sobota, 10 stycznia 2015

"Miniaturzystka" Jessie Burton

Nella Oortman ma 18 lat i całe życie przed sobą. A życie to zapowiada się ciekawie, bo właśnie została żoną bogatego amsterdamskiego kupca Johannesa Brandta. Gdy w pewien jesienny dzień przybywa do domu męża spotyka ją jednak gorzkie rozczarowanie. Zamiast Johannesa wita ją jego siostra, wyniosła Marin i dwoje dość osobliwych służących. Mąż Nelli przybywa później, ale nie wydaje się zainteresowany młodą żoną. Zamiast oczekiwanych czułości dziewczyna otrzymuje kredens, w którym znajduje się dokładna replika jej nowego amsterdamskiego domu. Z początku Nellę, załamaną obojętnością męża, drażni miniaturowy domek, który staje się dla niej symbolem jej białego małżeństwa i kpiną z niej samej. W końcu dziewczyna decyduje, że domek umebluje dla niej miniaturzystka. Gdy Nella otrzymuje pierwsze zamówienie okazuje się, że tajemnicza miniaturzystka zna wszystkie sekrety domowników, a figurki przez nią wykonane zwiastują pewne wydarzenia.


Fabuła "Miniaturzystki" toczy się na przestrzeni zaledwie kilku miesięcy. Główną bohaterkę poznajemy w październiku 1686 roku, gdy pełna nadziei puka do drzwi domu męża. Nella, z początku niewinne dziecko, w ciągu zaledwie kilkunastu tygodni, musi dojrzeć. Jej nowy dom okazuje się być siedliskiem tajemnic, w którym panuje apodyktyczna i zagadkowa Marin, siostra jej męża. Dziewczyna czuje się niczym marionetka, która poślubiła nie tyle mężczyznę, co jego rodzinę. Pozostałe postacie są niemniej fascynujące - nieuchwytna miniaturzystka, skomplikowana Marin i miotający się między nimi Johannes to bohaterowie, którzy budzą emocje.

Jessie Burton, absolwentka uniwersytetu w Oksfordzie swoją debiutancką książką miło zaskakuje. Tworzy tajemniczą i wciągającą opowieść o miłości, zdradzie, namiętności i zawiedzionych nadziejach. A w tle daje nam XVII-wieczny Amsterdam - miasto, które waha się między Bogiem a bogactwem. Burton kreśli ciekawy obraz holenderskiego społeczeństwa rozdartego pomiędzy chęcią zysku, a surową protestancką religijnością. "Miniaturzystka" to książka, która pachnie gałką muszkatołową, goździkami, drewnem sandałowym, olejkiem liliowym i stęchłą wodą z kanałów. Nie sposób się od niej oderwać, bo to znakomita historia.

Powieść przeczytana w ramach bukowego wyzwania jako: książka, której tytuł to jedno słowo.

40 komentarzy:

  1. Jestem bardzo ciekawa tej książki :) Naczytałam się już wiele dobrego na jej temat. Mój absolutny must read :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie polecam, bardzo ciekawa lektura :)

      Usuń
  2. Koniecznie muszę przeczytać, mam ją w planach od momentu jej zapowiedzi :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja tez zwrócilam uwagę na zapachy, które unoszą się nad tą historią. Ksiązka mnie zachwycila.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobra powieść, dobrze, że tak zaczęłam rok :D

      Usuń
  4. A nie powinno być "książka, której tytuł to jedno słowo"? :D Jakoś zabawnie to brzmi.
    Fabuła książki brzmi ciekawie, ale nie wiem czy to coś dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że powinno - tyle razy to czytałam i nie zauważyłam! Dzięki! :)

      Usuń
  5. Podoba mi się pomysł na fabułę, więc myślę, że tę książkę prędzej czy później przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Okładka obiecuje tajemnicę i dobrą, wciągającą fabułę, na pewno więc przeczytam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana przeczytaj, bo to ciekawa opowieść :)

      Usuń
  7. Zrobiłam w grudniu listę książek, które chciałabym dostać w prezencie pod choinkę. "Miniaturzystkę" też na nią wpisałam, ale niestety została ona całkowicie pominięta :) Muszę jakoś zrekompensować sobie tę stratę w najbliższej przyszłości :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam na oku "Miniaturzystkę", ponieważ lubię opowieści osadzone w minionych wiekach i ciekawią mnie też rodzinne tajemnice, z którymi zmierzy się bohaterka. Takie historie zazwyczaj do mnie przemawiają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak lubisz takie historie to powinno Ci się podobać :)

      Usuń
  9. Powieść mi się podobała, ale zakończenie rozczarowało. Chyba oczekiwałam trochę więcej niż dostałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam, że autorka rozwinie wątek Miniaturzystki pod koniec, ale tego nie zrobiła i to trochę mnie zawiodło, ale ogólne wrażenie na temat książki mam dobre.

      Usuń
  10. Już niedługo sama się przekonam jaka jest ta książka, właśnie ją pożyczyłam z biblioteki.

    OdpowiedzUsuń
  11. Zapowiada się niesamowita historia, mam nadzieję, że książka wpadnie w najbliższym czasie w moje ręce, lubię taki tajemniczy nastrój :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ok, czyli warto zainteresować się dziełem.
    Interesujący wydaje się Amsterdam tamtej epoki, mało trafia się książek traktujących o Holandii... chyba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że warto się zainteresować, bo temat ciekawy :) Nie przypominam sobie żadnej książki o XVII-wiecznej Holandii :)

      Usuń
  13. Największym dylematem wszelakiej maści 'recenzentów' - biegłych w mowie i piśmie - blogerów znawców literatury brzydkiej i pięknej po przeczytaniu 'NA KRAWĘDZI' było czy autor niejaki NUMPSA jest zdrowy na umyśle czy też nie zupełnie.....
    Może ten filmik rozwieje wątpliwości...

    http://youtu.be/iNVzDrEj-1k


    OdpowiedzUsuń
  14. Na Miniaturzystkę mam ochotę od dawna :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię gdy książka łączy w sobie nietuzinkowy pomysł na fabułę, nieszablonowych bohaterów i osadzona jest w sprawnie sportretowanej rzeczywistości - myślę, że "Miniaturzystka" taka właśnie jest, więc kusi mnie bardzo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że mogłaby Ci się podobać tak jak mnie :)

      Usuń
  16. Ciekawa fabuła to połowa sukcesu, w "Miniaturzystce" udało się autorce dobrze skomponować składniki na interesującą lekturę :)
    pozdrawiam niedzielnie
    tommyknocker

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda :) Ciekawa jestem jak Tobie spodobałaby się "Miniaturzystka" :)

      Usuń
  17. O tej książce jest tak głośno, że nie sposób nie zwrócić na nią uwagi, szczególnie że kusi mnie tajemniczy klimat i wyjątkowe tło :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, że głośno, wydawnictwo nieźle rozpropagowało "Miniaturzystkę" ;)

      Usuń
  18. Lubię książki historyczne i tajemnice oraz bohaterowi budzący emocje, więc to coś dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Jedna z najciekawszych nowości w swojej kategorii. Będę polowała na nią podczas promocji.

    OdpowiedzUsuń