wtorek, 17 marca 2015

Dylematy chorego czytelnika

Znacie ten stan, kiedy patrzycie na półki pełne nieprzeczytanych książek i kompletnie nie macie pojęcia, co chcielibyście przeczytać? Ja znam dość dobrze. Moje wyobrażenie choroby i zwolnienia lekarskiego wygląda tak: leżę w łóżku, otulona kołdrą, z kubkiem herbaty w jednej ręce, w drugiej dobra książka. Ewentualnie nadrabiam jakiś długaśny film (serial), który od dawna chciałam obejrzeć. Fikcja, marzenia ściętej głowy. W rzeczywistości wygląda to inaczej, jedyne co można w takim wypadku robić, to bezmyślne klikanie po kanałach, w poszukiwaniu czegoś lepszego niż kolejny odcinek Ukrytej prawdy. Oczywiście w otoczeniu góry chusteczek higienicznych. W tym tygodniu dopadło mnie jakieś wstrętne choróbsko. Tak więc siedzę w łóżku, patrzę na górę książek, które na mnie czekają i załamuję ręce. Napoczęłam "Wspomnienia brudnego anioła" i świetną "Ziemię kłamstw", ale zupełnie nie mogę się na nich skupić. Więc stoję (a właściwie leżę, bo półki mam blisko łóżka) przed półką z książkami.


Potrzebuję czegoś w miarę lekkiego i wciągającego. Może być kryminał, ale niezbyt ambitny i nie za długi (odpadła "Zaginiona dziewczyna" o której długo myślałam). Może jakaś lekka powieść historyczna - nowa Gutowska-Adamczyk? Nie, jednak nie mam ochoty. To może fantastyka? "Droga królów" stoi najbliżej, ale jest za długa i zbyt ciężka... W końcu padło na "Niewidzialnego strażnika" Dolores Redondo. Nie wiem, czy wytrwam w postanowieniu ;) 

Jakie jest Wasze książkowe remedium na chorobę/zmęczenie? Przeczekać? A może macie jakąś ukochaną książkę/autora, do którego wracacie w takich momentach?

34 komentarze:

  1. Znam ten ból i na prawdę nie wiem co Ci doradzić. Świetne są kryminały S. J. Bolton...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bolton znam, została mi jeszcze jedna do przeczytania - koleżanka ma mi pożyczyć :)

      Usuń
  2. Grypa to coś lekkiego do czytania, tak żeby wciągało, np. kryminały Yrsy Sigurdardottir albo Lackberg, kobiece książki Jodi Picoult albo Diane Chamberlain. Kiedyś w chorobie przeczytałam całą Jennifer Weiner "Kochając większą kobietę" i bardzo dobrze to wspominam. "Zaginiona dziewczyna" świetnie by się nadała, nie wiem czemu ją skreśliłaś. O, albo kryminały Rowling, że o Harrym Potterze nie wspominam. No i oczywiście polecam ci "Na granicy zmysłów" - książkę, która mnie zachwyciła i przy której śmiałam się jak norka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak się składa, że mam dwie książki Yrsy na półce :) Lackberg czytałam już wszystkie, Chamberlain bardzo lubię. Weiner nie znam. Sama nie wiem czemu skreśliłam "Zaginioną dziewczynę", może całkiem niepotrzebnie. Harry Potter to jest świetny pomysł!!

      Usuń
  3. W Redondo chyba nawet zakładkę widać :D
    A tak poważnie, to ja bym z Tobą chętnie poleżał. To znaczy poleżał i poczytał coś z Twojej półki, bo jest piękna :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To druga część, a zakładka mojej mamy :)
      Hahaha :D

      Usuń
  4. Może coś Miłoszewskiego? Ja w czasie ostatniej choroby wciągnęlam się bez reszty! Zdrowiej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam akurat "Gniew" pod ręką - całkiem niezły pomysł :) Dziękuję!

      Usuń
  5. Ja nie mam takich dylematów, bo pomimo wysokiej gorączki muszę chodzić do pracy:( Gdyby nie aspiryna....szkoda gadać:) Z reguły na początku choroby człowiek nie ma ochoty czytać, więc nic dziwnego, że nie możesz się zdecydować. Jak się trochę lepiej poczujesz to ochota sama przyjdzie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O rety serdecznie współczuję! :/ Sama bardzo rzadko chodzę na zwolnienie, wizyta u lekarza to już ostateczność w moim przypadku. Na szczęście jest już odrobinę lepiej, więc może i na czytanie przyjdzie ochota :)

      Usuń
  6. Redondo, Redondo, zwlaszcza ze to imie ma takie odpowiednie do sytuacji- Dolores. Podoba Ci sie przynajmniej? Ja kiedys podczas dwutygodniowej choroby polknelam CALEGO Prousta, 7 tomów "W poszukiwaniu starconego czasu". Trzymaj sie i zdrowiej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopiero zaczęłam, ale jak na razie się podoba i to bardzo :) Żeby przeczytać całego Prousta musiałaś chyba mieć wysoką gorączkę :P Pamiętasz z tego choć trochę? :)

      Usuń
    2. Jak Dolores, to może jeszcze "Misery" ;)

      Usuń
  7. Dla mnie dobrym lekarstwem jest powrót do Agathy Christie bądź P.D. James.
    Harry Potter też się nada :)
    pozdrawiam
    tommyknocker

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo Christie mam, ale nie na tej półce :) P.D James nigdy nie czytałam, więc może to jest właśnie dobry moment.

      Pozdrawiam :)

      Usuń
  8. Tylko coś lekkiego i pokrzepiającego, proponuję więc obojętnie jaką książkę Lee Childa - świetnie się czyta. Albo zamiast książek prasę, bo kiedy człowiekowi jest źle, to i ochota na lekturę mniejsza.
    I szybkiego powrotu do zdrowia życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet mam i przeglądałam wczoraj Lee Childa :) Prasę też sobie podczytuję. Dziękuję :)

      Usuń
  9. Coś w miarę lekkiego i niezbyt grubego. Nie widzę dokładnie, co masz na półkach, ale Miłoszewski czy Marinina byliby chyba akurat. A może jakieś wspomnienia?
    Życzę szybkiego powrotu do zdrowia!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miłoszewskiego akurat mam, Marininy nie i nie znam, ale jeśli polecasz to może poszukam :)
      Dziękuję! :)

      Usuń
  10. Ja mam najlepszy sposób: spanie, oglądanie klasycznych bajek Disneya, czytanie Muminków i Harry'ego Pottera, i jedzenie pierniczków :) Tylko, że potem nie będziesz chciała zdrowieć :)

    Trzymaj się!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spanie u mnie też, o bajkach Disneya nie pomyślałam, a pomysł zacny :) Do Harrego nie wracałam lata, więc może już czas? Dziękuję! :)

      Usuń
  11. Jak ma się takie cuda, to jest w czym wybierać, ale oczy, głowa bolą. To jak to uczynić ? Jeszcze na to pytanie nie znam odpowiedzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, może metoda na chybił trafił? ;)

      Usuń
  12. Ja ostatnio też przeleżałam dwa tygodnie, ale nie miałam problemu z wybraniem lektury - jakoś tak same mi wchodziły do ręki uśmiechając się z półki :) Zdrówka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że 2 tygodnie leżeć nie będę, ale chętnie coś bym jeszcze przeczytała. Dzięki :)

      Usuń
  13. Nie wiem czy Redondo dobra na chorobę, ale dobra z pewnością ;) A półeczki masz wspaniałe! Doskonale wiem, jak to jest mieć w czym wybierać i mimo wszystko nie "mieć co czytać" w danej chwili. Byle zdrowie szybko przyszło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już jestem przy końcu, więc nawet nieźle się Redondo sprawdziła :) Dziękuję :)

      Usuń
  14. Ja podczas choroby uwielbiam mieć coś słodkiego pod ręką, a do czytania klasycznie Sherlock albo Stephen King. Nie zapomnę jak raz przeczytałam "Misery" w jeden dzień ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś słodkiego - obowiązkowo :) Z Kingiem całkiem niezły pomysł - mam coś tego autora na półce :)

      Usuń
  15. Jak mnie grypa dopada, to odpuszczam czytanie, gdyż nie czuje się na siłach, by skupić się na fabule. Dlatego zazwyczaj wybieram jakiś film lub serial.
    Życzę dużo zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przez parę dni nie mogłam skupić się na lekturze, na szczęście teraz jest już lepiej. Dziękuję!

      Usuń
  16. Jak choroba powoduje, że zostaję w domu to zazwyczaj nie mam już na nic siły :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie miałam kilka dni wyjętych z życia :/

      Usuń
  17. Jak jestem chora to właśnie nic mi się nie chce czytać :) Nie mniej jednak takie dylematy po co sięgnąć w danej chwili mam zawsze, za duży wybór :D

    OdpowiedzUsuń