sobota, 2 lutego 2013

Top 10: ulubione seriale

Top 10 to akcja, przy okazji której raz w tygodniu na blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Jeżeli chcesz dołączyć do akcji - w każdy piątek wypatruj nowego tematu na dany tydzień.

Dziś przyszła pora na... Dziesięć ulubionych seriali!

tym tygodniu Kreatywa zadała mi prawdziwą zagwozdkę. Jak serialowy maniak ma wybrać jedynie 10 seriali?! Moja lista początkowo miała 20 pozycji...z bólem serca musiałam "odrzucać" kolejne. Pozostały te, do których z jakiegoś powodu pozostał sentyment.


Kochane kłopoty - ten serial w liceum poleciła mi koleżanka i choć nie ma tu szaleńczej akcji wciągnął mnie od pierwszego odcinka. Opowieść o matce i córce z małego miasteczka Stars Hollow towarzyszyła mi przez kilka dobrych lat - wzruszała i bawiła. Do dziś chętnie wracam do perypetii Lorelai i Rory.

Życie na fali - kolejny serial, z którym "dorastałam". Sentyment do rodziny Cohenów pozostał mi do dziś.

Przyjaciele - serial legenda, który ponownie odkryłam niecały rok temu. Wcześniej widziałam pojedyncze odcinki, ale kiedy zaczęłam pisać pracę magisterską w kilka miesięcy obejrzałam wszystkie sezony. Zdecydowanie mój ulubiony serial komediowy!!

Czysta krew - nie sądziłam nigdy, że serial o wampirach może być tak wciągający. Choć ostatnie dwa sezony były absurdalnie dziwne to nadal z niecierpliwością czekam na kolejne odcinki.

Teoria Wielkiego Podrywu - jak nie kochać tych geeków? Pomimo upływu czasu ten serial nadal śmieszy - ma lepsze i gorsze odcinki, ale wciąż trzyma równy poziom.

Nie z tego świata - bracia Winchesterowie walczą ze złem już 8 sezon i robią to jak zwykle z klasą :) Uwielbiam ten serial za : Deana, Impalę, Castiela, muzykę i świetne odniesienia do popkultury.

Jak poznałem waszą matkę - ostatnie 2 sezony są nie do oglądania, ale ja wciąż pamiętam jak świeży i śmieszny był ten serial, po prostu LEGEN wait for it DARY. Wieść głosi, że wkrótce poznany matkę!!

Chirurdzy - mój ulubiony serial ever. Od niego wszystko się zaczęło. Mam nadzieję, że jeszcze długo nie zejdzie z anteny.

House M.D. - pamiętam to wyczekiwanie na kolejne odcinki. Serial medyczny śmieszniejszy niż nie jedna komedia. Ostatniego sezonu nie widziałam, wolę pamiętać lepsze czasy.

Battlestar Galactica - nie jestem wielką fanką s-f, ale to jest po prostu CUDO.

Dziękuję Klaudyno za ten temat - chyba uświadomiłam sobie jaką wariatką jestem :) Szkoda, że nie starczyło miejsca dla - Ostrego dyżuru, Veroniki Mars, Sherlocka, Gry o tron, Zagubionych, Plotkary, Downton Abbey, Scrubs i nieodżałowanego Firefly.

51 komentarzy:

  1. Uwielbiałam The OC! :)))) Cieszę się, że i Ty jesteś fanką.
    Veronicę Mars również kocham i samą aktorkę :) Która teraz gra w kolejnym bardzo lubianym przeze mnie serialu - House of Lies.
    Chirurgów oglądam od czasu do czasu, za to House'a i Pure Blood nie lubię.
    Gra o tron to również jeden z seriali, które oglądam i wyczekuję z niecierpliwością 3 sezonu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. The OC, Plotkara i Veronika Mars - moje ulubione seriale młodzieżowe :) House of Lies widziałam jeden odcinek, ale mnie nie przekonało.

      Usuń
  2. Ehh "FireflY", aż żal wspominać :/
    Polecam Ci "Banshee"- świetny serial, który dopiero co zaczęto emitować. Jest bardzo dobry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żal :( Muszę sobie przypomnieć Firefly i Serenity bo dawno nie oglądałam.
      O "Banshee" słyszałam, ale poczekam aż więcej odcinków będzie.

      Usuń
  3. Big Bang Theory zdecydowanie świetny serial no i House, choć dobrze, że już się skończył, zaczynało im brakować pomysłów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Housa właśnie przestałam z tego powodu oglądać :(

      Usuń
  4. THE OC podpisuję się super serial.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspominam z wielkim sentymentem :)

      Usuń
  5. U mnie numerem jeden zdecydowanie byłby Battlestar: Galactica. Oglądałam całość dwa razy, a i kolejny raz z pewnością obejrzę. Potem na liście długo, długo nic... Potem pewnie Sherlock, Downton Abbey, Borgias, Tudors, Rome i Lost (ostatnio zaczęłam oglądać Losta po raz drugi - ale w kolejności chronologicznej :D. Polecam, zupełnie inne spojrzenie).
    Z seriali komediowych tylko The Big Bang Theory podbiło moje serce, pewnie dlatego, że i ja jestem geekiem, choć nie aż tak wielkim, jak bohaterowie. No i jeszcze kiedyś Scrubs, ale też trochę za długo go przeciągali. Pozostałe sitcomy (HIMYM, Friends) - oglądałam/oglądałam, owszem, ale raczej bez zachwytów.
    Gilmore Gilrs całkiem sympatyczne były, ale jak dla mnie serial na raz. A przez O.C. leeedwo przebrnęłam, chyba tylko dlatego, że nie lubię rozgrzebać i nie skończyć. Tak denerwującej i bezsensownej postaci jak Marissa to chyba w żadnym innym serialu nie widziałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Battlestar jest genialny, aż mnie naszło, żeby znowu oglądać :P Już myślałam, że upchnę Sherlocka i Downton, ale się nie zmieściły - są tuż za. Sherlock naraził mi się, że tak długo trzeba czekać na 3 sezon, a Downton uśmiercaniem bohaterów... Szkoda, że nie mam więcej czasu bo wróciłabym do Losta - może wtedy zakończenie nabrałoby więcej sensu :P
      Ostatni sezon Scrubs to jakiś żal, ale wspominam z uśmiechem :)
      O.C oglądałam jako nastolatka więc pewne wady mi nie przeszkadzały, bez Marissy nawet niezły był 4 sezon.

      Usuń
  6. Oprócz Czystej krwi, Nie z tego świata i Galactica - biorę wszystkie :) Zamiast wspomnianej trójki dałabym "Dextera" "Kości" i "Zagubionych". "O.C" to moja młodość, "Przyjaciele" i "Kochane kłopoty" też :) Z nowości - Big bang theory i HIMYM to świetne sitcomy, a przy "Chirurgach" płaczę niemal na każdym odcinku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Kości" też oglądam - uwielbiałam te serial na początku, teraz trochę mnie irytuje, ale ostatnio niezły odcinek z Pelantem był :)
      Na "Chirurgach" też płaczę - niedawno wkręcam w ten serial moją mamę :)

      Usuń
    2. Ten odcinek o którym mówisz to był chyba najlepszy ze wszystkich, a widziałam - dotychczas - wszystkie. Prawdziwa groza, odcinek był mega dobry. Moja mama wie, że by się wkręciła, więc omija "chirurgów" szerokim łukiem ;)

      Usuń
    3. Ten Pelant to jeden z najbardziej denerwujących morderców jacy byli w "Bones" :) Moja ogląda seriale dopiero od paru miesięcy i powoli, acz intensywnie się wciąga - "Chirurgów" praktycznie w nią wmusiłam :P

      Usuń
    4. Denerwujący... ale niezły! Inteligentny i przebiegły... Szkoda mi było Hodginsa, ale wiadomo - podniesie się. A mamie na pewno się podoba, zresztą jak może się nie podobać? Tylko ostatnie dwa sezony takie smutne... Tęsknię za początkowymi, kiedy wszyscy byli stażystami, wtedy było weselej. A tylu trupów głównych bohaterów, ilu było w Chirurgach, to chyba w żadnym serialu nie bylo...

      Usuń
    5. Ehh niech się go już pozbędą bo mi na nerwy działa :P Hodginsa było mi mega szkoda! Mamie się podoba, ale jest dopiero na początku 2 sezonu, czasem z nią oglądam trochę żeby się pośmiać i powspominać :) Fakt scenarzyści pozbyli się na prawdę wielu postać, mam nadzieję, że nikt nie umrze pod koniec tego sezonu bo to byłaby już przesada.

      Usuń
    6. Wystarczy, że pozbyli się kilku najważniejszych postaci na przełomach sezonów. Za O'mallym do tej pory płaczę. Mark, Lexie, Lizzie - kto jeszcze? Nie mówiąc o wielu mniejszych rolach... Ta jak jej tam koleżanka Hunta z wojny? Co wyszła za mąż za chorego faceta? O rany, pocisnęli...

      Usuń
    7. Wystarczy, że pozbyli się kilku najważniejszych postaci na przełomach sezonów. Za O'mallym do tej pory płaczę. Mark, Lexie, Lizzie - kto jeszcze? Nie mówiąc o wielu mniejszych rolach... Ta jak jej tam koleżanka Hunta z wojny? Co wyszła za mąż za chorego faceta? O rany, pocisnęli...

      Usuń
    8. Teddy? Lubiłam ją...W ogóle procent odchodzenia postaci jest wysoki - Addison, Burke, Teddy, pani kardiolog. Ciekawa jestem jak zakończą ten sezon. Bombą atomową? :P

      Usuń
    9. Teddy! No tak! :D Burke.. właśnie naszła mnie refleksja. Zauważyłaś, że Christina z każdym szefem miała romans? Burke, Hunt, teraz ten jak mu tam w Minesocie... ;)
      Jak skończą... hmm oglądałaś ostatni odcinek? Nie chcę Ci spoilerować ;)

      Usuń
    10. No faktycznie :d Aż strach pomyśleć co będzie później :P Oglądałam, GA to chyba jedyny serial z którym jestem na bieżąco. Nie wiem jak rozwiążą, ale może nasi lekarze kupią cały szpital, albo zostaną udziałowcami?

      Usuń
    11. Też o tym myślałam. Niby sporo mają kasy, ale to i tak za mało, by cały szpital kupić - podejrzewam, że cena oscyluje w granicach kilku miliardów $, nie milionów ;) Może więc wykupią choć część... albo! szpital wykupi ktoś inny, a oni otworzą a nowo ostry dyżur ;)

      Usuń
  7. O, to widzę, że nie tylko ja miałam problem z wyborem dziesięciu! Odrzuciłam ze swojej listy How I met your mother, bo już mnie nudzą ostatnie sezony, Big Bang Theory również uwielbiam, podobnie jak wiele innych seriali, dla których nie starczyło miejsca :( Swego czasu uwielbiałam też Veronicę Mars :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tylko Ty! :) Selekcja była ostra, ale nadal nie jestem zadowolona, bo kilka świetnych seriali z listy wyleciało...

      Usuń
  8. Na swoją listę wpisałabym takie seriale jak: "Mad Men", "Przyjaciele", "Downton Abbey", "The Good wife", "Lie to me", "Suits", "Gra o tron", "United States of Tara", "Damages", "Dextera" i "Gotowe na wszystko". Plus miniserial "Mildred Pierce".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Twojej listy widziałam tak pół na pół - DA, Grę o tron, Lie to me, Gotowe na wszystko i Przyjaciół. The Good wife i Dextera widziałam po jednym sezonie. Mad Mena i Mildred Pierce muszę obejrzeć :)

      Usuń
  9. Nie oglądałam żadnego z wymienionych:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda. Ale żeby nawet jednego odcinka Przyjaciół? :)

      Usuń
    2. Ja jestem sceptycznie nastawiona do oglądania seriali - szybko nudzą mnie bohaterowie i nie potrafię przywiązać się do jednego serialu. Zdecydowanie wolę oglądać filmy, bo nie muszę skupiać się na fabule dłużej, niż dwie godziny :) Natomiast do "Przyjaciół" mam sentyment, to chyba klasyk wśród seriali :)

      Usuń
    3. Ja mam dokładnie odwrotnie - lubię przywiązywać się do bohaterów i bardzo się z nimi zżywam :)

      Usuń
  10. Ja miałabym trudniej, bo nie wiem czy uzbierałabym 10. :P
    Czekaj, niech pomyślę.
    "House'a" prawie kończę.
    Widziałam wszystkie sezony ukochanych "Przyjaciół".
    Mam już 2.
    Myślę dalej...
    O, "Kości" lubię, ale nie widziałam początkowych odcinków.
    "CSI Miami" oglądałam z doskoku, fajne było.
    Hm.
    Hm.
    Hm...
    O, jeszcze "Prison Break" był fajny, ale tylko dwa pierwsze sezony.

    Nie będzie dziesięciu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, ale kilka się uzbierało :) "Prison Breakiem" się fascynowałam, ale tylko przez 1 sezon :)

      Usuń
    2. Jak już skończę "House'a" (zostało mi z 5 czy 6 odcinków) to pewnie zacznę jakiś nowy serial. I tak go będę oglądać przez kolejne 2 lata. :P

      Usuń
    3. To proponuje jakiś krótki - może Sherlock? :) Jak dla mnie rewelacja, a jedynie 6 odcinków!

      Usuń
    4. Nawet nie wiem co to jest. Ale sprawdzę. :)

      O, przypomniało mi się, że oglądałam jeszcze jeden serial, właśnie z takich krótkich. "Anioły w Ameryce". Świetny! Z Pacino, Streep, Emmą Thompson. Widziałaś?

      Usuń
    5. Sprawdź koniecznie bo na prawdę warto :)

      O "Aniołach w Ameryce" słyszałam, ale jeszcze nie oglądałam.

      Usuń
    6. Już sprawdziłam. Faktycznie, wygląda to nieźle. Może jak skończę House'a to obejrzę. Bo wiesz, jak zacznę jakiś dziesięcio-sezonowy serial, to seans "Sherlocka" przesunie się na rok 2015. :P

      Usuń
    7. Sherlock jest świetny a zabiera relatywnie niewiele czasu :) Jeszcze Wallandera BBC mogę polecić :P

      Usuń
  11. "Kochane kłopoty" uwielbiam, ale pierwsze pięć sezonów, dwa ostatnie mniej mi się podobały, Loreali jest najlepsza :) House'a też oglądam, ale nie widziałam ostatniego sezonu, jakoś mi już nie pasowało. No i oczywiście "Gra o tron", wielkie odliczanie do trzeciego sezonu rozpoczęte :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak 2 ostatnie sezony były już takie sobie, ale i tak uwielbiam "Kochane kłopoty" :P Gra o tron wypadła z 10 bo jakoś 2 sezon nie porwał mnie tak jak 1,a kilka wprowadzonych zmian mi się nie podobało - mimo wszystko czkam na 3 :)

      Usuń
  12. "Big Bang Theory" uwielbiam :) a "Kochanych kłopotów" nigdy nie lubiłam, chociaż nie wiem dlaczego. Zawsze się koleżanki zachwycały tym serialem, a mnie nudził :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie możliwe?! Serio nie lubiłaś "Kochanych..." to dla mnie zaskoczenie ;)

      Usuń
  13. I ja miałam problem z wybraniem dziesiątki. Dobrych seriali jest naprawdę wiele :)

    Z Twoich propozycji znam "House'a", którego czasem lubię obejrzeć, "Czytą krew", którą porzuciłam na początku czwartego sezonu oraz "Kochane kłopoty", które uwielbiam. "Przyjaciele, "Teoria wielkiego podrywu" i "Jak poznałem waszą matkę" widziałam parę razy i nie polubiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię się, że porzuciłaś "True blood" na początku 4 serii bo sama się nad tym zastanawiałam.

      Usuń
  14. Przyjaciele, House i Chirurdzy to również moje ulubione seriale :))))

    OdpowiedzUsuń
  15. Oczywiście uwielbiam "Chirurgów". Ostatnio choruję też na "Suits" i "New Girl" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Suits słyszałam, że jest świetne. "New girl" też oglądam :)

      Usuń
  16. Znam niestety tylko "Przyjaciół"...
    A jak się zapatrujesz na "Zaklinaczkę dusz"? Oglądałaś może?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam kilka odcinków "Zaklinaczki dusz" - całkiem sympatyczny serial, ale jakoś się nie wciągnęłam. Kiedyś oglądałam o podobnej tematyce - Medium.

      Usuń
  17. Mój ulubiony serial to Plotkara ;)

    OdpowiedzUsuń