poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Przegląd książkowy

Na stosiku książki rosną. Tak, spokojnie mogłabym pokazać Wam kolejny stosik (przyciągam książki jak magnes!), ale tego nie zrobię zanim nie wspomnę, choć słowem o moich ostatnich lekturach.

Diane Chamberlain "W słusznej sprawie"


Jane właśnie wyszła za mąż za przystojnego pediatrę i wbrew mężowi rozpoczyna swoją pierwszą pracę, jako opiekunka społeczna. Choć młoda kobieta ma pod opieką wiele rodzin najwięcej czasu poświęca piętnastoletniej Ivy, jej starszej siostrze, lekko upośledzonej Mary Elli, jej synkowi, zwanemu Dzidziusiem i ich schorowanej babce Nonnie. Jane, zgodnie z obowiązującymi w Karolinie Północnej przepisami, ma doprowadzić do sterylizacji Ivy. Opiekunka społeczna nie zgadza się jednak na odebranie nastolatce prawa do posiadania rodziny, a sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, gdy dziewczyna zachodzi w ciążę. Jaką decyzję podejmie Jane?
Diane Chamberlain po raz kolejny udało się napisać przejmującą powieść obyczajową. Autorka nie zaskakuje niczym nowym, ale jej książki zawsze czytam z zaciekawieniem. Tym razem Chamberlain zajęła się kontrowersyjnym Programem Eugenicznym. Do 1975 roku w stanie Karolina Północna, w ramach programu, wysterylizowano ponad 7 tysięcy osób. Bohaterka "W słusznej sprawie" - Jane walczyła o prawo podopiecznej do posiadania dzieci. Była to walka nierówna, bo przeciw niej było nie tylko prawo, ale też babka Ivy, współpracownicy Jane, a nawet jej własny mąż. Żeby dowiedzieć się jak skończyła się ta historia musicie przeczytać tę książkę. Polecam.

7/10

Katarzyna Bonda "Pochłaniacz"

 
Bardzo wiele spodziewałam się po tej książce. Kilka tygodni temu w blogosferze pojawiło się wiele entuzjastycznych recenzji "Pochłaniacza". Przeczytałam też kilka opinii, które trochę ostudziły mój zapał. Jednak słowa Zygmunta Miłoszewskiego, jednego z najlepiej piszących polskich autorów kryminałów, który stwierdził, że Bonda została polską królową kryminału, sprawiły, że nadzieja na czytelniczą ucztę wzrosła. 
"Pochłaniacz" to pierwszy tom, z czterech planowanych przez autorkę, którego bohaterką jest profilerka Sasza Załuska. Kobietę poznajemy, gdy do siedmiu latach pracy w Instytucie Psychologii Śledczej w Huddersfield wraca do Polski. Prawie od razu wplątuje się w sprawę zabójstwa znanego piosenkarza "Igły", współwłaściciela znanego sopockiego klubu muzycznego. Załuska pozwiązuje tę sprawę z tajemniczą śmiercią rodzeństwa z 1993 roku.
Niewątpliwie Katarzynie Bondzie udało się napisać kryminał na miarę jej brytyjskich, amerykańskich czy skandynawskich kolegów. Poziom zamotania tej historii jest bowiem bardzo duży, co dla jednych może być zaletą, dla innych wadą. Ja gdzieś pod koniec poczułam się zagubiona  - w fabule, nazwiskach i tempie rozwiązania sprawy. "Pochłaniacz" to książka napisana z rozmachem, na grubo ponad sześciuset stronach autorka rozwija nie tylko historię "Igły", rodzeństwa Moniki i Pawła, bliźniaków Staroń, ale także przybliża nam dramatyczną (a może nieprawdopodobną?) historię Saszy Załuskiej. Bonda ciekawie pisze też o kulisach pracy policji i działaniach polskiej mafii. "Pochłaniacz" to książka dobra, choć może odrobinę zbyt rozwleczona. Mam nadzieję, że kolejną książką autorka udowodni, że faktycznie jest królową polskiego kryminału.


7/10

Tove Alsterdal "Kobiety na plaży"


Tarifa, wybrzeże Hiszpanii. Mary jako jedynej udaje się przeżyć podróż z Afryki do Europy. Terese, młoda szwedzka turystka, po upojnej nocy na plaży, znajduje ciało ciemnoskórego mężczyzny. Nowy Jork. Scenografka Ally Cornwall dowiaduje się, że jest w ciąży. Tą wiadomością bardzo chce podzielić się z mężem Patrickiem, dziennikarzem, który od jakiegoś czasu pracuje w Paryżu nad reportażem o współczesnym niewolnictwie. Po otrzymaniu tajemniczej przesyłki Ally zdecyduje się na podróż do Francji śladem Patricka.
"Kobiety na plaży" to nie tylko kryminał, ale smutna opowieść o współczesnym okrutnym świecie, w którym niewolnik jest warty mniej niż kiedykolwiek w historii. To książka o dramatycznych poszukiwaniach i miłości. Ta powieść to coś więcej niż tylko kryminał. Czytajcie!

7/10

Charlotte Link "Ciernista róża"



Karin Palmer, cierpiąca na ataki paniki, była nauczycielka z Berlina na prośbę męża wyrusza na angielską wyspę Guernsey. Na miejscu okazuje się, że pokój, który zarezerwowała, został oddany komu innemu i kobieta nie ma się gdzie podziać. Przypadkiem trafia do domu siedemdziesięcioletniej Beatrice Shaye, z którą nawiązuje nić porozumienia.
"Ciernistej róży" z wszystkich przeczytanych przeze mnie książek Link najbliżej było do jej świetnego "Domu sióstr". Historia współczesna łączy się z opowieścią Beatrice o życiu w jednym domu wraz z niemieckim oficerem, niezrównoważonym Erichem Feldmanem i jego młodziutką żoną Helene. 
Bardzo podobał mi się wątek z przeszłości. Link wykreowała ciekawy trójkąt - młodziutka Beatrice, uzależniony od tabletek nazista Erich i jego żona, narzekająca i wiecznie nieszczęśliwa Helene stworzyli mieszankę wybuchową. Szkoda, że autorka dodała wątek kryminalny. "Ciernista róża" obroniłaby się jako połączenie powieści psychologicznej z sagą rodzinną, bo kryminałem jest raczej marnym.

7/10

41 komentarzy:

  1. Pierwsza i ostatnia bardzo mnie zainteresowały.

    OdpowiedzUsuń
  2. "Ciernista róża" przede mną. Czekam na Twój kolejny stos książkowy :)
    pozdrawiam
    tommyknocker

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa jak Ci się spodoba :)

      Usuń
  3. Pochłaniacza jestem bardzo ciekawa, a autorstwa Link mam inną książkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie czekam na recenzję Link.

      Usuń
  4. Książki Link i Chamberlain czekają już jakiś czas u mnie na półce, chyba muszę się w końcu za nie zabrać:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwsza i druga to książki które chętnie bym przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszystkie przeczytane przez Ciebie książki mam w planach. Największe nadzieje wiąże z powieścią Link, szkoda, że wątek kryminalny wypada słabo, bo dotąd połączenie kryminału z obyczajową historią wychodziło jej całkiem nieźle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba wolę jej obyczajową stronę :)

      Usuń
  7. "Dom sióstr" mi się bardzo podobał, więc na "Ciernistą różę" mam co najmniej chrapkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na razie "Dom sióstr" podobał mi się najbardziej, żadna książka autorki mu nie dorównała :/ Ciernista róża była najbliżej :)

      Usuń
  8. Podobają mi się okładki książek Charlotte Link, więc szkoda, że jeszcze nie miałam okazji zdobyć którejś z nich ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okładka Ciernistej róży też bardzo mi się podoba :)

      Usuń
  9. Żadnej jeszcze nie czytałam, ale wszystkie wydają mi się ciekawe...

    OdpowiedzUsuń
  10. No tak, kolejne pozycje na liscie do przeczytania. Ale mi smaku narobilas na Bonde! Ja wlasnie czytam kontynuacje "Niewidzialnego straznika" Dolores Redondo. Jest rewelacyjna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No popatrz a ja jeszcze pierwszej części nie przeczytałam :/ Ja na razie karmię swoją wewnętrzną nastolatkę i czytam "Niezgodną" ;)

      Usuń
  11. Masz podobnie jak ja, Bonda taka sobie i "Kobiety..." zdecydowanie do polecenia, a panią Link już wcześniej opuściłam, bo słabo pisze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Link jest ok, ale tak bardzo bardzo to podobał mi się tylko "Dom sióstr".

      Usuń
  12. "W słusznej sprawie" czytałam i książka bardzo mi się podobała, zresztą jak większość książek tej autorki. Link przeczytam obowiązkowo, bo to jedna z moich ulubionych autorek, choć podobnie jak Tobie, najbardziej podobał mi się "Dom sióstr", po prostu rewelacja."Pochłaniacza" też mam w planach, bo nie czytałam jeszcze nic Bondy a słyszałam, że dobrze pisze. Zobaczymy:) O "Kobietach na plaży" nic nie słyszałam, ale opis mnie zainteresował, poszukam.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa jak Ci się Bonda spodoba :)

      Pozdrawiam!

      Usuń
  13. Znam tylko Bondę i Chamberlain, ale obydwie oceniłabym wyżej, gdybym stosowała punkty;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Czytałam trzy książki Chamberlain i każda przypadła mi do gustu, póki co nie zawiodłam się na jej twórczości, a planuję poznać całą. W "W słusznej sprawie" została poruszona ciekawa tematyka, historia jest na pewno emocjonująca. "Pochłaniacz" bardzo mi się podobał, lubię takie zawiłe fabuły, a opis pracy policji to kolejny plus. Bardzo jestem ciekawa drugiego tomu. Książka Link mnie zaintrygowała, takie połączenie powieści psychologicznej z sagą rodzinną brzmi całkiem nieźle. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie czytałaś wcześniej żadnej książki Link to polecam "Dom sióstr" - najlepsza!

      Usuń
  15. Zaciekawiłaś mnie książką "Kobiety na plaży", koniecznie muszę ją przeczytać. Bardzo lubię takie króciutkie recenzje - konkretnie, na temat, bez przedłużania. ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jestem zainteresowana wszystkimi książkami. Później poczytam kilka recenzji, zobaczę czy naprawdę warto przeczytać. A może jedna z nich wpadnie na moją półkę. :D

    OdpowiedzUsuń
  17. No właśnie ja się do Bondy przymierzam od jakiegoś czasu, bo same zachwyty wokoło, ale ta grubość książek trochę mnie przeraża, bo nie mam teraz siły na czytanie takich knig:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bonda albo Ci się spodoba, albo nie :P Ja jestem umiarkowanie pozytywnie nastawiona. Pocieszę Cię, że szybko się czyta.

      Usuń
  18. Chamberlain należy do pisarek, których jeszcze nie znam, a z chęcią poznam. "Pochłaniacza" muszę koniecznie mieć, bo już kiedyś go sobie zamarzyłem, a jeszcze n ie kupiłem. Bardzo podoba mi się okładka książki Link, co może spowodować, że sięgnę po nią. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz książki obyczajowe to książki Chamberlain powinny Ci się podobać :)

      Usuń
  19. Pierwszą książkę z powyższego zestawienia raczej sobie daruję, ale trzy kolejne bardzo bym chciała przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam ,,Pochłaniacza" Bondy, wierzę, że uda mi się we wrześniu przeczytać ten kryminał ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jak tak czytam o książkach Chamberlein to mam wrażenie, że to proza podobna do tej tworzonej przez Picoult. Jeśli tak to mogłoby mi się podobać :)

    Na książki pani Bondy od dłuższego czasu mam ochotę, choć po Pochłaniacz chciałabym sięgnąć gdy te blogowe emocje trochę opadną.

    Na pozostałe dwa tytuły w wolnej chwili mogłabym się pokusić :)

    OdpowiedzUsuń