środa, 31 grudnia 2014

Najlepsze książki 2014 roku

Czytelniczo rok 2014 był lepszy niż się spodziewałam. Nie pobiłam rekordów z poprzednich lat, nie zamierzałam jednak. Z biegiem lat będę pewnie czytać co raz mniej. Kilka liczb:

Liczba przeczytanych książek: 108 
Książki, które do mnie przybyły: 61 -  w tym 17 do recenzji, 37 kupionych, 7 to wymiany, wygrane w konkursach lub prezenty.

The best of the best (kolejność przypadkowa):

 

Błękitny zamek Lucy Maud Montgomery - piękna książka o miłości i poszukiwaniu szczęścia, dla mnie niezwykły powrót do dzieciństwa

Dostatek Michael Crummey - niezwykła, magiczna podróż do Nowej Funlandii, piękno, które trudno wyrazić słowami

Samolot bez niej Michael Bussi - niezwykle wciągająca historia, totalne zaskoczenie i niesamowicie piękna okładka

Jej wszystkie życia Kate Atkinson - ciekawy pomysł, dobra realizacja i znów piękna okładka

Dziewczyny z Powstania Anna Herbich - historia, która wyciska łzy z oczu

Niewidzialna korona Elżbieta Cherezińska - godziny czytania z wypiekami na policzkach, wyszukiwania nazwisk i śledzenia historii licznych postaci historycznych, wielki plus za humor i styl

Sońka Ignacy Karpowicz - niezwykłe emocje, czytana ze ściśniętym gardłem

Stulecie Herbjorg Wassmo - cudowna norweska saga o silnych i odważnych kobietach

Głosy Pamano Jaume Cabre - plejada niejednoznacznych bohaterów, kilka wątków i płaszczyzn czasowych - znakomita lektura

Nie gaś światła Bernard Minier - zabawa w kotka i myszkę, duszna atmosfera i podobnie, jak w poprzednich częściach świetny styl

Mroczny zakątek Gillian Flynn - mroczna, brutalna historia, która nie zaskoczyła mnie rozwiązaniem, ale wciągnęła na kilka godzin 

Dotyk Alexi Zentner - magia (zaczęłam czytać i spadł śnieg!) i talent gawędziarski

Oprócz najlepszej dwunastki w 2014 roku przeczytałam też wiele innych dobrych książek. Nie zawiodło mnie "Wołanie kukułki" Galbright, "Księga Diny" Wassmo, Obraz kontrolny" Sekielskiego i "Pan Mercedes" Kinga . Kryminalnym odkryciem roku zostali Tim Weaver i Gillian Flynn. Bardzo wzruszył mnie, ale i rozśmieszył "Mężczyzna imieniem Ove", zauroczył "Zdobywam zamek" Dodie Smith. Było sporo średniaków i trochę książek przeciętnych. Planów książkowych raczej nie zrealizowałam, blog raczej też leżał odłogiem. W 2015 roku pewnie niewiele się zmieni :)

Szczęśliwego Nowego Roku!

22 komentarze:

  1. Myślę, że gdybym czytała te książki z Twojej listy, których jeszcze nie czytałam (czyli Cherezińską, Miniera i Sońkę) - też znalazłyby się w moim zestawieniu ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Minier i Atkinson królują na wielu zestawieniach :)
    życzę spełnienia marzeń w Nowym Roku !
    tommyknocker

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję tylu przeczytanych książek :)) Nie czytałam jeszcze żadnej z Twoich typów, ale mam nadzieję, że nadrobię braki w przyszłym roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję w poprzednich latach było lepiej, ale wcześniej tak intensywnie nie pracowałam :) Nadrabiaj, bo to dobre książki!

      Usuń
  4. Bardzo interesujące zestawienie. Z wyjątkiem "Dziewczyn z Powstania" mam je wszystkie, z wyjątkiem "Blękitnego zamku" i "Dotyku"- nie czytalam zadnej. Ale na pewno przeczytam Cabré y Wassmo w ramach wyzwania "sagi rodzinne". Do siego roku! Oby byl przynajmniej tak dobry jak ten!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy chyba podobny gust :) "Dziewczyny z Powstania" bardzo polecam. Zaczytanego roku!

      Usuń
  5. Na "dziewczyny z Powstania" mam wielka ochotę, może w tym roku uda mi się ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam tylko "Jej wszystkie życia" i zgadzam się, że to bardzo dobra książka :)
    happy 2015 !

    OdpowiedzUsuń
  7. Imponująca liczba przeczytanych, gratulacje! Samych trafionych lektur w przyszłym roku życzę! :)
    Swoją drogą, Twoje zestawienie przypomniało mi, że miałam już lata temu przeczytać "Błękitny zamek", zwłaszcza że swego czasu strasznie lubiłam książki Lucy Maud Montgomery (w dzieciństwie Anię potrafiłam czytać na okrągło, a po skończeniu ostatniego tomu zaczynać od nowa, od pierwszego).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby choć połowa była trafiona :)
      Ja też w dzieciństwie czytałam Anię na okrągło! Miło było wrócić do Lucy Maud Montgomery, chyba w tym roku też to zrobię. Może tym razem Ania? :D

      Usuń
  8. U mnie wyjątkowo słabo w 2014 roku, i z książkami i z filmami. Chyba "Myszy i ludzie" to książka, która na mnie największe wrażenie zrobiła. "Kronika ptaka nakręcacza" Murakamiego też była niezła.

    Szczęśliwego Nowego Roku! Dużo zdrówka i radości w każdym dniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś w to nie wierzę i tak na pewno lepiej niż statystyczny Polak. Poza tym ile Ty podróżowałaś! "Myszy i ludzie" - uwielbiam, "Kronika ptaka nakręcacza" - zakręcona, ale świetna :)

      Usuń
  9. Czytałam Cherezińską, ale do listy najlepszych nigdy bym jej nie dopisała z uwagi na słabe sceny erotyczne. ;) Pozostałych tytułów (niestety) nie znam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha no w sumie te sceny nie były najlepsze, ale Cherezińskiej wybaczyłam :D Gorsze były w "Sadze Sigrun" :P

      Usuń
  10. Tak, to był dobry rok, a Twoja liczba 108 robi wrażenie. I nawet pokrywają nam się ulubione książki, bo aż 7 z Twojej dwunastki przeczytałam i byłam nimi zachwycona.
    Niech ten 2015 będzie jeszcze lepszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama nie wiem jak to zrobiłam, bo miałam momenty zwątpienia. Gust to mamy akurat bardzo podobny :)
      Niech będzie i dla Ciebie! :)

      Usuń
  11. "Błękitny zamek" również dla mnie miał mnóstwo uroku :) "Nie gaś światła" chętnie bym przeczytała, podobnie jak kilka innych tytułów. U mnie w tym roku królowała Lisa Genova, zachwycał "Ojciec Chrzestny", a spore emocje wzbudzała "Złodziejka książek" czy "Strasznie głośno, niesamowicie blisko".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam "Motyla" Genovy - bardzo dobra powieść, "Ojciec chrzestny" to jedna z moich ulubionych książek, tak samo "Złodziejka książek". "Strasznie głośno, niesamowicie blisko" - widziałam tylko film, znakomity zresztą.

      Usuń