sobota, 8 grudnia 2012

"Accabadora" Michela Murgia

Accabadora to sardyński termin określający anioła śmierci - najczęściej wdowę, która pomaga umrzeć ciężko chorym za zgodą i akceptacją ich samych lub/i ich rodziny. W książce Michaeli Murgi tę funkcję pełni Bonaria Urrai, starsza, bezdzietna kobieta, której narzeczony nie powrócił z wojny. Postanawia ona zaopiekować się małą Marią, czwartą córką wdowy Anny Teresy Listru, której nie stać na wykarmienie kolejnego dziecka. Dziewczynka staje się duchowym dzieckiem starej Bonarii.  Maria wiele lat żyje nieświadoma roli jaką pełni jej przybrana matka w niewielkiej społeczności.

Akcja książki osadzona jest w latach 50 XX wieku w niewielkiej miejscowości Soreni na Sycyli. Życie ludzi toczy się spokojnie i obraca się wokół takich wydarzeń jak winobranie, śluby i pogrzeby. Znaczna odległość od szpitala powoduje, że ludzie w rozpaczy zwracają się do lokalnej accabadory - tej która przynosi śmierć, ale i ulgę w cierpieniu. Michela Murgia porusza bardzo kontrowersyjny temat eutanazji, a robi to przeciwstawiając sobie dwa punkty widzenia - Bonarii i młodej Marii, która nie potrafi zrozumieć postępowania swej matki.

"Accabadora" jest napisana pięknym, poetyckim językiem. Autorka cudownie opisała sycylijskie zwyczaje i tradycyjne wypieki. Dokładnie przedstawiła też rolę jaką pełni Bonaria i jej znaczenie dla mieszkańców sycylijskiej wioski.Jest to książka nie tylko o umieraniu i prawu do godnej śmierci, ale też o trudnej miłości matki i córki. Maria, która pokochała swoją przybraną matkę nie potrafi zaakceptować jej "profesji", dopiero, gdy sama jest świadkiem wielkiego cierpienia może zrozumieć czyny Bonarii.

Włoska autorka stworzyła subtelną opowieść, idealną na jeden wieczór. Mimo, że czytało mi się "Accabadorę" bardzo dobrze i skłoniła mnie ona do kilku refleksji, to czegoś mi zabrakło - Murgia przekazała za dużo treści w zbyt krótkiej książce.

14 komentarzy:

  1. Twoja recenzja jest bardzo zachęcająca, więc jesli nadarzy się taka okazja - chętnie przeczytam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Określenie opowieści jako "subtelna" automatycznie sprawia, że czuję się zniechęcony :) Nie wiem czemu, ale każda "subtelna" książka którą czytałem strasznie mnie odrzucała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eee nie ma się od razu co zniechęcać ;)

      Usuń
  3. Nie wiedziałam, że Accabadora, to anioł śmierci. Zaciekawiłaś mnie więc i to bardzo, dlatego chciałbym poznać bliżej ową książkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również wcześniej nie słyszałam o Accabadorach, ale ten temat dzięki książce mnie zaciekawił.

      Usuń
  4. Szkoda, że książka nie rozwija się, a autorka nie poświęciła więcej stron na opisanie tej niezwykłej historii. Uwielbiam poetycki język w powieściach, a fabuła brzmi zachęcająco - mimo kilku wad, na pewno dam szansę tej książce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karkam przeczytaj, jestem ciekawa czy Ci się spodoba :)

      Usuń
  5. Intrygujący motyw, dziękuję za zapoznanie z tym tytułem :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie słyszałam wcześniej o tej książce, ale po Twojej recenzji widzę, że to lekka lektura, którą szybko się pochłonie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy lekka to nie jestem do końca pewna, ale na pewno szybko ją się czyta.

      Usuń
  7. Książka już wcześniej zwróciła moją uwagę (a raczej jej zjawiskowa okładka), a Twoja recenzja dodatkowo utwierdza mnie w przekonaniu, że to lektura, z którą warto się zapoznać. Miałam okazję spędzić na Sycylii prawie całe wakacje, więc chętnie powrócę do tamtego świata. Z pewnością dam szansę powieści napisanej przez tę nieznaną mi, włoską pisarkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem jak będzie podobała Ci się Sycylia z perspektywy autorki Accabarody (ja nie byłam więc ciężko mi ocenić na ile ta ksiażka jest autentyczna).

      Usuń