środa, 8 października 2014

10 książek mojego życia (plus trochę więcej)

Po blogach i facebooku od jakiegoś czasu krąży całkiem niegłupi łańcuszek dotyczący książek. Wielu moich znajomych podchwyciło ten pomysł i opublikowało "10 książek swojego życia". Ciekawa to sprawa, bo okazuje się, że Polacy jednak czytają :) Swoją listę opublikowałam najpierw na swoim prywatnym profilu i dziś postanowiłam, że pojawi się też na blogu.

1. "Sto lat samotności" - bo za każdym razem odkrywam w tej książce coś nowego i zakochuję się w niej od nowa.


2. "Ania z Zielonego Wzgórza" - ukochana książka z dzieciństwa. Każdą książkę z serii czytałam przynajmniej 3 razy. Do tej pory marzą mi się rude włosy i mój własny osobisty Gilbert :)



3. "Harry Potter" - do kupienia tej książki namówiła moją mamę pani w księgarni, kiedy jeszcze w Polsce Potter nie był dobrze znany. Mama zobowiązała się do kupienia całej serii w razie gdyby książka o młodym czarodzieju mi się spodobała (i tak zrobiła!) :) Z Harrym dorastałam i nie wyobrażam sobie bez niego mojego dzieciństwa.




4. "Mistrz i Małgorzata" - to zdecydowanie moja ulubiona lektura z czasów liceum. Arcydzieło literatury.



5. Saga o Wiedźminie - bo od Sapkowskiego zaczęła się moja przygoda z fantastyką.




6. "Opowieść podręcznej" - obok "1984 roku" najlepsza antyutopia jaką czytałam. Od paru dobrych lat nic nie poruszyło mnie tak jak powieść Margaret Atwood.




7. "Duma i uprzedzenie" - za pana Darcy'ego 




8. "Myszy i ludzie" - za piękną przyjaźń i moc wzruszeń.




9. "Mikołajek" - za całą masę śmiechu. O dziwo seria poznana (i od razu pokochana) dopiero na studiach.



10. "Ojciec chrzestny" - za godziny czytania z wypiekami na policzkach.






O dziwo ta lista nie do końca zgadza się z tą, którą opublikowałam na blogu w 2012 roku (tu). Do tej listy muszą więc dołączyć również:




Niewykluczone, że za dwa lata lista znów się zmieni. Pretendentami do "najlepszej 10" są:

















36 komentarzy:

  1. U mnie chyba z sentymentu nr 1 byłby Mikołajek. Czytałam go milion razy od dzieciństwa i uzbierałam całą serię :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo niedawno poznałam Mikołajka i z miejsca pokochałam :)

      Usuń
  2. U mnie numerem jeden chyba już na zawsze zostanie Sto lat samotności.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo trudno byłoby mi stworzyć taką listę, ale fajnie, że Tobie się udało :)

    OdpowiedzUsuń
  4. "Ania z Zielonego Wzgórza" to również moja ukochana książka z dzieciństwa. Resztę pozycji znam, choćby z widzenia, ale do moich ulubionych powieści zaliczam jednak zupełnie inne książki.

    OdpowiedzUsuń
  5. O, Cień wiatru to wspaniała książka!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nawet nie próbuję stworzyć takiej listy książek. Jest za ciężkie zadanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego u mnie jest aż tak dużo książek :)

      Usuń
  7. Ja bym chyba nie podołała zadaniu i nie umiała stworzyć takiej listy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno było mi się zmieścić w dziesiątce ;)

      Usuń
  8. ostatnio bardzo modne stały się tego typu zestawienia ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierwsza trójca u mnie taka sama :) Wrzuciłabym na listę jednak "Cień wiatru" i "Nieznośną...". "Myszy i ludzie" też bardzo mi się podobały, ah, na szybko nie umiem takiej listy stworzyć :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Nieznośna..." była wcześniej, właściwie nawet nie wiem czemu wyskoczyła... Ja na szybko też nie umiem, bo się później okazuje, że się o czymś zapomniało (vide "Cień..."

      Usuń
  10. Muszę zrobić swoja listę 10 ulubionych książek, bo jestem ciekawa co odkryję :-)
    "Sto lat samotności" mnie przeraża, boję się czytać tej książki. Za to kocham Harrego, "Złodziejkę..." i "Mistrza i Małgorzatę".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem Twojej listy i chciałabym ją zobaczyć :) Absolutnie nie bój się "Stu lat samotności" to piękna i wyjątkowa książka.

      Usuń
  11. Piękna lista i piękny zestaw ukochanych buków :) Tak naprawdę, to wszystkie wymienione przez Ciebie książki są wyjątkowe i jeśli nie znajdują się na mojej liście, to z pewnością znajdują się bardzo wysoko w zestawieniu wielbionych książek w ogóle. I ogromnie polecam Tobie "Dostatek" - wspaniała wspaniałość, chociaż pomimo porównań do "Stu lat samotności" i podobieństw realizmu magicznego, to powiem Ci szczerze, że chyba ciężko komukolwiek będzie dorównać do Marqueza :) Pozdrawiam!
    Olga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Dostatek" czytałam w tym roku, bardzo mi przypominał "Sto lat samotności". Piękna książka i dobija się mocno do tej pierwszej "10" :)

      Pozdrawiam!

      Usuń
  12. "Sto lat samotnosci" forever. Powod, dla ktorego mowie po hiszpansku, haha. No i w ogole to chyba od Ciebie te liste skopiuje- moja bylaby identyczna! Moze dodalabym do niej "Tysiac jesieni" Davida Mitchell'a. A Pottera to po prostu uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha u mnie też "Sto lat samotności" para siempre! Ostatnio bardzo pożałowałam, że przestałam się uczyć hiszpańskiego (a przecież trzeba w końcu przeczytać Marqueza w oryginale!). Ale robię sobie powtórkę :) "Tysiąc jesieni..." jeszcze nie czytałam ale "Atlas chmur" mi się podobał, więc pewnie i ta książka Mitchella też będzie.

      Usuń
  13. Nom, "Złodziejkę książek" chyba sam bym chętnie wpisał na swoją :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem co jeszcze by się na tej Twojej liście znalazło. Może się skusisz? :D

      Usuń
  14. O, "Opowieść podręcznej" chyba pierwszy, może drugi raz widzę na takiej liście, a to przecież bardzo dobra książka. ;) I nie przejmuj się ograniczeniami typu "dziesięć pozycji" - myślę, że tego rodzaju listy z zasady powinny być niekończące się, bo i nasze życie czytelnicze wciąż przecież trwa, ba!, nawet rozkwita. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Opowieść podręcznej" to bardzo dobra książka, a niestety raczej mało znana. Ograniczeniami jak widać się nie przejęłam :D

      Usuń
  15. Myślę, że każdy etap naszego życia miał/ma "swoje książki", które spełniają swoją specjalną rolę :)
    Twoja lista jest wyjątkowa i ważna dla Ciebie. Nie robiłam takiego podsumowania, ale tak z grubsza to "Dzieci z Bullerbyn", wszystkie "Anie z Zielonego Wzgórza, Winetou Karola Maya, Ożogowska, Alistair MacLean (jego "Tylko dla orłów" z 10 razy czytałam:), Mario Puzo, Raymond Chandler, itd...
    Zapewne dzisiaj, zestaw byłby inny, ale trzon zawsze pozostanie niezmienny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwie to powinnam jeszcze dodać ważne książki z mojego dzieciństwa - Szklarskiego, Verne'a, Nienackiego, Christie i Conan Doyla, czyli książki, które ukształtowały mój gust, ale zwyczajnie się nie zmieściły ;)

      Usuń
  16. Od dłuższego czasu planuję stworzyć własne zestawienie :) Z pewnością znajdzie się w nim "Harry Potter" i właśnie "Cień wiatru" :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Marqueza już od dawna planuję poznać, a Harry'ego kocham miłością niezachwianą. Ogólnie jak tak patrzę na Twoją listę to myślę, że mamy podobny gust, choć oczywiście nie wszystkie tytuły z Twojego zestawienia znam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też zauważyłam, że mamy podobny gust ;) Polecam resztę gorąco!

      Usuń
  18. Ja myślę, że taka lista tworzona co roku - będzie zawsze inna. I to jest fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Podziwiam Cię, że udało Ci się stworzyć taką listę. Moja byłaby o wiele dłuższa i powstawałaby w strasznych bólach :)

    OdpowiedzUsuń