niedziela, 4 czerwca 2017

"Opowieść podręcznej" Margaret Atwood

Po raz pierwszy "Opowieść podręcznej" czytałam 7 lat temu i zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Przez kilka lat znakomita powieść Margaret Atwood była praktycznie nie do zdobycia, ale dzięki nowemu serialowi stacji Hulu (w Polsce na platformie Showmax), książka ponownie trafiła na księgarniane półki.


Freda jest Podręczną w Republice Gileadu, dawnych Stanach Zjednoczonych. Jej jednym i najważniejszym zadaniem jest urodzenie dziecka Komendantowi i jego żonie. W czasach malejącego przyrostu naturalnego, kobiety zostały zredukowane do roli reproduktorek. Społeczeństwo jest ściśle zhierarchizowane i kontrolowane. Freda i inne Podręczne pozbawione są wszelkich praw: nie decydują o swoim życiu, swoim ciele, nie mają prawa czytać, nie mają nawet własnych imion. Raz w miesiącu, podczas specjalnego rytuału są zapładniane przez "swoich" Komendantów. Relacja Fredy z jej życia w domu Komendanta przeplatają się z jej wspomnieniami sprzed Gileadu, kiedy jeszcze miała męża, córkę i własne szczęśliwe życie.

Margaret Atwood na kartach swojej powieści stworzyła prawdziwe piekło kobiet. Na niespełna 400 stronach kreuje nowy (nie) wspaniały świat, w którym ciało kobiety zredukowane jest do roli inkubatora. Autorka obnaża obłudę Gileadu i rządzących nim mężczyzn, a jednym zdaniem potrafi uderzyć jak biczem - celnie i boleśnie. Obawiam się, że "Opowieść podręcznej" nigdy nie straci na aktualności, szczególnie w dzisiejszych czasach. Dlatego - dla przestrogi - czytajmy!


To właśnie jedna z tych rzeczy, które oni robią. Zmuszają do tego, by człowiek zabijał sam w sobie. 

- "Lepiej" - nigdy nie znaczy lepiej dla wszystkich - mówi. Zawsze dla niektórych jest gorzej.

środa, 17 maja 2017

"Dziecko ognia" S.K Tremayne

Trzydziestoletnia Rachel, po zaledwie kilkutygodniowej znajomości, wychodzi za mąż za bogatego wdowca Davida. Wraz z mężem i jego 8-letnim synem Jamiem wprowadza się do imponującej, rodzinnej posiadłości mężczyzny w Kornwalii. Życie Rachel zdaje się być idealne: przystojny i bogaty mąż, śliczny pasierb i piękna posiadłość Carnhallow. Jednak po kilku miesiącach coś zaczyna się psuć. Jamie zaczyna zachowywać się dziwnie, wydaje mu się, że widzi i słyszy zmarłą matkę. Pozostawiona sama sobie Rachel, zaczyna drążyć w sprawie tajemniczej śmierci pierwszej żony Davida.


David i jego syn Jamie to spadkobiercy bogatej rodziny Kerthen, która wzbogaciła się na kopalniach cynku. Ich rodzinna posiadłość - Carnhallow położona w malowniczym, choć dość odludnym miejscu, jest dumą Davida.  Historia Rachel, Davida i Jamiego jest pełna sekretów. Każde z nich ukrywa coś przed innymi członkami rodziny. Z pozoru to szczęśliwa rodzina, ale każde z nich zmaga się ze swoimi demonami. Osierocone dziecko, jego zdesperowany ojciec i młoda kobieta z traumatyczną przeszłością tworzą wybuchowe połączenie.

S.K Tremayne, tak jak w swojej poprzedniej powieści, podejmuje problem żałoby po bliskiej osobie oraz zaburzeń psychicznych. Autor umiejętnie buduje napięcie i myli tropy. Zakończenie jest zaskakujące, ale mnie nie przekonało, ja w takie przypadki nie wierzę. Druga powieść Tremayna jest bardzo podobna do pierwszej - autor porusza podobne tematy, miejsce akcji umiejscawia w pięknej, lecz groźnej okolicy, a bohaterowie zmagają się z podobnymi problemami. Z jednej strony trochę odgrzewany kotlet, z drugiej powieść wciągająca i bardzo sprawnie napisana.

Za książkę dziękuję wydawnictwu Czarna Owca.

czwartek, 30 marca 2017

"Susza" Jane Harper

Agent federalny Aaron Falk, po dwudziestu latach, wraca do rodzinnej Kierwarry na pogrzeb przyjaciela Luke'a i jego bliskich. Nie jest to łatwy powrót, gdyż młodociany Aaron był podejrzany o morderstwo szesnastoletniej Ellie, a alibi zapewnił mu właśnie Luke.
Rodzice Luke'a proszą Falka, by zbadał sprawę śmierci przyjaciela, który rzekomo zabił żonę, synka i popełnił samobójstwo. Swoje podejrzenia ma też lokalny policjant. Pomimo niechęci mieszkańców Falk zostaje w mieście, by odkryć, co naprawdę przydarzyło się rodzinie Luke'a.

Rodzinne miasto Falka nie wita go z otwartymi rękami. Ludzie wciąż pamiętają ucieczkę Aarona i jego ojca, a miejscowych podjudza ojciec i kuzyn zmarłej przed laty dziewczyny. Atmosfera w całym mieście jest napięta z powodu trwającej już dwa lata suszy i problemów finansowych, które ta spowodowała. Ludzie są podminowani i nerwowi, a zamiecione pod dywan sekrety zaczynają wyłazić na światło dzienne.


Australijska prowincja w czasie suszy nie jest przyjemnym miejscem. Plony są kiepskie, zwierzęta padają, a ludzie są co raz bardziej zdeterminowani i zdesperowani. Dlatego nikogo specjalnie nie dziwi przypadek kolejnego farmera, który postanawia zabić rodzinę i siebie. Wątpliwości mają nieliczni, a wśród nich agent federalny Falk, który podejrzewa, że śmierć przyjaciela ma związek ze sprawą sprzed dwudziestu lat. Aaron jednoczy siły z młodym miejscowym policjantem, by odkryć kto stoi za śmiercią Luke'a i co naprawdę stało się z Ellie.

"Susza" to udany debiut. Książka trzyma w napięciu praktycznie do samego końca, a kartki przekręcają się same. Przeczytana w jeden wieczór. Polecam :)

środa, 29 marca 2017

"The Adventures of Sherlock Holmes" Arthur Conan Doyle

Nie wiem skąd, ale od dziecka interesuję się zbrodnią. No może nie zbrodnią, a raczej tymi, którzy morderców i innych łajdaków łapali, czyli detektywami. Pierwszym, którego poznałam był najprawdopodobniej słynny mieszkaniec Baker Street 22 - Sherlock Holmes. Pomimo upływu lat postać detektywa fascynuje. Wciąż powstają nowe filmy i seriale. które do Conan Doyla nawiązują. W końcu jego opowiadania to klasyka i klasa sama w sobie. Dzięki wydawnictwu [ze słownikiem] miałam okazję, po wielu latach, przeczytać "Przygody Sherlocka Holmesa" w oryginale.

 
Książka rozpoczyna się słownikiem najpopularniejszych słówek występujących w książce (ich znajomość pozwala na zrozumienie 70-80 % książki). Następnie jest część właściwa, czyli 12 opowiadań Conan Doyla, na końcu książki znajduje się poszerzony słownik. Generalnie byłam zadowolona z lektury, która pozwoliła mi poszerzyć swoje słownictwo w dość przyjemny sposób. Niestety nie jest to jeszcze pozycja idealna. Główny "zarzut", jaki mam do wydanych do tej pory książek, to słowniczek na marginesie strony, którego zadaniem jest ułatwienie czytania. Denerwowały mnie dwie rzeczy. Po pierwsze: w przypadku niektórych słów wytłuszczonych w tekście i przetłumaczonych na marginesie strony pojawia się więcej niż jedno znaczenie danego słowa, czasami odnalezienie właściwego zajmuje sporo cennego czasu i spowalnia czytanie książki. Po drugie: słówka pojawiają się w kolejności alfabetycznej (a nie np. w kolejności pojawienia się w książce) i czasami chwilę zabiera odnalezienie odpowiedniego.  

Pomimo tego warto spróbować swoich sił i zmierzyć się z tekstem oryginalnym. W końcu, jak twierdził Wolter - Tłumaczenia są jak kobiety - albo piękne, albo wierne :)

Za książkę dziękuję wydawnictwu [ze słownikiem].



środa, 1 marca 2017

"Czarna trasa" Antonio Manzani

Amadeo Gunelli, młody kierowca ratraka, pojazdu przygotowującego trasy narciarskie, zjeżdża do domu skrótem, tak zwaną "czarną trasą". Mężczyzna kierujący potężną maszyną najeżdża na coś, co z daleka przypomina rozjechanego kurczaka. Niestety szybko okazuje się, że to zwłoki lokalnego właściciela pensjonatu.
Wicekwestor Rocco Schiavone, rodowity rzymianin, zadarł z niewłaściwymi ludźmi. W efekcie znalazł się na "zesłaniu" w niewielkiej górskiej mieścinie na północy Włoch. Arogancki policjant rozpoczyna śledztwo w sprawie mężczyzny zmiażdżonego przez ratrak.


Niewątpliwą zaletą "Czarnej trasy" jest jej antypatyczny główny bohater. Rocco to arogancki, zadufany w sobie niesympatyczny typek, który za nic ma swoich przełożonych i podwładnych, a pobyt w Aoście traktuje jak męki piekielne. Do tego Rocco zamieszany jest w jakieś podejrzane sprawy, a ewentualnych świadków traktuje obcesowo, a nawet ucieka się do przemocy. Z drugiej strony w jego historii jest jakieś drugie dno, którego autor jeszcze nie ujawnił, co czyni jego postać interesującą. 

Niestety nie można powiedzieć o samej zagadce kryminalnej, która jest dość banalna. Wyraźną wskazówkę, kto może stać za śmiercią ofiary, autor daje już na samym początku powieści. Czujny i doświadczony czytelnik szybko nabierze podejrzeń, co do tej postaci. 

Słaba zagadka i antypatyczny bohater mogłyby sprawić, że do autora nie wrócę, ale z Manzanim będzie inaczej. Rocco mnie zaciekawił i czuję, że jeszcze niejedno może mieć za uszami. Oby tylko, następnym razem zagadka kryminalna była bardziej wyrafinowana

Za książkę dziękuję wydawnictwu Muza.

sobota, 25 lutego 2017

"Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Północ - Południe " Robert M. Wegner

W czasach nastoletnich zaczytywałam się literaturą fantastyczną i sci-fi. Odkrywałam takie nazwiska, jak: Sapkowski, Pratchett, Tolkien, Herbert, Zelazny, Le Guin, Scott Card i wielu innych. Na studiach wciągnęłam się w powieści Georga R.R Martina. Teraz czytam fantastykę znacznie rzadziej, trochę obawiam się wciągnięcia w jakąś niekończącą się, wielotomową przygodę, na którą nie będę miała czasu. Korzystając z kilku wolnych dni w ferie wyciągnęłam z półki, kurzące się od jakiegoś czasu, "Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Północ-Południe". I absolutnie nie żałuję. 


Książka podzielona jest na dwie części - Północ i Południe. W pierwszej części podróżujemy po północnych obrzeżach Imperium Meekhańskiego wraz porucznikiem Kennethem-luw-Darawyt dowodzącym Szóstą Kompanią Szóstego Pułku Górskiej Straży. Nowo utworzoną kompanię spotykamy, gdy przemierza górskie szlaki w poszukiwaniu zbuntowanego plemienia Shadoree. 
Część druga - Południe toczy się głównie wokół Yatecha, młodego wojownika z plemienia Issarów, który zostaje wysłany na służbę do pewnego bogatego kupca.

W pierwszym tomie Opowieści autor daje nam namiastkę świata, który powołał do życia, ale już ten fragment jest przebogaty. Rozbudowany panteon bóstw, skomplikowane posunięcia dwóch wywiadów Imperium - Ogarów i Szczurów, gildie magów, tajemnicze zjawiska, potwory, widowiskowe potyczki to ułamek tego, o czym w tym tomie opowiadań możemy przeczytać. Świat Meekhanu jest bogaty w ciekawe historie. 

Gdy skończyłam czytać o Północy żałowałam, że autor wrzucił mnie w zupełnie nowy świat. Chciałam dowiedzieć się, jak potoczą się dalsze losy porucznika Kennetha i jego kompanii. Na szczęście okazało się, że Południe również ma wiele do zaoferowania. Tajemniczy, zakrywający twarze Issarowie okazali się niezmiernie interesujący. Cała historia zdaje się zmierzać w bardzo ciekawym kierunku.

W czasie lektury towarzyszyły mi różne emocje: zachwyt, niedowierzanie, zdziwienie i wiele innych. Cieszę się, że znalazłam taką perełkę i to na naszym rodzimym podwórku. Nie mogę doczekać się wprost kiedy powrócę do świata Meekhanu . Oby kolejne tomy były równie dobre.

Kolejna znakomita książka ukrywała się na mojej półce :)

niedziela, 12 lutego 2017

"Behawiorysta" Remigiusz Mróz

Zamaskowany mężczyzna bierze zakładników w opolskim przedszkolu. Grozi, że zabije dzieci i ich wychowawców. Nie stawia żadnych żądań, a swe działania transmituje na żywo w internecie. Swoje chore działania nazywa Koncertem Krwi. Całej sytuacji przygląda się Gerard Edling, były prokurator, specjalista od kinetyki, znany ze swoich umiejętności "odczytywania" ludzi poprzez ich gesty i mimikę, czyli tytułowy Behawiorysta. Edling zostaje wciągnięty w okrutną grę z mordercą, którego media ochrzciły Kompozytorem.


Gerard Edling to postać, która skojarzyła mi się trochę z Herculesem Poirot, bohaterem wielu powieści Agaty Christie. To dystyngowany i elegancki mężczyzna, który dokładnie przestrzega zasad savoir vivre'u. Ale Edling ma też bardziej "mroczną" stronę. Fascynują go mordercy, z prokuratury wyrzucono go za tajemniczą sprawę "z dziewczyną", ma na pieńku z opolską policją, a z żoną i prawie dorosłym synem ma kiepski kontakt. Gerarda ceni jedynie była podopieczna, a obecnie jedna z prokuratorów zajmujących się sprawą Kompozytora.

Książki Remigiusza Mroza mają to do siebie, że czytają się same. Autor ma niebywale lekkie pióro i zdolność do przykuwania uwagi czytelnika. Pomysł na powieść też był całkiem niezły, ale koniec końców coś nie zagrało, tak jak powinno. Mnie zawiodły dwie rzeczy. Po pierwsze: przewidywalność. Niestety czytelnicy poprzednich książek Mroza pewnych rzeczy mogli się spodziewać, bo autor posłużył się podobnym zabiegiem, co w całkiem znanej trylogii z Forstem. Po drugie: zakończenie - zbyt wydumane i na siłę zaskakujące.

"Behawiorysta" to thriller, którego potencjał nie został wykorzystany.Fani Remigiusza Mroza prawdopodobnie będą usatysfakcjonowani, ja jednak pozostanę przy serii z Chyłką i Oryńskim.


środa, 1 lutego 2017

"Nie ma innej ciemności" Sarah Hilary

Kolejne śledztwo inspektor Marnie Rome i sierżanta Noah Jones rozpoczyna się wraz z telefonem mężczyzny, który w przydomowym ogródku znajduje przeciwatomowy schron. A w nim - kości dwójki małych dzieci. Terry Doyle, ojciec trójki jest głęboko wstrząśnięty, podobnie jak policjanci, którzy prowadzą śledztwo. Tożsamość dzieci pozostaje nieznana, wiadomo tylko, że zwłoki przeleżały w schronie około 5 lat. Sprawy nie ułatwia fakt, że dzieci nie widnieją w bazie osób zaginionych i wydaje się, że nikt ich nie szuka.


Dwóch przytulonych do siebie chłopców, pozostawionych samych sobie w schronie przeciwatomowym. Ten obraz musi przemawiać do wyobraźni. Kto mógł zrobić coś tak niewyobrażalnie okrutnego? Kto zostawił ich tam na pewną śmierć? Na ciele dzieci nie ma śladów przemocy, a porywacz/morderca zostawił jedzenie i zabawki. Czy chciał ich przed czymś uchronić? Dlaczego jednak po nich nie wrócił? Te wszystkie pytania zadaje sobie inspektor Rome i towarzyszący jej Noah Jones, dla którego to pierwsze śledztwo w sprawie morderstwa dzieci. Droga do wyjaśnienia sprawy jest kręta i ponura, a odpowiedź na nią sprawia wiele bólu.

Po udanym debiucie w postaci "W obcej skórze" Sarah Hilary napisała książkę równie dobrą, jeśli nie lepszą. Akcja powieści nie pędzi na łeb na szyję, a jedynie przyspiesza odrobinę pod koniec. Dużą zaletą "Nie ma innej ciemności" są pogłębione portrety psychologiczne bohaterów i postać inspektor Rome. Wątek prywatnej tragedii Marnie wciąż się pojawia, ale nie jest tak eksponowany, jak w pierwszej części. Trochę lepiej poznajemy też życie prywatne drugiego bohatera Noah Jonesa.

Sarah Hilary podjęła temat arcytrudny. Nie dość, że "swoimi" ofiarami uczyniła niewinne dzieci, to jeszcze sprawiła, że koniec końców czytelnik współczuje też osobie odpowiedzialnej za ich śmierć. "Nie ma innej ciemności" to udana kontynuacja serii. Polecam.

piątek, 27 stycznia 2017

"Słowik" Kristin Hannah

Isabelle Rossignol i Vianne Mauriac to dwie siostry o zupełnie różnych charakterach. Młodsza Isabelle jest żywiołowa, odważna i lekkomyślna, starsza Vianne - rozważna i strachliwa. Gdy mąż Vianne wyrusza na front, a do Francji wkraczają niemieckie wojska, kobieta musi stawić czoło  okupantowi i zadbać o przetrwanie swoje i ich córeczki Sarah. Młodziutka Isabelle ucieka ze szkoły z internatem i wkrótce przyłącza się do ruchu oporu, gdzie zaczyna prowadzić podwójną, śmiertelnie niebezpieczną grę.



Isabelle i Vianne to dwie młode kobiety, które w czasie wojny obrały dwie różne drogi. Po śmierci matki i opuszczeniu przez ojca Vianne szybko wyszła za mąż, zapominając o młodszej Isabelle. Piękna, spontaniczna i dumna młoda kobieta, wbrew woli wszystkich, podejmuje walkę z wrogiem, narażając życie swoje i bliskich. Kristin Hannah przedstawiła obie bohaterki bardzo wiarygodnie. Ich portrety całkowicie mnie kupiły - pokazała zarówno wady, jak i zalety obu kobiet, ich dylematy i desperackie próby ocalenia życia i tego co kochają.

Fabuła "Słowika" toczy się głównie w latach 1939-45, tylko nieliczne jej rozdziały przenoszą nas do 1995 roku, do Ameryki, gdzie po wojnie zamieszkała jedna z sióstr. Autorka pokazała wiele oblicz wojny: francuski ruch oporu, uległość rządu Vichy, obozy koncentracyjne i życie pod okupacją. Nic czego czytelnik nie znałby wcześniej. Dlaczego więc książka Hannah zyskała taką popularność? Nie jest ani odkrywcza, ani nowatorska, ale być może, kluczem do zrozumienia fenomenu "Słowika" są jej bohaterki - zwykłe kobiety, które w strasznych czasach okazały odwagę. Nie jest to historia, którą będę pamiętała przez lata, ale kilka miesięcy na pewno. To dobrze napisana powieść obyczajowa, która wciąga i wzrusza.

piątek, 20 stycznia 2017

"Wodny nóż" Paolo Bacigalupi

Pierwszą, z zaplanowanych na 2017 rok książek, już przeczytałam. Drugie spotkanie z prozą amerykańskiego autora, Paola Bacigulapiego było bardzo udane.

Stany Zjednoczone, niedaleka przyszłość. Południowe stany USA dręczy susza. Rzeka Kolorado, główne źródło słodkiej wody wysycha. O kurczące się zasoby wodne walczą władze trzech miast: Phoenix, Las Vegas i Los Angeles. Gdy na jaw wychodzą dokumenty mogące zmienić układ sił, Las Vegas wysyła do Phoenix jednego ze swoich słynnych "wodnych noży", zabójcę i szpiegs, Angela Velasqueza. Na trop afery wpada też dziennikarka Lucy Monroe, a w sprawę przypadkowo miesza się młoda mieszkanka miasta Maria.



Paolo Bacigalupi kreśli wiarygodny i dość prawdopodobny obraz upadającej cywilizacji. Stany Zjednoczone, bastion kultury Zachodu jaki znamy, już nie istnieje. Swobodny przejazd ze stanu do stanu nie jest możliwy. W miastach królują Chińczycy i ich nowoczesne technologie, najbogatsi wykupili sobie bilety na Północ, lub mieszkają w nowoczesnych, samowystarczalnych arkologiach. Politycy zaciekle walczą o pozostałą wodę, a pozostali próbują przetrwać w tym okrutnym, nowym świecie. 

Historię poznajemy z trzech perspektyw: Angela, bezwzględnego pracownika Catherine Case, "królowej" Kolorado, który nie cofnie się przed niczym, , Lucy Monroe, nagrodzonej Pulitzerem dziennikarki, która z własnej woli tkwi w chylącym się ku upadkowi Phoenix, oraz biednej, ale ambitnej Marii, która chwyta się wszystkiego by spłacić dług u nieobliczalnego Weterynarza. Ten zabieg daje szerszy obraz świata i pozwala lepiej poznać "nową" Amerykę.

Poprzednia książka autora, którą czytałam, czyli "Złomiarz" była książką przeznaczoną dla młodzieży. "Wodny nóż" jest bardziej dojrzały i brutalny, co zdecydowanie bardziej mi się podoba. Polecam!

niedziela, 15 stycznia 2017

Stosik gigant

Gdy zebrałam książki, które były w różnych miejscach w domu, przeraziłam się, że jest ich aż tyle. Trochę zaszalałam, ale nie sądziłam, że one wszystkie zjawią się w moim domu na raz. Sami zobaczcie:


Od góry:

Sharon Bolton "Sacrifice" - kryminał pożyczony przez przyjaciółkę

Luca D'Andrea "Istota zła" - ostatni zakup poprzedniego roku

Julian Fellowes "Belgravia" - idealna książka dla fanki Downton Abbey

Nick Jans "Wilk zwany Romeo" - ostatnio naszła mnie chęć na książki przyrodnicze, a wybór padł na Romeo

Mikołaj Gołachowski "Czochrałem arktycznego słonia" - jw. 

Alex Marwood "Zabójca z sąsiedztwa" - choć poprzednia książka autorki mnie nie powaliła zamierzam dać jej drugą szansę

Robert Bryndza "Dziewczyna w lodzie" - kryminał brytyjskiego autora

Cristina Campos "Cytrynowy chleb z ziarnkami maku" - ta książka zbiera mieszane recenzje, więc jeszcze nie wiem, czy ją przeczytam

Sara Larsson "Pierwsze kłamstwo" - jedna z nowszych książek w Czarnej serii

Remigiusz Mróz "Behawiorysta" - Mróz tym razem o profilerze Gerardzie Edlingu

Charlotte Link "Złudzenie" - powieść obyczajowa/thriller? niemieckiej autorki

Kristin Hannah "Słowik" - chwalona wszem i wobec książka, wśród domowników też znalazła uznanie, więc przeczytam już niedługo

Mario Vargas Llosa "Dzielnica występku" - najnowsza powieść peruwiańskiego noblisty

Jurgen Thorwald "Godziny detektywów" - od dawna upragniona przeze mnie kontynuacja "Stulecia detektywów"


Lecę czytać! A wy co najchętniej byście przeczytali?

piątek, 13 stycznia 2017

"Polne kwiaty" Julia Heaberlin

1995 rok. Siedemnastoletnia Tessie, zostaje znaleziona, na polu pełnym żółtych kwiatów - rudbekii. Towarzyszą jej ciała Polnych Kwiatów - ofiar seryjnego mordercy młodych kobiet.
Czasy obecne. Dorosła Tessa, matka czternastoletniej Charlie, pod swoim oknem, w środku zimy, znajduje zasadzone rudbekie. Kobieta zaczyna mieć wątpliwości, czy mężczyzna skazany za jej porwanie i morderstwo trzech innych dziewczyn, jest faktycznie winnym uprowadzenia jej siedemnaście lat temu. Wraz z prawnikiem Billem i antropolog Jo angażuje się w sprawę apelacji mężczyzny.

Akcja powieści Julii Heaberlin toczy się dwutorowo. Rozdziały teraźniejsze przeplatają się z relacją Tessie po porwaniu. Dorosła Tessa próbuje przypomnieć sobie, co działo się z nią w czasie 32 godzin od porwania i uratować Terrence'a Goodwina, mężczyznę, którego jej zeznania, doprowadziły do skazania mężczyzny na karę śmierci
Siedemnastoletnia Tessie próbuje przepracować traumę podczas sesji u psychoterapeuty, a pomaga jej w tym przyjaciółka Lydia.



"Polne kwiaty" to trzymający w napięciu, mroczny thriller psychologiczny. Pierwszoosobowa narracja pozwoliła wczuć się w rolę ofiary - wciąż cierpiącej, ale i pełnej wątpliwości i poczucia winy, przerażonej, że jej porywacz, którego nazywa"potworem", może być na wolności. Zarówno relacja dorosłej Tessy, jak i jej młodsza wersja wypadły bardzo przekonująco i prawdziwie.

"Polne kwiaty" przeczytałam ze szczerym zainteresowaniem. Zarówno losy dorosłej Tessy, jak i jej rzekomego porywacza Terrela, nie pozostawiły mnie obojętnej. Pół punktu książce muszę urwać jednak za zakończenie, które w mojej opinii, okazało się dość przewidywalne. Niemniej jednak, polecam, szczególnie wszystkim fanom Gillian Flynn.

niedziela, 8 stycznia 2017

Filmowe plany 2017

Rok 2016 upłynął pod znakiem dobrych filmów, które poznałam m.in dzięki liście zeszłorocznej, którą możecie przejrzeć tu. Bywało różnie, bo czasem lista była źródłem frustracji, bo nie miałam czasu, albo chciałam obejrzeć coś zupełnie innego. Po co się zmuszać mogą powiedzieć niektórzy. Mimo wszystko widzę sens. Nie obejrzałam wszystkiego z listy, ale te filmy, które widziałam były wyjątkowo dobre. Dlatego w tym roku też stworzyłam sobie taką podpowiedź, choć już teraz wiem, że nie obejrzę wszystkich pozycji na liście.

Kino europejskie


1. W stronę morza
2. Ja też!
3. Biała wstążka
4. Polowanie
5. Syn Szawła 
6. Serce lwa
7. Sztuka płakania
8. Wielkie piękno
9. Samba
10. Kochanek królowej
11. Mustang

Klasyka


1. Ojciec chrzestny I , II, III
2. Rain Man
3. Chłopcy z ferajny
4. Pulp Fiction
5. Życie Carlita
6. Szeregowiec Ryan
7. Top Gun
8. Wożąc panią Daisy 
9. Fisher King
10. Wywiad z wampirem

Dramaty/Thrillery


1. Wybór Zofii
2. Tańcząc w ciemnościach
3. Chłopiec z latawcem
4. Pożegnanie z Afryką
5. Evita
6. Labirynt
7. Zodiak
8. Mustang
9. Ida
10. Klub winowajców

11. Tajemnica Filomeny
12. Do szpiku kości
13. John Q
14. Schmidt 
15. Światło między oceanami

16. Przekleństwa niewinności

17. Broken

18. Bezdroża

19. Patch Adams
20. Pasażerowie 

Must see 2017
  

 
1. Piraci z Karaibów

2. Liga Sprawiedliwości

3. Piękna i Bestia

4. La La Land

5. T2:Trainspotting

6. Azyl. Opowieść o Żydach

7. Thor: Ragnarog

8. Star Wars VIII

9. Pierwszy śnieg

10. Strażnicy galaktyki 2

11. Assassin's Creed

12. Logan

13. Król Artur

wtorek, 3 stycznia 2017

Książkowe plany na 2017 rok

Taka ze mnie dziwna istota, która lubi planować i robić listy. Z ich wypełnianiem bywa różnie, ale co roku widzę w tym jakiś sens. Lubię przeglądać swoje półki w poszukiwaniu perełek, czasami dawno zapomnianych. Przekładać i na nowo układać książki, których za nic nie mogę później zmieścić. Choć listy bywają ciężarem i przytłaczają mnie czasem, to właśnie dzięki nim przeczytałam w poprzednich latach kilka na prawdę dobrych książek. W tym roku stosik książek prezentuje się tak:


Ten stos to prawdziwy misz masz. Kryminały i thrillery obok klasyki literatury amerykańskiej, polska fantastyka i gruzińska saga rodzinna. Szykuje się prawdziwa uczta. 

Wezmę też udział w wyzwaniu uniwersalnym organizowanym przez Olgę z Wielkiego Buka.

 

A jakie Wy macie plany na kolejny rok?