sobota, 23 marca 2013

Stosik razy dwa vol.2

Nie dalej jak tydzień temu pokazywałam zdjęcia moich nabytków i książek przyniesionych z bibliotek. Przyznaję mam problem. Głównie z nieczytaniem własnych książek. Z przykrością stwierdzam, że skazuję je na wieczne zapomnienie, utknięcie na półkach. Te dwa stosy to zarazem radość i odrobinka (maleńka) smutku.

Zakupy własne (w towarzystwie osiołka i storczyka) są wynikiem promocji na merlinie:






Inge Lohnig "W białej ciszy" - pierwszy tom mi się podobał, więc do kolekcji dokupiłam też drugi

John Bierhorst "Baśnie latynoamerykańskie" - chciałam mieć od dawna, wreszcie skusiła mnie duża promocja

Mira Grant "Przegląd końca świata: Feed" - zakup pod wpływem recenzji na kilku blogach

Gillian Flynn "Zaginiona dziewczyna" - kupiona pod wpływem Dabarai i Jane Doe

Nora K. Jemsin "Sto tysięcy królestw" - fantastyka kupiona za połowę ceny

Stos drugi pochodzi z dwóch bibliotek:





Melissa de la Cruz "Bramy raju" - ostatni tom wampirzej serii

Andrzej Pilipiuk "Zagadki Kuby Rozpruwacza" - bo polubiłam Wędrowycza i jego kompanów

Alan Bradley "Tych cieni oczy znieść nie mogą" - trzeci tom o Flawii da Luce, tym razem zaskakująco krótki

Kami Garcia, Margaret Stohl "Piękne istoty" - chcę przeczytać książkę zanim obejrzę film

Jarosław Grzędowicz "Pan Lodowego Ogrodu" tom 3 - bo tom 1 bardzo mi się podobał

Courtney Miller Santo "Sekret drzewa oliwnego" - książkom o rodzinnych sekretach nie przepuszczę :)

Ake Edwardson "Najpiękniejszy kraj" - część 8 serii o komisarzu Winterze

Andrzej Pilipiuk "Kroniki Jakuba Wędrowycza" - część pierwsza serii o słynnym kłusowniku, bimbrowniku i egzorcyście

Sławomir Koper "Wielcy zdrajcy: od Piastów do PRL" - dużo dobrego o książkach Kopra czytałam

Chris Carter "Krucyfiks" - krwawy thriller polecany przez luckylukaSkrzata i binolę



Chyba muszę zacząć omijać biblioteki i księgarnie szerokim łukiem...


41 komentarzy:

  1. A gdzie tam zaraz omijać - brać ze sobą więcej! :)
    Przecież buszowanie wśród regałów czy promocji to jedna z największych frajd dla czytelnika :)
    Świetne zdobycze. Kilka sama chętnie bym przeczytała, bo żadnej z nich nie miałam okazji. Mam nadzieję, że spędzisz z nimi miło czas.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więcej to już chyba nie da rady :P Frajda, frajdą ale kiedy to wszystko czytać? ;) Dziękuję!

      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  2. Z pierwszego stosu czytałam tylko W białej ciszy i polecam. Z drugiego miałabym ochotę na Wielkich zdrajców. Omijanie księgarń i bibliotek jest raczej nie do zrealizowania. Ja wprawdzie ostatnio nic nie kupuję, ale i tak w czwartek zajrzałam do Matrasa, oczywiście wyszłam stamtąd chora, bo jest tyle książek, które bym chciała przeczytać i mieć, a jakoś się nie da...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Księgarnie i biblioteki mnie przyciągają :) Każda moja wizyta w empiku/matrasie tak się kończy...

      Usuń
  3. Przyjemnego czytania. Będę wypatrywać recenzje.

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne stosiki :-) Mnie najbardziej kuszą baśnie latynoamerykańskie które już od dawna bardzo chcę poznać... Gdy będę w Polsce chyba w końcu się na nie skuszę ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również baśnie kusiły od dawna i jak była obniżka 50% to nie mogłam sobie odmówić :)

      Usuń
  5. Piękne nabytki i równie piękny storczyk! Ja niestety nie potrafię dbać o kwiaty - z takiego cuda, po jakichś dwóch tygodniach została mi sama łodyga :-(
    Pozdrawiam i życzę przyjemnego czytania!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podpisuję się pod tym - moja opiekuńcza dłoń nadaje się tylko do wytrzymałych kaktusów.
      Ale Ci urósł apetyt na "Krucyfiks" - bardzo dobrze! I mam nadzieję, że będziesz pod wrażeniem:) I zgarnęłabym od Ciebie Pilipiuka, kolejny tom od Grzędowicza, książkę Kopra, której jeszcze nie czytałam, może "(...)Feed"? Udane stosy.

      Usuń
    2. Dziękuję :) Kwiatek to akurat zasługa mojej mamy, która o niego dba, bo ja potrafię zasuszyć nawet kaktusa...
      Po tylu recenzjach nie mogłam zostać obojętna na "Krucyfiks" :)

      Usuń
  6. Jak to dobrze, że nigdy nie lubiłam bibliotek, bo pewnie już w ogóle nie miałabym kiedy czytać swoich książek z półki. A tak to tylko martwię się tym, że szybciej kupuję niż czytam i chomikuję zapasy na dziesięć lat do przodu. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też chomikuję - od początku roku nie przeczytałam żadnej swojej książki, a kupiłam już kilkanaście...

      Usuń
  7. Ja też próbuję omijać księgarnie, ale się nie da :) U mnie też czeka na przeczytanie Gillian Flynn, Ake Edwardson i "Sekret drzewa oliwnego". życzę przyjemnych chwil z książkami, tommy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nie da się ;) Czekam na Twoje recenzje tych książek. Dziękuję, Tobie tommy życzę tego samego :)

      Usuń
  8. Jaki łady kwiatek, niech już ta wiosna będzie, bo mam depresję, jak patrzę przez okno ;) Ładne nabytki, co do Grzędowicza to miałam jedno podejście, niestety dość nieudane. Może powinnam spróbować jeszcze raz, tyle pozytywnych opinii czytałam o tej serii. I mam nadzieję, że "Krucyfiks" sprosta Twoim oczekiwaniom. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie pogoda też dobija i działa depresyjnie. Wiosnę poproszę! Mi za pierwszym razem "Pan Lodowego Ogrodu" się nie spodobał, ale przy drugim podejściu już tak :)

      Również pozdrawiam!

      Usuń
  9. Piękny storczyk :) i stosiki też niczego sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardziej przypdł mi do gustu stosik biblioteczny :D Ale ja jestem dziwny, więc to może dlatego... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zawsze większy znaczy lepszy :P Przynajmniej tak słyszałem :D

      Usuń
    2. Coś w tym chyba jest bo i ja tak słyszałam :P

      Usuń
  11. To mamy ten sam problem. Czytam książki z biblioteki, a własne się kurzą. A przecież chciałam je bardziej przeczytać niż te wypożyczone, bo wydałam na nie kasę... I gdzie tu logika? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, ale coś w tym jest - te kupione to przecież te najbardziej upragnione i tyle czasu stoją i czekają? Aż czasem mi ich żal ;)

      Usuń
  12. ,,Zaginioną dziewczynę " czytałam, dość ciekawa. A na ,,Pana Lodowego Ogrodu" też mam ochotę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że "Zaginiona dziewczyna" będzie mi się podobała :)

      Usuń
  13. Wow... Świetne stosiki!!! Gratuluję zdobyczy i życzę przyjemnego czytania:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Inge Lohnig i Gillian Flynn warte przeczytanie, ale o tym już wiesz:). I wcale bym się nie przejmowała wizytami w księgarni czy bibliotece, po co odmawiać sobie przyjemności. A że książkowa "zamrażarka" puchnie?, na wszystko przyjdzie czas. Nie stałam się molem książkowym od założenia bloga, tylko czytam od zawsze, więc jestem pogodzona ze swoim "zbieractwem" i dobrze mi z tym:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja chyba będę się musiała z tym pogodzić :) Wiem, że nie uda mi się omijać bibliotek i księgarń, chodzenie tam sprawia mi za dużo radości, a tego przy tej pogodzie potrzebujemy. Musiałam sobie trochę pomarudzić :)

      Usuń
  15. Stosy cieszą oczy :) Dobrze wiem, że ciężko omijać promocje i biblioteki. Postanowiłam nie wypożyczać książek i zająć się swoimi, mam nadzieję, że w końcu zacznę czytać to wszystko, co kupuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszą, ale muszę im zrobić miejsce na półce, co oznacza uwolnienie innych...ja się nie potrafię powstrzymać przed chodzeniem do biblioteki - za duża frajda :)

      Usuń
  16. Super stosy i śliczny storczyk!
    Ja bym chciała przeczytać Feed i Sto tysięcy królestw ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! :) Storczyk to zasługa mojej mamy :)

      Usuń
  17. Wędrowycz jest wspaniały! A "Krucyfiksu" zazdroszczę, bo u mnie go nie ma. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego wzięłam od razu 2 tomy :)

      Usuń
  18. Od kilku miesięcy nie byłam w bibliotece, bo mam problem z wygrzebaniem się spod stosu książek recenzenckich :P A i z własnych nabytków już dawno zrobiła się ogromna kolejka. Ale za bibliotekami tęsknię, więc pewnie niedługo przyjdzie czas na wyprawę i eksplorację (bo nowe miasto, jeszcze nawet do końca nie wiem, gdzie tych bibliotek szukać :P).

    Storczyka też próbowałam hodować. Ale wziął i umarł :o(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakbym miała jeszcze książki recenzyjne to bym się chyba załamała ;)

      Ja też już jednego uśmierciłam :/

      Usuń
  19. Ja bym się pewnie załamała, gdybym nie dostawała recenzenckich i musiała to wszystko kupować za własne pieniądze :D Szybko by ich zabrakło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano to ten minus niewspółpracowania z wydawnictwami :P Ale przynajmniej czytam to na co akurat mam ochotę :)

      Usuń