Liza Maklund "Miejsce w słońcu"

Książka przeczytana w ramach lutowej Trójki e-pik.
6.5/10
Orson Scott Card "Gra Endera"

8/10
Arnaldur Indridason "Jezioro"

Słynne Kleifarvatn, islandzkie jezioro znajdujące się niedaleko dawnej bazy armii amerykańskiej, od jakiegoś czasu się kurczy. Jest wiosna, na odsłoniętym dnie zostaje znaleziony szkielet z dziurą w czaszce. Na miejscu pojawia się Erlendur wraz z ekipą. Ku swemu zdziwieniu funkcjonariusze policji odkrywają, że do ludzkich szczątków przywiązane jest tajemnicze urządzenie. Po szczegółowych badaniach okazuje się, że to aparatura nasłuchowa, wyprodukowana w latach 60. w Związku Radzieckim. "Jezioro" to czwarty tom serii kryminałów z komisarzem Erlendurem Sveinssonem. Fabuła toczyła się dwutorowo - współcześnie komisarz prowadzi śledztwo w sprawie odnalezionych szczątków i w latach zimnej wojny - poznajemy historię młodego islandzkiego studenta w NRD. Był to interesujący zabieg, głównie ze względu na inne spojrzenie na czasy zimnej wojny. Książka nie zachwyciła mnie tak jak poprzednie powieści Indridasona, ale była przyjemnym czytadłem.
6.5/10
Andrzej Pilipiuk "Wieszać każdy może"

Kiedy wrogie armie ścierają się koło twego domu, kiedy Zieloni Mściciele wkraczają do akcji, a potężna klątwa egipska zagraża wszystkim i wszystkiemu, pojawia się On.
Nie jest super bohaterem, nadczłowiekiem, nie ratuje ludzkości w imię wyższych celów.
Rozpoznacie go bez trudu. Walonki, kufajka, czapka uszanka i ten specyficzny...aromat? Najbardziej charakterystyczny bohater polskiej fantastyki. Bimbrownik, egzorcysta...po prostu Jakub Wędrowycz.
Kiedy moja przyjaciółka pożyczyła mi tę książkę prawie półtora roku temu powiedziała, że koniecznie muszę ją przeczytać. Gust czytelniczy mamy podobny, więc przyjęłam ją bez wahania. I tak przeleżała, gdzieś pod stosem innych książek, wiele miesięcy. W końcu włożyłam ją do torebki i zaczęłam czytać w drodze do pracy. Jakub Wędrowycz, jego kumpel Semen i prawnuk Pawełek z miejsca skradli moje serce. Przemawia do mnie charakterystyczne dla Pilipiuka poczucie humoru i kronikom niezwykłego bimbrownika mówię TAK!
Książka przeczytana w ramach wyzwania Z literą w tle.
7.5/10
Nie ma jak Wędrowycz. Na dzisiejszy ponury dzień byłby jak znalazł. =)
OdpowiedzUsuńZgadzam się :) Nie mogę się doczekać dalszych tomów!
UsuńDoskonale Cię rozumiem. Odkąd poszłam do pracy, zaczęłam prowadzić sierotki, bo również nie mam czasu na pisanie recenzji wszystkiego, co przeczytałam/obejrzałam.
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że zbyt często powtarzać się takie notki nie będą, ale jednak czasami na pewno. Szkoda, że doba nie jest dłuższa ;)
UsuńNic z tych pozycji nie miałam okazji czytać. Ale mimo niskiej oceny Marklund mnie przyciąga.
OdpowiedzUsuńMimo niskiej oceny Marklund nie jest zła :)
UsuńMiejsce w słońcu mi się podobało, jedna z lepszych książek Marklund, Annika wreszcie przestała być sierotką:) Indridasona na razie czytałam dwie książki, natomiast Głos i Jezioro czekają na półce:)
OdpowiedzUsuńMojej mamie Miejsce w słońcu też się podobało, ale mi mniej, to chyba przez brak czasu i czytanie "na raty". Mnie Annika zirytowała romansem z byłym, którego nie trawię :P
UsuńCzytałem tylko Pilipiuka. Jest świetny. Pozwala mi uwierzyć, że nie jestem jednak najdziwniejszym człowiekiem na Ziemi :)
OdpowiedzUsuńDziwię się, że kazałam mu tak długo czekać. Wędrowycza z miejsca pokochałam :)
Usuńrozumiem twój ból... sama nie mogę soę odgrzebać spod zaległych recenzji! :)ła :)
OdpowiedzUsuńTo dobrze, że nie jestem sama ;)
UsuńŻadnej z powyższych książek nie czytałam, ale twórczość Maklund chciałabym poznać, chyba zacznę od pierwszej części.
OdpowiedzUsuńJeśli chodzi o MArklund to warto poznać serię od początku ze względu na życie prywatne bohaterki :)
UsuńPilipiuk jest świetny:)
OdpowiedzUsuńZgadzam się ;)
Usuńja z kolei mam zaległości w lekturach :( Marklund lubię, ale utknąłem w środku cyklu. Indridason pisze dobrze, ale to strasznie smutne książki. /tommy/
OdpowiedzUsuńJa z niektórymi cyklami też mam zaległości, chociażby z takim Nesserem. Ten tom Indriadsona jest nie mniej przygnębiający niż pozostałe jego książki.
UsuńNa "Jezioro" Indridason byłem strasznie nakręcony, ale książka nie zbiera zbyt pozytywnych opinii. I tak cały czas odkładam zakup na później. Poprzednie kryminały autora dosłownie pochłonąłem - centralnie trafiają w mój gust.
OdpowiedzUsuńPoprzednie książki posiadam, "Jezioro" miałam z biblioteki i chyba się z tego cieszę - książka taka sobie.
Usuń