chory, a emocjonalne wsparcie innych chorych łagodzi jego bezsenność. Pewnego dnia spotyka Marlę (Helena Bonham Carter), która tak jak on jest "turystką", która na spotkania chodzi dla rozrywki i darmowej kawy. Obecność bezczelnej Marli powoduje, że udział w grupach przestaje mu pomagać. Podczas służbowej podróży samolotem Narrator spotyka przebojowego Tylera Durdena (Brad Pitt), który imponuje mu swym nieskrępowaniem i wyzwoleniem. Kiedy mieszkanie Narratora zostaje zniszczone w wyniku pożaru, Tyler proponuje mu nocleg. Tak zaczyna się ich nietypowa przyjaźń, której skutkiem jest założenie zamkniętych, nielegalnych walk, zwanych Podziemnym Kręgiem. 


Jeśli ktoś jeszcze nie wierzy, że Brad Pitt jest dobrym aktorem powinien obejrzeć Fight Club. Jego Tyler Durden jest charyzmatyczny i bez wątpienia szalony. Jednak gwiazdą tego filmu jest Norton, genialny w swojej roli zagubionego nerda, który ucieczki szuka w nielegalnych walkach. Zaskakująco szybko jego spokojny bohater, wielbiciel mebli Ikea, wpada w sidła sprzedawcy mydła o dość kontrowersyjnych poglądach. Na uwagę zasługuje również świetna rola Heleny Bonham Carter, w roli Marli. Nie zdziwił mnie twist fabularny pod koniec filmu (bez spoilerów, ale Ci którzy oglądali wiedzą;)), bo po drodze gdzieś coś mi zaskoczyło, ale i tak film oglądało się znakomicie.

W pewnych kręgach Fight Club jest filmem kultowym, a cytaty z książki i filmu można często spotkać w postaci memów. I ja dołączam do fanów "Podziemnego kręgu". Jeden z najlepszych filmów tego roku!

Ps. Pierwsza zasada kręgu – o kręgu się nie mówi!