środa, 6 lipca 2016

"Japoński kochanek" Isabel Allende

Z przykrością muszę stwierdzić, że pisarsko Isabel Allende najlepsze czasy ma już za sobą. Autorka znakomitego "Domu duchów" popełniła książkę, która była dla mnie sporym rozczarowaniem.

Irina Bazilli, mołdawska imigrantka podejmuje pracę z luksusowym domu opieki Lark House. Pracowita dziewczyna zdobywa serca ekscentrycznych mieszkańców tego miejsca. Jedną z nich jest Alma Belasco, osiemdziesięcioletnia bogata artystka, głowa wpływowej rodziny Belasców. Dziewczyna zostaje jej asystentką, a później przyjaciółką. Wraz z wnukiem kobiety Sethem, Irina odkrywa, że Alma dostaje listy od kochanka - tajemniczego Japończyka.


Akcja powieści toczy się w San Francisco, w czasach obecnych. Poznajemy losy ciężko doświadczonej przez młodej dziewczyny - Iriny i jej pracodawczyni Almy. Mimo dużej różnicy wieku i skrajnie różnej pozycji społecznej dwie kobiety zaprzyjaźniają się i odkrywają przed sobą swoje tajemnice. Wraz z Almą autorka cofa się do Polski późnych lat 30, gdzie wychowała się kobieta i skąd musiała uciekać, jako mała dziewczynka. Alma opowiada swoją historię - lata spędzone w domu Belasców w San Francisco i zakazaną miłość do Ichimei'ego Fukudy, syna ogrodnika.

Najbardziej interesującym wątkiem "Japońskiego kochanka" były japońskie obozy dla internowanych. Nie jest to temat chyba zbyt popularny w literaturze, bo spotkałam się z nim po raz pierwszy. Niestety autorka nie pochyla się nad nim głębiej, jest to jedynie niewielki epizod w życiu bohaterów. A szkoda, bo to temat z dużym potencjałem. 

"Japoński kochanek" jako romans sprawdza się całkiem nieźle. Niestety znając inne książki autorki, szczególnie wspomniany wcześniej "Dom duchów" można poczuć głębokie rozczarowanie. Brak magii, brak jakiejkolwiek głębi sprawia, że książka jest przeciętna. Bohaterowie są płascy i jednowymiarowi i mimo ich tragicznych dziejów nie budzą większych emocji czy sympatii. Tym, którzy zakochali się w poprzednich książkach autorki odradzam lekturę jej najnowszego dzieła. Ci, którzy szukają ciekawego romansu i mogą spokojnie przeczytać "Japońskiego kochanka. 

Za książkę dziękuję wydawnictwu Muza.

niedziela, 3 lipca 2016

Najlepsze książki pierwszej połowy roku

Minęło pół roku, udało mi się przeczytać 45 książek, głównie kryminałów, powieści obyczajowych i historycznych. Napiszę od razu, że nie doznałam przez te 6 miesięcy żadnego olśnienia, nie zakochałam się, ale przeczytałam kilka bardzo dobrych książek. Oto 10 najlepszych książek, które przeczytałam w tym roku:



1. "Królowie przeklęci" Maurice Druon" tom 1 - prawdziwa "Gra o tron" okazała się być wciągającą i intrygującą powieścią historyczną. Jak to się dobrze czyta! Więcej o tej serii tu.

2. "Dożywocie" Marta Kisiel -  i ja dołączyłam do grona fanów Ałtorki. Przezabawna i przecudowna powieść o pewnym wyjątkowym domu i jego niezwykłych mieszkańcach. Z niecierpliwością czekam na kontynuację. O "Dożywociu" pisałam tu.

3. "Silva rerum" Kristina Sabauskaite - pierwszy tom sagi rodu Najworszów zrobił na mnie bardzo pozytywne wrażenie.

4. "Gdzie jesteś, Amando" Dennis Lehane - choć nie jest to thriller na miarę znakomitej "Wyspy skazańców" to Lehane'owi udało się stworzyć kolejną wciągającą powieść.

5. "Sweetland" Michael Crummey - piękna i mądra historia o małej społeczności wyspy Sweetland i jej ostatnim samotnym mieszkańcu.

6. "Wojna nie ma w sobie nic z kobiety" Swietłana Aleksijewicz - zdziwił mnie literacki Nobel za reportaż białoruskiej autorki. Zdanie zmieniłam po lekturze poruszającej książki Aleksijewicz. To po prostu TRZEBA przeczytać.

7. "Ofiara bez twarzy" Stefan Anhem - ten kryminalny debiut okazał się być jednym z najlepszych kryminałów tego półrocza. Tu możecie przeczytać więcej.

8. "Uczeń skrytobójcy" Robin Hobb - tom pierwszy cyklu Skrytobójcy to udany początek fantastycznej serii. Więcej o książce tu.

9. "W dół" Tim Johnston - znakomity dramat z wątkiem kryminalnym. Poruszająca historia rodziny zaginionej nastolatki. Świetna książka. Polecałam ją tu

10. "Zanim się pojawiłeś" Jojo Mojes - ta książka totalnie mnie rozbiła, roztrzaskała moje serce na kawałki. Naprawdę zacna powieść obyczajowa.


A Wy co dobrego przeczytaliście w tym roku?

piątek, 1 lipca 2016

Podsumowanie czerwca

Mimo tygodniowego urlopu czerwiec był jednym z najtrudniejszych miesięcy w tym roku. Cieszę się, że już się kończy, choć lipiec nie zapowiada się różowo. Mimo wszystko czerwcowy wynik książkowy był całkiem niezły, bo przeczytałam 9 książek. Jak na mnie to obecnie przyzwoity wynik :) Był to miesiąc przede wszystkim książek nowych, od wydawnictw lub moich własnych, raczej lekkich, bo moja głowa i ciało nie współpracują, gdy temperatura sięga powyżej 25 stopni :/



1. Ove Logmansbo "Enklawa" - debiutancka książka autora pochodzącego z Wysp Owczych; historia kryminalna raczej przeciętna, ale plus za scenerię.

2. Kate Morton "Strażnik Tajemnic" - przyzwoita obyczajówka w wykonaniu brytyjskiej autorki; kto zna wcześniejsze książki Kate Morton ten wie czego się spodziewać.

3. Melanie Raabe "Pułapka" - przeciętny i dość nużący thriller psychologiczny autorstwa niemieckiej autorki

4. Rachel Abbot "Obce dziecko" - wciągający thriller, który zapowiadał się świetnie, a skończył trochę gorzej; mimo wszystko dobra lektura na wakacyjny odpoczynek

5. Isabell Allende "Japoński kochanek" - moja opinia już za kilka dni

 6. Nele Neuhaus "Nielubiana" - pierwsza i zarazem chyba najgorsza część cyklu o Oliverze von Bodensteinie i Pii Kirchoff.

7. Jojo Moyes "Kiedy odszedłeś" - "Zanim się pojawiłeś" złamało mi serce; "Kiedy odszedłeś" to dobra książka, ale zabrakło tego "czegoś"

8. Tove Alsterdal "Weź mnie za rękę" - moja opinia tu 

9. Umi Sinha "Miejsce na ziemi" - moja opinia już za moment



Czerwiec to blogowa porażka, ale mam nadzieję, że uda się nadrobić trochę w lipcu... 

A co w lipcu? Na pewno 4 urodziny bloga (dziwne, że to już tyle czasu) i zapewne jakiś konkurs :) Poza tym takie plany:



Lipcowy misz-masz :) Czuję szczególny dreszczyk emocji na myśl o lekturze "Mistrza i Małgorzaty", to arcydzieło czytałam 10 lat temu. Wierzę, że spodoba mi się nawet bardziej niż poprzednio, a wszystko to za sprawą Magdy z bloga Skrytka Magdaleny i naszego mini postanowienia - ja wracam do Bułhakowa, a Magda do Marqueza i "Stu lat samotności" :)

niedziela, 26 czerwca 2016

"Weź mnie za rękę" Tove Alsterdal

W 1976 roku grupa argentyńskich generałów przejęła władzę w państwie i sprawowała ją do 1983 roku. Rządy junty przyczyniły się do zamordowania i "zniknięcia" nieokreślonej do dziś liczby osób, a także wielu innych zbrodni, które przez długi czas były objęte zmową milczenia, a odpowiedzialni za nie ludzie w większości ustrzegli się kar. Dlaczego piszę o tym w recenzji kryminału szwedzkiej autorki? Z dwóch powodów: po pierwsze jednym z wątków "Weź mnie za rękę" przenosi nas w czasy "brudnej wojny", po drugie - moje osobiste zainteresowania - o juncie argentyńskiej pisałam pracę magisterską i jest to dla mnie temat dość ważny i całkiem dobrze znany.


Gdy z okna wypada młoda kobieta, Charlie Eriksson, wszystko wskazuje na samobójstwo. Wątpliwości ma jedynie siostra zmarłej - Helene, oraz jej ojciec - bezdomny pijak, który widział kobietę w noc jej rzekomego samobójstwa. Helene zaczyna grzebać w życiu siostry, z którą nie miała kontaktu. Czy jej śmierć ma związek z poznanym przez internet mężczyzną, z którym miała wybrać się do Argentyny, by tańczyć tango? A może z tajemniczym zniknięciem matki, która najprawdopodobniej jest jedną ze "znikniętych" - ofiarą argentyńskiej "brudnej wojny"? Im dłużej Helene grzebie w sprawach siostry, tym bardziej przekonana jest, że nie popełniła ona samobójstwa.

Tove Alsterdal zdecydowała się poprowadzić akcję dwutorowo. Mamy historię współczesną - z Helene i jej poszukiwaniami prawdy o siostrze i matce, oraz wątek Ing-Marie, która w latach 70 XX wieku wyjechała do rządzonej przez wojskową juntę Argentyny. Dwa wątki, w końcu łączą się i dają odpowiedź na to, co stało się z dwoma kobietami.

Początek powieści nie zapowiada się nadzwyczajnie, ot kolejny szwedzki kryminał. Akcja toczy się dość leniwie i spokojnie, ale w końcu ta opowieść zaczyna wciągać. Nie jest to typowy kryminał, czy thriller, "Weź mnie za rękę" to raczej powieść obyczajowa z wątkiem kryminalnym. Mnie ta historia podobała się przede wszystkim ze względu na wątek argentyński, bardzo mi bliski. Autorka przybliżyła temat, chyba w Polsce dość mało znany, a zrobiła to w sposób naprawdę przystępny i ciekawy. Ale "Weź mnie za rękę" to nie tylko wątki historyczno-polityczne, ale przede wszystkim przejmująca historia dwóch dziewczynek, a później kobiet, dla których opuszczenie przez matkę to rana, która nie zabliźniła się mimo upływu lat.

Książkę Tove Alsterdal serdecznie polecam osobom, które szukają kryminału społecznie zaangażowanego, z dobrze nakreślonymi postaciami, zamiast pędzącej bezmyślnie akcji. A tym, którzy czytali i są tematem zainteresowani polecam filmy: La Historia official, Garage Olimpo, Kamczatka, Mroczna Argentyna, Historia pewnej ucieczki i Nagroda. 

Za książkę dziękuję wydawnictwu Muza.

niedziela, 19 czerwca 2016

"Leona. Kości zostały rzucone" Jenny Rogneby

Do banku w centrum Sztokholmu wchodzi naga i zakrwawiona siedmioletnia dziewczynka. Gdy z małego magnetofonu płynie głos żądający pieniędzy klienci i pracownicy banku zamierają. Posłusznie pakują pieniądze do przyniesionej przez dziewczynkę torby, a mała znika bez śladu. Śledztwo zostaje powierzone Leonie Lindberg, żonie i matce dwójki dzieci, ale przede wszystkim policjantce z wieloletnim doświadczeniem. Media szaleją, a Leona nie ma żadnego konkretnego śladu.


 
"Leona. Kości zostały rzucone" nie jest powieścią jaką spodziewałam się przeczytać, a Leona nie jest typową panią inspektor rodem z klasycznego kryminału. Bliżej jej raczej do Lisbeth Salander. Jest skryta, woli pracować sama i skrywa mroczne sekrety. Na co dzień nosi maskę - spełnionej żony i matki, skutecznej policjantki, która jednak nie lubi pracować w zespole. To wszystko oszustwo. Leona nie jest zdolna do odczuwania emocji, może poza tymi, które żywi wobec własnych dzieci. Nie przeszkadza jej to jednak w przegrywaniu rodzinnych oszczędności podczas gry w pokera. Leona zwodzi i manipuluje, nie tylko najbliższymi, ale też otaczającymi ją kolegami z pracy. Jest bezwzględna i do celu dąży po trupach. Nie jest to bohaterka, którą da się lubić.

Mimo dość ciekawej i przede wszystkim nietypowej intrygi kryminalnej "Leona" nie jest książką, która mnie wciągnęła, a wręcz przeciwnie. Z trudem brnęłam przez kolejne strony, a niechęć do głównej bohaterki pogłębiała się. Ma na to wpływ pewien zabieg autorki, jak i wyjątkowo antypatyczna główna bohaterka. Daleka jestem od zachwytów nad debiutem młodej szwedzkiej autorki i na ten moment raczej nie zdecydowałabym się przeczytać jej kolejnej książki.

Za książkę dziękuję wydawnictwu Marginesy.


piątek, 3 czerwca 2016

Na walizkach

Wyjeżdżając zaledwie na tydzień niełatwo jest dobrać sobie lekturę. Skąd będę wiedziała na co będę miała ochotę leżąc pod palemką? Kryminał, fantastyka, czy może powieść obyczajowa? Ja wzięłam wszystkiego po trochu plus kilka gazet i oczywiście przewodnik. Mam nadzieję jednak, że nie będę miała aż tak wiele czasu na czytanie.


Do zobaczenia za tydzień!

czwartek, 2 czerwca 2016

Lista zakupów: czerwiec

Po majowych Warszawskich Targach Książki w zasadzie mogłabym ogłosić bankructwo i nie kupować już nic przynajmniej do końca roku. Myślałam/miałam nadzieje, że w czerwcu w wydawnictwach będzie posucha. Tymczasem jest jeszcze lepiej, a lista zakupów jeszcze dłuższa niż poprzednio.

Zacznę od kontynuacji książki, która mnie poruszyła i ogromnie wzruszyła. Po lekturze trudno mi się było się pozbierać. Pozycja obowiązkowa.

"Kiedy odszedłeś" Jojo Moyes


A jednak „Kiedy odszedłeś” to nie tylko historia o podnoszeniu się po utraconej miłości, lecz także inspirująca opowieść o nowych początkach. Pamiętając o obietnicy złożonej ukochanemu, Lou stara się znajdować nowe powody, dla których warto czekać na każdy kolejny dzień.

Drugą książką, którą zamierzam kupić jest "Rzeźbiarz śmierci" Chrisa Cartera. Zapowiada się kolejny krwawy, znakomity thriller.


Studentka pielęgniarstwa przeżyła szok, gdy odkryła, że jej pacjent, prokurator Derek Nicholson został brutalnie zamordowany we własnym łóżku. Zbrodnia wydawała się bezsensowna, bo Nicholson był śmiertelnie chory i pozostało mu najwyżej kilka tygodni życia. Jednak detektywa Roberta Huntera z wydziału zabójstw policji Los Angeles najbardziej zdumiała wiadomość pozostawiona przez mordercę.
Hunter i jego partner, Garcia, nie mają wątpliwości, że zabójca próbuje nawiązać kontakt z policją. Jakie jest ukryte przesłanie, które stara się przekazać? Kiedy policja znajduje kolejne ciało, pojawia się nowa wiadomość.
Zmuszony do współpracy z nieustępliwą śledczą, Alice Beaumont, Hunter musi jak najszybciej poskładać elementy układanki… zanim Rzeźbiarz ukończy swoje dzieło.
"Turniej cieni" wciąż nieprzeczytany, ale to nie znaczy, że nie mogę kupić kolejne książki Elżbiety Cherezińskiej "Harda". 

Książę Mieszko nie pozostawiał swym dzieciom złudzeń. Każde z nich miało być wykonawcą jego woli, ku chwale i tryumfowi księstwa. Świętosławie wskazał Północ i przez małżeństwo z królem Szwecji, Erikiem, uczynił ją gwarantką ważnego sojuszu. Świętosława posłusznie wykonała powierzone przez ojca zadanie, ale po śmierci Mieszka sama chciała decydować o swoim losie. Rozpoczęły się wojny…
„Harda” to niezwykły portret Świętosławy, córki Mieszka i Dobrawy, siostry Bolesława Chrobrego, królowej Szwecji, Danii, Norwegii i Anglii. Pasja, ambicja, walka o miłość i wpływy. Barwna, filmowa opowieść o początkach nie tylko Polski.
W koszyku będę miała też "Koniec warty" Stephena Kinga, czyli zakończenie historii z "Pana Mercedesa". Choć nie jest to najlepsza książka Mistrza to i tak zamierzam przeczytać.  

Brady Hartsfield, zabójca odpowiedzialny za masakrę w „Panu Mercedesie”, znajduje się w stanie wegetatywnym w Klinice Traumatycznych Uszkodzeń Mózgu. Zakończenie drugiego tomu trylogii sugeruje jednak, że w pokoju 217 przebudziło się coś złego – zabójca nie tylko odzyskał świadomość, lecz także zyskał nowe, śmiertelne moce, które pozwolą mu siać niewyobrażalne spustoszenie bez opuszczania szpitalnego pokoju. Emerytowany detektyw Bill Hodges i wspierająca go Holly Gibney, którzy nadal prowadzą agencję detektywistyczną, zostają wciągnięci w najbardziej niebezpieczne ze swoich dotychczasowych dochodzeń, bowiem Brady Hartsfield powraca i planuje zemstę nie tylko na Billu Hodgesie i jego bliskich, ale na całym mieście.
Annie Barrows wraz z Mary Ann Schaffer napisały bardzo przyjemną książkę "Stowarzyszenie Miłośników Literatury i Placka z Kartoflanych Obierek". Teraz Barrows powraca z nową książką "Opowiem ci pewną historię".
 
 Latem 1938 roku senator Beck pozbawia córkę Laylę środków finansowych i żąda, by podjęła pracę przy Federalnym Projekcie dla Pisarzy, programie zapewniającym posady w ramach Nowego Ładu. Layla, pozbawiona towarzystwa, do którego przywykła, musi zająć się spisaniem dziejów prowincjonalnego miasta Macedonii w Wirginii Zachodniej, ośrodka przemysłu pończoszniczego. Jest przekonana, że od tej chwili będzie wiodła nudne życie, lecz gdy wynajmuje pokój w domu rodziny Romeynów, dziewczynę wciąga ich skomplikowany świat. Wkrótce odkrywa, że prawda o losach miasta jest ściśle związana ze skomplikowaną przeszłością tego rodu.
"Droga do domu" Yaa Gyasi, literacki debiut ukazuje się jednocześnie w USA i Polsce. Mnie zaintrygował opis.


XVIII wiek, Ghana, zachodnie wybrzeże Afryki. Dwie przyrodnie siostry mieszkają w odległych wioskach, nigdy się nie spotkały, nie wiedzą nawet o swoim istnieniu.
Pierwsza z nich, Effia, poślubia angielskiego kolonizatora, dowódcę twierdzy Cape Coast Castle i żyje u boku kochającego męża. Druga, Esi, trafia do twierdzy w dramatycznych okolicznościach. Uprowadzona, wrzucona do lochu, zostaje następnie wysłana za ocean i sprzedana jako niewolnica.

"Rybacy" Chigozie Obioma
 
Bracia Ikenna, Boja, Obembe i Benjamin porzucają szkołę i zostają rybakami. Ich tata wyjechał do miasta za pracą, a troska o rodzinę spadła na ramiona mamy, okryte kwiecistą wrappą. Bracia wyzwalają się spod rodzicielskiej opieki i coraz częściej widuje się ich nad okrytą złą sławą rzeką.
Pewnego popołudnia spotykają tam miejscowego szaleńca. Ten zdradza im, że jedno z rodzeństwa wkrótce zanurzy się w krwawym strumieniu i nigdy z niego nie wyjdzie. Od tego dnia Ikenna, najstarszy z braci, zaczyna oddalać się od rodziny, staje się coraz bardziej krnąbrny, tajemniczy, a w końcu okrutny.
"Tajemnica Black Rabbit House" Eve Chase
 


Bolesne sekrety rodzinne, zakazana miłość i dotkliwa strata. Idealna powieść dla czytelniczek V.C. Andrews, Kate Morton i Sary Waters
Sekret tak okrutny, że nie sposób wymazać go z pamięci, już na zawsze odmieni tę rodzinę
Amber Alton wie, że w Black Rabbit Hall, kornwalijskiej posiadłości rodziny, czas płynie inaczej niż w Londynie. W domu nie ma dwóch zegarów, które wskazywałyby tę samą godzinę. Każde idealne lato zdaje się trwać poza czasem. Niewiele się dzieje. Ale pewnego dnia wszystko się zmienia…
Trzydzieści kilka lat później Lorna postanawia urządzić wesele w pokrytej patyną czasu, okazałej rezydencji Black Rabbit Hall. Podczas spaceru po lesie do Lorny powracają na wpół zatarte wspomnienia związane z matką. Coraz bardziej intrygują ce są również zawiłe dzieje posiadłości. Wiedziona potrzebą poznania własnej historii, a także losu mieszkającej tu w przeszłości szczęśliwej rodziny, szuka odpowiedzi na nurtujące ją pytania.
"Miejsce na ziemi" Umi Sinha

Dwunastoletnia Lila Langdon jest świadkiem rodzinnej tragedii – przy zaproszonych na wystawną kolację gościach jej matka wręcza ojcu prezent: ręcznie tkany, misternie wykonany obrus. Dziewczynka nie widzi, co dokładnie się na nim znajduje, ale efekt jest porażający – goście uciekają w popłochu, a ojciec zamyka się w swoim gabinecie, gdzie popełnia samobójstwo.
Ta tragedia kładzie kres jej dzieciństwu w Indiach i zmusza do wyjazdu do Sussex do ciotecznej babki Wilhelminy. Tu Lila postanawia rozwikłać rodzinną zagadkę – listy pisane przez babkę mieszkającą w Indiach, a także dzienniki jej ojca układają się w mroczną historię rodziny. Historię o miłości, namiętności, szaleństwie, zemście, konfliktach klasowych, ale przede wszystkim o poszukiwaniu swojego miejsca na ziemi. 
"Pył co opada ze znów" Louis de Bernieres
 Porywająca opowieść o rodzinie z brytyjskiej klasy wyższej, w której losach odbija się historia początku XX wieku: splendor i zmierzch Imperium Brytyjskiego, szok i niszcząca siła I wojny światowej, zmiana obyczajów i mody, emancypacja kobiet. Piękna, pełna czułości i delikatnej ironii proza, którą zachwycą się miłośnicy serialu Downton Abbey.
Remigiusz Mróz "W cieniu prawa" 

Galicja, 1909 rok. Mimo złej opinii i niejasnej przeszłości Erik Landecki zostaje przyjęty na czyścibuta w austriackim dworku. Jest przekonany, że los się do niego uśmiechnął. Pierwszej nocy ginie jednak dziedzic rodu, a cień podejrzeń pada na Polaka. Szybko pojawiają się spreparowane dowody, a Erik staje się głównym podejrzanym.
Musi walczyć nie tylko o swoją wolność, lecz także o życie – w zaborze austriackim karą za morderstwo jest bowiem śmierć przez powieszenie.
"Róża północy" Lucinda Riley
 Sędziwa Hinduska, Anahita Chaval, w dniu swoich setnych urodzin, przekazuje prawnukowi manuskrypt, w którym opisała historię swojego życia. Młody Ari Malik, skoncentrowany na pracy i karierze, chowa babcine opowieści do szuflady. Po latach, spełniony w życiu zawodowym, ale rozczarowany swoim życiem osobistym, sięga po wspomnienia Anahity. Podążając tropami tajemnic przeszłości trafia z upalnych kolorowych Indii do ponurej i mrocznej rezydencji Astbury w angielskim hrabstwie Devon. Tam poznaje jej tajemniczego właściciela i … gwiazdę filmową z Hollywood. Mroczne sekrety, które kładą się cieniem na historii szlachetnego rodu Astbury, połączą ich losy.
Dziewczyna jak ocet. Poskromienie złośnicy" Anne Tyler

Doktor Battista jest o krok od przełomowego odkrycia. Niestety jego błyskotliwy asystent może zostać deportowany, co wstrzymałoby badania. Naukowiec obmyśla plan, w którym kluczową rolę ma odegrać jego córka Kate.
Anne Tyler stawia pytanie, czy współczesna, niezależna kobieta jest w stanie poświęcić się dla mężczyzny. Odpowiedź jest oryginalna i zabawna – jak sama Kate.
"Nigdy nie zapomnieć" Michael Bussi

Jamal biegnie szybko, bardzo szybko. Z powodu protezy nogi i innych zrządzeń losu wiele musi w życiu nadrobić.
W Yport, dokąd pojechał trenować na najwyższej w Europie skale nadmorskiej, najpierw zauważył czerwony szal wiszący na ogrodzeniu, potem zobaczył niewiarygodnie piękną brunetkę w podartej sukience stojącą tyłem do przepaści i patrzącą mu prosto w oczy. Są sami na świecie; Jamal wyciąga rękę i rzuca jej szal, tak jak się rzuca koło ratunkowe.
Kilka sekund później na lodowatych kamieniach opustoszałej plaży przed oczami przerażonego Jamala leży nieruchome ciało nieznajomej. Na szyi ma czerwony szal.
Taka jest wersja Jamala.
Wierzycie mu?
"Cesarstwo to ty" Javier Moro
Książka jest zbeletryzowaną biografią cesarza Brazylii Piotra I (1798-1834), twórcy i pierwszego władcy Cesarstwa Brazylii. Jest to również fascynująca saga rodzinna i epicka, autor doskonale łączy narrację na tematy rodzinne i historyczne. Akcja powieści rozgrywa się w czasie 30 lat, występuje w niej wiele prawdziwych i fikcyjnych, ale zawsze interesujących postaci. Jest to opowieść o tworzeniu się niezależnego narodu, bo po raz pierwszy kolonia staje się siedzibą kolonialnego cesarstwa i zyskuje niepodległość pod hasłami ówczesnego liberalizmu. Istotną częścią jest też życie osobiste Piotra I – zgodnie z obyczajami uwikłanego w małżeństwo z rozsądku, mające zapewnić międzynarodowe sojusze. Jego bujne życie uczuciowe i nieokiełznana energia towarzyszą mu przez całe życie. Poznajemy też jego austriacką żonę, która okazuje się wierną towarzyszką życia, choć trudno jej dostosować się do życia w nieprzyjaznym kraju i otoczeniu i znosić niewierność męza, poznajemy jego kochanki i najbliższą rodzinę, przeżywamy dramatyczne zwroty akcji, miłość, rozpacz i szukanie wyjścia z niezwykle skomplikowanych sytuacji. Ludwik XIV, władca absolutny, mówił: „Państwo to ja” – Pedro de Braganza musi rządzić w warunkach monarchii konstytucyjnej i ograniczać swe absolutystyczne ciągoty.


A co Was zainteresowało w czerwcu?