piątek, 21 lutego 2014

Stosik, czyli czy to już uzależnienie?

Wpadłam w szał kupowania książek. Moje oczy wszędzie widzą promocje. Jak tak dalej pójdzie to mnie wyrzucą z domu z razem z wszystkimi książkami :) Macie może jakieś sposoby na ograniczenie zakupów? Ustalacie sobie limity? A może prosicie rodzinę o pomoc?



Książek pilnuje sowa, bo mama zwykła mi podkradać książki :) Dziś bez książek z biblioteki (ograniczam skutecznie!), za to 2 recenzyjne. Od góry:

George R.R Martin "Rycerz Siedmiu Królestw" - od Libroteki, już przeczytana

Scott Spencer "Miłość bez końca" - od Muzy

Alexi Zentner "Dotyk" - dołączył do "Dostatku"

Peter May "Czarny dom" - najpierw zachwalała Padma z Miasta Książek, a później również inni blogerzy

Julia Alvarez "Czas motyli" - dołączył do "Suchej sierpniowej trawy"

Michel Bussi "Samolot bez niej" - francuski bestseller

Mark Helprin "Zimowa opowieść" - kupiona z wielu powodów, pięknie wydana

Diane Ducret, Emmanuel Hecht "Ostatnie dni dyktatorów" - dołączy do dwóch poprzednich książek Ducret

48 komentarzy:

  1. Ja nabyłam w tym miesiącu tylko trzy książki, z czego jestem bardzo dumna i nawet stosiku nie wstawiam - poczekam na marzec na więcej nowości na mojej półeczce ;) Udanej lektury :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podziwiam! Ja nawet nie wiem ile w lutym kupiłam...

      Usuń
  2. Polecam Helprina :) Cudowna opowieść!

    OdpowiedzUsuń
  3. Na ebooku nie zajmuja tyle miejsca, ha ha. A na pocieszenie powiem Ci, ze jestem duzo gorsza pod tym wzgledem od Ciebie- w ubieglym miesiacu kupilam ok. 20 ksiazek. Moze wlasnie dlatego, ze na ebook i fizycznie ich nie widac. To troche tak, jak z placeniem karta kredytowa. Jednym slowem- nalóg.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sumując to w lutym kupiłam pewnie jakieś 14 książek. Większość na promocjach na szczęście. Nie mam czytnika więc ebooków nie kupuję, ale kto wie, może niedługo...

      Usuń
  4. Mi niedawno mąż powiedział, że jeszcze trochę a zacznę wstawiać książki do lodówki:D Straszna to choroba ale jakże przyjemna:)

    OdpowiedzUsuń
  5. "Ostatnie dni dyktatorów" kupiłaś na jakiejś promocji? Sama się czaję na tę książkę, więc jestem ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za niecałe 28 zł w internetowym matrasie :)

      Usuń
  6. Ciekawe nabytki. Nie znam żadnej książki, ale nęci mnie "Samolot bez niej". Życzę miłego czytania.

    OdpowiedzUsuń
  7. Czas Motyli świetny zakup, "Ostatnie dni dyktatorów" też już kupiłam.
    Ja się zawzięłam i ograniczam kupowanie powieści, jeśli już, to tylko sprawdzeni autorzy. Ale kupowania ograniczyć nie umiem, bo teraz się wzięłam za historię, czyli te pozycje, które bardzo chcę przeczytać, a w bibliotece ich na oczy nie zobaczę;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też będę musiała sobie zacząć robić jakieś ograniczenia. Może do 3 książek na miesiąc? Może nie kupowanie nowości?

      Usuń
  8. ,,Ostatnie dni dyktatorów" to książka, której recenzję bardzo chętnie przeczytam. Mam nadzieję, że będzie pozytywna bo planuję kupić tę publikację.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka zapowiada się bardzo ciekawie, ale nie jestem w stanie powiedzieć kiedy ją przeczytam. Takim zbieraczem już jestem :)

      Usuń
    2. Wiem coś o tym. Na mojej półce zalegają dziesiątki książek, z czytaniem których nie mogę się wyrobić ponieważ ciągle dokupuję nowe:)

      Usuń
  9. Ja nie kupiłam w tym miesiącu żadnej i jestem z siebie dumna. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to zrobiłaś?! Jak?! :)

      Usuń
    2. Normalnie ;) Ja przez ostatnie 2 lata kupiłam w sumie 4 książki :> W końcu dotarło do mnie, że to taki sam nałóg, jak wszystkie inne i pora się za to zabrać.

      Usuń
    3. Trzy dni później - wynik bez zmian. ;)

      To, że nałóg, to jedno. Ale do mnie bardziej trafia argument, że trochę szkoda kasy, skoro na swoich półkach mam sporo potencjalnie dobrych książek. Po co ciągle kupować, skoro się tego nie czyta? Na pewno nie raz się złamię, ale mam nadzieję, że w mniejszym stopniu.

      Usuń
    4. Do mnie dociera to bardzo powoli, ale chyba w końcu dotrze :) Patrze na swoje półki i widzę masę nieprzeczytanych książek. Trochę to smutne. Chyba doszłam już do tego dlaczego tak kompulsywnie kupuję i mam nadzieję, że uda mi się dotrwać do Warszawskich Targów Książki bez kupowania nowych książek :)

      Usuń
  10. Ja mam to samo.. w tym miesiącu kupiłam 4 i za każdym razem jak widzę księgarnie to uciekam, bo chcę wejść i znowu coś kupić.. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Księgarnie stacjonarne staram się omijać, ale za dużo kupuję przez internet :)

      Usuń
  11. No, ja kupiłem ostatnimi czasy (nie wiem, jaki to okres, czy miesiąc, czy dłużej) dwie książki "I wciąż cię kocham" i "Złodziejkę książek", z czego jestem bardzo zadowolony. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tej pierwszej nie czytałam, ale "Złodziejka..." jest wyśmienita :)

      Usuń
  12. Złotego sposobu nie mam, u mnie działa to tak, że im dłużej się powstrzymuje przed kolejnymi zakupami, tym potem łatwiej się oprzeć. Za to potem, gdy tama nagle pęknie... uch, w ciągu miesiąca potrafi mi przybyć kilkadziesiąt książek ;-) Stos miły dla oka, kilka tytułów bym z dziką frajdą widział u siebie :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie coś ostatnio opętało jeśli chodzi o kupowanie. A im dłużej się powstrzymuje, to tak jak u Ciebie, później boom i jest jeszcze gorzej :P

      Usuń
  13. Ta "Zimowa opowieść" to straszna cegła, aż się nie spodziewałam! Czekam z niecierpliwością na Twoje wrażenia. :)
    A co do ograniczeń... Od początku roku nie kupiłam nic poza czterema pozycjami z Uczty Wyobraźni w ramach promocji 1+1. To chyba za karę za to, że mniej czytam. Ale pewnie nadrobię w dalszych częściach roku, na razie raczej cieszy mnie ten stan. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zimowa opowieść ma blisko 700 stron. Książkę zgarnęła mi już sprzed nosa mama :D Wow podziwiam! U mnie zakupy są najbardziej intensywne pod koniec i na początku roku, bo uwielbiam przeceny :P

      Usuń
  14. Całkiem ładny wynik, same nówki sztuki niedmuchane. :P Ale 8 książek to chyba jeszcze nie choroba, chociaż co ja tam wiem. ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcześniej kupiłam jeszcze kilka :P

      Usuń
  15. Śliczna sowa! Mam do takich słabość, bo sama je kolekcjonuję i mam już sporą sowiarnie :D Niestety w kwestii ograniczenia książkowych zakupów nie pomogę, bo też mam z tym problem :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sowę-skarbonkę kupiłam w Tigerze :) Uff dobrze, że nie jestem sama :)

      Usuń
  16. "Czas motyli" mam i ja. Będziemy mogły porównać wrażenia :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam taki szał książkowy w 2012 roku i w styczniu 2013, a potem nagle doznałam olśnienia i mi przechodziło z każdym miesiącem coraz bardziej:) Sposoby - zerknij na mojego posta o ograniczaniu zakupów i odgruzowywaniu domu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że mnie też w pewnym momencie olśni. Dziękuję, przeczytam :)

      Usuń
  18. Piękne to uzależnienie :)
    Peter May rewelacyjny ! Będę czekał na relację z Bussiego - mało mamy francuskich kryminałów. Ciekaw jestem, czy ten będzie dobry.
    serdecznie pozdrawiam
    tommy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepsze takie niż inne :) Nie wiem czy Bussi to taki typowy kryminał, ale zobaczymy :)

      Usuń
  19. A cóż to za sówka! :) Stosik bardzo fajny, czekam na recenzje.

    OdpowiedzUsuń
  20. Już któryś raz przelatuje mi przed oczami Czarny dom. Koniecznie muszę go kiedyś zdobyć :)

    OdpowiedzUsuń