niedziela, 18 stycznia 2015

Misja: Oscary po raz drugi

15 stycznia poznaliśmy nominowanych do najważniejszej filmowej nagrody na świecie, czyli Oscara. W tym roku gala rozdania nagród odbędzie się 22 lutego, więc mamy ponad miesiąc, by poznać najlepsze (według Akademii) filmy 2014 roku. Jest to polski rok, bo będziemy walczyć o 5 nagród - w tym dla najlepszego filmu nieanglojęzycznego.

Tych, którzy oglądali "Zaginioną dziewczynę" (ja nie), dziwi brak filmu w wyścigu o nagrodę główną. W kategorii "najlepszy film" walczą jednak inne ciekawe filmy. Na razie widziałam trzy: Whiplash, Boyhood i Grand Budapest Hotel i jak na razie skłaniam się ku temu pierwszemu. Historia młodego perkusisty, który zostaje doprowadzony na skraj wytrzymałości psychicznej przez swego mentora zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Mam nadzieję, że J.K Simmons, który zagrał bezwzględnego nauczyciela dostanie Oscara za rolę drugoplanową. Filmem Boyhood wielu się zachwycało i często był wymieniany jako najlepszy film poprzedniego roku. Doceniam pomysł i wykonanie, ale mnie film momentami nużył. Grand Budapest Hotel podobał mi się, ale nie widzę go jako zwycięzcy w najważniejszej kategorii.


Z pozostałych filmów najbardziej obiecujące wydają się być "Gra tajemnic" i "Birdman" i je będę oglądała najpierw. Jeśli starczy czasu to zobaczę też resztę filmów.

Jeśli chodzi o filmy nieanglojęzyczne to widziałam tylko jeden. Nie jest to "Ida", którą zamierzam obejrzeć, a argentyński film, promowany nazwiskiem Almodovara (choć ten jest tylko producentem), czyli "Dzikie historie". Film Damiana Szifrona przedstawia sześć, odrębnych historii o ludziach doprowadzonych na skraj szaleństwa. Jest to pierwszorzędna czarna komedia. Dawno nie uśmiałam się tak, jak na "Dzikich historiach". Takie filmy jednak nie wygrywają Oscara, więc raczej nie wróżę mu sukcesu. Zdecydowanie warto jednak obejrzeć.


Obowiązkowo do nadrobienia "Ida" i "Mandarynki".

22 komentarze:

  1. Ja widziałam z nominowanych póki co jedynie ,,Idę" i ,,Grand Budapest Hotel", pozostałe muszę koniecznie obejrzeć w wolnym czasie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę czekała na Twoje recenzje :)

      Ps. Ostatnio w blogerze nie pojawiają mi się Twoje nowe posty :/

      Usuń
  2. Ja zabieram się w przyszły weekend za wszystkie oscarowe nominacje, bo jestem zupełnie w tyle. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To będziesz miała iście filmowy weekend :)

      Usuń
  3. Oglądałam te same 3 filmy i zdecydowanie najbardziej podobał mi się "Whiplash". Na "Dzikie historie" ostrzę sobie zęby, ale nie mam złudzeń - wygra mroczna wojenna tematyka, a szkoda, bo coś czuję, że i ja się będę dobrze bawić podczas seansu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi jak na razie też Whiplash podobał się najbardziej, ale czekam jeszcze na jakieś wielkie "wow". "Dzikie historie" serdecznie polecam :)

      Usuń
  4. "Ida" rewelacyjna, genialne zdjęcia i opowiadana historia.
    Mam plan na seans z "Grą tajemnic" i " Boyhood", a potem się zobaczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Idę" planuję obejrzeć w przyszłym tygodniu :)
      "Grę tajemnic" widziałam wczoraj - bardzo dobra, świetna rola Cumberbatcha, ale też chyba nie na Oscara...

      Usuń
  5. Mam to samo wyzwanie :) jak co roku :)

    Widziałam: Boyhood Grand Budapest Hotel, Grę tajemnic. Boyhood dobry, ale chyba nagradzany tylko dlatego, że był tak nietypowo kręcony. GBH super, ale nie na Oscara. Gra tajemnic bardzo dobra, Benedict fenomenalny, ale też nie jest to film wybitny. W najbliższych dniach mam w planach Birdmana i Whiplash, no i coś z kategorii najlepszy film nieanglojęzyczny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wczoraj wieczorem obejrzałam "Grę tajemni" i się zgadzam, trzymam za Benedicta kciuki jeśli chodzi o rolę pierwszoplanową, ale Oscara za najlepszy film chyba na nie będzie. W ogóle na razie jestem trochę zawiedziona.

      Usuń
    2. Niestety mam tak samo :( Chyba nie ma wybitnego filmu w gronie nominowanych :( Obejrzałam dziś "Birdmana" i jak na razie najlepszy, bo taki inny, nietypowy, zapadający w pamięć.

      Usuń
    3. Czytałam niedawno, że Birdman najlepszy... Ostatnie lata, jeśli chodzi o Oscary są jakieś takie kiepskie, nie to co kiedyś, gdy jednego roku Akademia wybierała spośród np. Forresta Gumpa, Skazanych na Shawshank i Pulp Fiction...

      Usuń
    4. No niestety:( Ale wciąż zdarzają się dobre filmy i dla nich warto czekać i oglądać średniaki :)

      Usuń
  6. Cóż, będę chyba na razie jedyna w tym gronie, która nie widziała żadnego ze wspomnianych filmów. Najbardziej kusi mnie chyba Whiplash i Gra tajemnic i te mam nadzieję zobaczyć w pierwszej kolejności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te dwa filmy, jak do tej pory, podobały mi się najbardziej :)

      Usuń
  7. Nie widziałam żadnego z filmów, ale "Whiplash" bardzo mnie ciekawi i kiedyś muszę do niego przysiąść. Tak jak i przy "Idzie" w której statystowałam z połową rodziny, i znajomych :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę Cię wypatrywać w takim razie :D

      Usuń
  8. obowiązkowa lektura !! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Grand Budapest to wg mnie rewelacyjny film, a pozostałe z chęcią nadrobię bo mam braki. Szczególnie chętnie obejrzałabym Idę, ale o Boyhood też wiele słyszałam dobrego i jestem ciekawa tej produkcji Almodovara.

    OdpowiedzUsuń
  10. Chętnie się przyjrzę tym produkcjom :)

    OdpowiedzUsuń
  11. wydaje się warta uwagi : )

    OdpowiedzUsuń
  12. ,,Grand Budapest Hotel" jest rewelacyjny! Obejrzałam ten film kilka dni temu i do tej pory mam go w głowie.

    OdpowiedzUsuń