sobota, 1 marca 2014

"Obietnica gwiezdnego pyłu" Priscille Sibley

Matt i Elle Beaulieu to amerykańska złota para. On - ceniony neurochirurg z własną praktyką. Ona - była kosmonautka współpracująca z NASA, astrofizyk. Ich beztroskie życie przerywa tragiczny wypadek. Elle spada z drabiny, uderza głową o kamień i zapada w stan śmierci mózgowej. Zrozpaczony Matt jest gotowy odłączyć żonę od aparatury podtrzymującej życie, gdyż wie, że Elle obawiała się powolnego umierania. Gdy okazuje się, że kobieta jest w ciąży Matt zmienia zdanie, bowiem największym pragnieniem jego ukochanej było posiadanie dziecka. Z decyzją Matta nie zgadza się jego matka Linney i szwagier Christopher, którzy twierdzą, że Elle nie chciałaby cierpieć tak jak jej matka, która powoli umierała na raka. Sprawa ląduje w sądzie, a Matt rozpoczyna walkę o życie swego nienarodzonego dziecka.


"Obietnica gwiezdnego pyłu" to książka, która poruszy nie jednego twardziela. Rozpacz Matta po stracie ukochanej jest wręcz namacalna. Jedynym co trzyma go przy życiu to świadomość istnienia dziecka, czy raczej płodu, bo Elle jest dopiero w 8 tygodniu ciąży. Decyzja o utrzymaniu żony przy życiu jest najtrudniejszą jaką musiał w życiu podjąć. Jako lekarz wie, że nie ma dla niej ratunku. Wychowująca się po sąsiedzku para obserwowała powolną i pełną bólu śmierć matki Elle. Matt wiedział, że Elle nie chciała być sztucznie podtrzymywana przy życiu. Jednak mężczyzna był też świadkiem poronień i straty dziecka jakiego wspólnie doświadczyli i wiedział, że Elle poświęciłaby wszystko, by urodzić zdrowe dziecko. Po drugiej stronie barykady stoi matka Matta, która traktowała Elle jak własną córkę. Decyduje się walczyć o godną śmierć synowej. Historię tę poznajemy z perspektywy Matta i szybko zaczynamy mu kibicować (a przynajmniej ja). Razem z nim cierpimy i zastanawiamy się co dalej. A temat to niełatwy i kontrowersyjny, bo z jednej strony występują obrońcy życia nienarodzonego, a z drugiej prawa do godnej śmierci. I obydwa obozy mają argumenty, które warto rozważyć.

Debiutancka książka Sibley to historia pięknej miłości i przyjaźni, najpierw młodych zakochanych w sobie bohaterów, później dojrzalszych, świadomych swych uczuć małżonków. Nie jest to historia usłana różami, ale pełna dobrych i złych emocji, zdrad, cierpienia, ale też wielu chwil radości. Życie bohaterów to nie idylla, wręcz przeciwnie, ale na kartach tej powieści czuć ogromne uczucie jakim się darzyli. Nad "Obietnicą gwiezdnego pyłu" wylałam nie jedną łzę. To piękna i smutna książka, a przy tym dobrze napisana. To tak zwany page-turner, książka na jeden wieczór, wciągająca i poruszająca. Polecam wszystkim lubiącym książki obyczajowe!

7.5/10

32 komentarze:

  1. Ja ostatnio bardzo lubię książki obyczajowe, zwłaszcza te jednowieczorowe, więc jest duża szansa, że i tą kiedyś przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że mogłaby się Ci podobać :)

      Usuń
  2. Przeczytam "Obietnica gwiezdnego pyłu" - książka zrobiła na mnie duże wrażenie i zmusiła do refleksji...
    Jeśli mogę to zapraszam do siebie :) http://zycnadalzpasja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Też czytałam tę książkę i bardzo mi się podobała. Poruszająca i w stylu Picoult

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba faktycznie w stylu Picoult. Czytałam tylko jedną jej książkę, ale chyba masz rację ;)

      Usuń
  4. Byłam zauroczona ta książką, naprawdę godna polecenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, bardzo dobra książka.

      Usuń
  5. Lubię takie poruszające historie, chcę przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Słyszałam o tej książce i mam ją w planach. Lubię emocjonalne, poruszające książki..

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam już o tej książce, więc jak tylko nadarzy się okazja to na pewno przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Totalnie mnie zachęciłaś... muszę przeczytać, muszę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze się, że Cię przekonałam :)

      Usuń
  9. Piękna i wzruszająca opowieść

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie czytam takich książek, ale ta okładka chodzi już za mną przez całą zimę ;) I wreszcie chyba zdecyduję się chociaż zajrzeć, napocząć... Tym bardziej, że to kolejna dobra recenzja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okładka jest śliczna, to fakt :)

      Usuń
  11. Zapraszam na podsumowanie 6 odsłony Kryminalnego Wyzwania!
    http://miqaisonfire.wordpress.com/2014/03/03/472-podsumowanie-kryminalnego-wyzwania-6/

    OdpowiedzUsuń
  12. O wow! Jaka tematyka! Koniecznie muszę przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Witaj!
    Chciałabym Cię serdecznie zaprosić do udziału w moim nowym autorskim czytelniczym wyzwaniu pt. KLUCZNIK.
    W skrócie - polega ono na czytaniu książek posiadających zaproponowane comiesięczne hasła-klucze, czyli kluczniki.
    Szczegóły tutaj: http://recenzjeami.blogspot.com/2014/03/wyzwanie-czytelnicze-klucznik.html
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Nigdy wcześniej nie rzuciła mi się w oczy ta książka, ale widzę po twojej recenzji, iż jest godna uwagi, dlatego nie omieszkam się za nią rozejrzeć w wolnym czasie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że ta książka mogłaby Ci się podobać, dlatego zachęcam :)

      Usuń
  15. Wygląda mi to na książkę, przy której mam szansę się poryczeć. :/

    OdpowiedzUsuń
  16. Taakie książki, które prezentują niejednoznaczne do oceny dylematy bardzo cenię. O tej słyszałam już wcześnie i mam ją na oku do przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię czytać od czasu do czasu takie książki. Mi zapewniła sporo wzruszeń :)

      Usuń