piątek, 21 września 2012

Pierre Lemaitre "Zakładnik"

Bohaterem "Zakładnika" jest Alain Delambre, 57-letni specjalista od zarządzania zasobami ludzkimi, który od czterech lat jest na bezrobociu. Zdesperowany meżczyzna chwyta się wielu niskopłatnych prac, by utrzymać poziom życia swojej rodziny. Pracuje m.in. w hurtowni farmaceutycznej, gdzie jego szefem jest młody imigrant. Po nieprzyjemnej sytuacji w pracy, Alain znajduje się w bardzo poważnej sytuacji - nie dość, że traci dorywczą pracę w hurtowni, to grozi mu proces sądowy i poważna kara finansowa. Wtedy na horyzoncie pojawia się niesamowita okazja - Alain przechodzi kolejne fazy rekrutacji na wysokie stanowisko w korporacji, a ostatnia wiąże się z niecodziennym testem - symulacją ataku terrorystycznego.Nnic jednak nie idzie po myśli organizatorów i Alaina, a sytuacja szybko wymyka się spod kontroli.

"Zakładnik" to sprawnie napisana powieść sensacyjna, choć tej sensacji nie jest tu aż tak wiele. Książka dzieli się na trzy części: Przed, Podczas i Po. Pierwsza część opsiuje głównie życie Alaina i jego rodziny i jaki wpływ ma bezrobocie Alaina na nich wszystkich. Alain desperacko pragnie wrócić do pracy, znowu być "kimś" w oczach żony i córek. Niepowtarzalna okazja, jaka mu się trafia budzi w nim nadzieję i sprawia, że staje się bardzo zdeterminowany i gotowy na wszystko. Poświęci nawet dobro swojej rodziny, by wrócić do świata ludzi pracujących. Bezwzględnie wykorzystuje dorosłe córki i rani żonę, by dopiąć celu. W jego mniemaniu robi to dla nich, lecz jego kolejne czyny zaczynają temu przeczyć.

Zamykam oczy, w pełni świadom, jak nisko upadłem. Zawracam. Nigdy nie wybaczę systemowi społecznemu tego, co ze mną robi. Zgoda, nurzam się w błocie, jestem nikczemny, ale w zamian niech mi bóg systemu da to, na co zasłużyłem. Niech mi pozwoli wrócić do gry, wrócić do świata, stać się na nowo człowiekiem. Żywym. I niech mi da pracę.*

Początkowo Alain budził moją sympatię. Potrafię wczuć się w jego sytuację, gdyż od niedawna również bezskutecznie szukam pracy. Z czasem jego postępowanie jednak zaczęło mnie drażnić - Alain zaczyna być jak taran, niszczy wszystko i wszystkich na swojej drodze. Krzywdzi rodzinę i przyjaciół, motywując to ich dobrem. Jego zachowanie jest nielogiczne, wręcz desperackie. Mimo, że miałam bardzo dużo współczucia i sympatii dla Alaina, to jego postępowanie ostatecznie mnie zniechęciło.

Dramatem dla Alaina, wykształconego i w pełni sił mężczyzny, który chce pracować, jest bezrobocie.

Dla bezrobotnego chwila, kiedy inni wychodzą z biur, jest zawsze ciężkim przeżyciem. Nie z powodu zazdrości. Nie, dla bezrobotnego najtrudniejsze jest dalsze życie w społeczeństwie opartym na gospodarce rynkowej. Gdziekolwiek spojrzy, zawsze widzi to, czego sam nie ma.**

Akcja toczy się raczej wolno, wyjątkiem jest środek i końcówka książki. Nie jest to typowa powieść sensacyjna, w akcja toczy się błyskawicznie. Lemaitre skupia się bardziej na psychice bezrobotnego i tym co może się stać, gdy doprowadzi się kogoś do ostateczności. Początek powieści podobał mi się bardzo, później pojawiły się drobne wątpliwości. Alainowi za łatwo przychodziły niektóre rzeczy (np. kolega haker, zdobycie broni, rozprawa sądowa). Mimo kilku niedociągnięć uważam "Zakładnika" za interesującą pozycję i chętnie przeczytam "Ślubną suknię"

*str. 42
**str. 98

12 komentarzy:

  1. Nie, książka zdecydowanie nie dla mnie. Coś mi nie podchodzą takie gatunki. ;)

    Popieram, Żeromski ciężko pisał. Jego książki to dla mnie katorga, ale co poradzę, skoro są w kanonie lektur szkolnych...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi było potrzeba jakiejś powieści sensacyjnej.

      Żeromskiego przeżyć trzeba niestety :)

      Usuń
  2. Ja się na "Zakładnika" nie nastawiam, "Ślubna suknia" średnio mi się podobała, wolę innych:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spotkałam się z opinią, że "Ślubna suknia" jest lepsza, więc nie wiem czy podobałby Ci się "Zakładnik" :)

      Usuń
  3. Mam tę książkę, ale po Twojej recenzji, sama nie wiem. Chyba przesunę ją na koniec kolejki czytelniczego stosu:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że nie zachęciłam. Dobry był początek, ale liczyłam na więcej :)

      Usuń
  4. No cóż, po pierwsze bezrobocie to nie moja tematyka. Mam szczerą nadzieję, że nigdy nie doświadczę go na własnej skórze. A po drugie ta książka wydaje mi się jakaś taka nijaka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łatwy i przyjemny temat to nie jest :)

      Usuń
  5. Trochę mam mieszane uczucia odnośnie tej książki, więc nie wiem czy po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nastawiłam się chyba na coś zupełnie innego, coś na prawdę "wow" i dlatego moje uczucia również są mieszane.

      Usuń
  6. Hmmm... raczej się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń