Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura faktu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura faktu. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 14 marca 2013

"Na tropie zła. Raporty profilera" Axel Petermann

Axel Petermann jest komisarzem kryminalnym i analitykiem policyjnym, jako profiler tworzy portrety psychologiczne sprawców przestępstw. W swojej książce "Na tropie zła. Raporty profilera" autor opisuje dwanaście spraw, którymi zajmował się podczas swojej 30-letniej pracy w bremeńskiej policji. Są to morderstwa o wyjątkowym stopniu okrucieństwa m.in. - zmasakrowany, bezgłowy tułów kobiety, brutalnie zgwałcona i uduszona staruszka, trzy okradzione i zabite prostytutki.

Autor książki w przystępny sposób podaje informacje dotyczące pracy niemieckiego wymiaru sprawiedliwości i i wyjaśnia podstawowe zagadnienia dotyczące profilowania. Robi to na podstawie własnych doświadczeń i opisuje prowadzone przez siebie sprawy. Co ważne autor nie robi z siebie bohatera i gwiazdy, potrafi przyznać się do błędu, a nawet opisuje morderstwo kobiety, o które oskarżył niewinnego człowieka. Język książki nie jest zbyt trudny, Petermann, jak na profilera przystało, stworzył pewnego rodzaju beznamiętne sprawozdanie. Pierwsze cztery rozdziały to dokładne opisy prowadzonych przez autora spraw. W ostatnim rozdziale - "Śmierć w związku" poznajemy nie jedno, a kilka morderstw popełnionych przez partnerów ofiar. Moim zdaniem zaburzyło to porządek, jaki zbudował autor. Sprawy w tym rozdziale potraktowane są trochę po macoszemu. Ta dwustustronnicowa książka to jedynie zalążek rozległego tematu, jakim jest profilowanie, dla mnie było to zbyt mało.

"Na tropie zła" jest całkiem niezłym tytułem dla początkujących czytelników zainteresowanych zbrodnią i profilowaniem, jednak dla tych, którzy mają za sobą kilka książek z dziedziny kryminalistyki, książka Petermanna nie okaże się czymś nowym.

6.5/10

środa, 19 września 2012

"Trupia Farma. Sekrety legendarnego laboratorium sądowego, gdzie zmarli opowiadają swoje historie" Bill Bass i Jon Jefferson

Doktor William (Bill) Bass to jeden z najlepszych światowych antropologów sądowych i założyciel słynnej "Trupiej Farmy", miejsca, w którym prowadzone są badania rozkładu zwłok. Bass w swojej książce opisuje swoje dzieje jako antropologa i powstanie jego słynnej farmy.

Jedyne, co można zrobić, to uważnie oglądać dowody i słuchać kości. Kości nie zawsze opowiadają całą historię, ale kiedy już tak się stanie, historia ta może być przerażająca i fascynująca zarazem. Tak wypowiada się doktor Bass o swojej pracy i widać to wyraźnie w jego książce. Pierwsza część książki przedstawia historię tego jak został antropologiem sądowym i dlaczego powstała Trupia Farma. Autor zaznajamia też czytelników z podstawowymi pojęciami z zakresu antropologii sądowej np. Wielką Czwórką, czyli Rasą, Wiekiem, Płcią i Wzrostem. Jest to mniej wciągająca cześć książki, ale niezwykle ważna z późniejszej perspektywy.
 
Pomysł na stworzenie Trupiej Farmy, Bill Bass wpadł po sprawie pułkownika Shy'a, gdy pomylił się w oszacowaniu czasu zgonu o ponad sto lat. To zainspirowało go do stworzenia odosobnionego miejsca, w którym badać można czas i miejsce rozkładu w różnych warunkach. Przy współpracy z Uniwersytetem w Tennessee Bass, wraz ze swoim studentem Billem Rodriguezem, stworzył w 1981 roku w Knoxville University of Tennessee Anthropological Research Facility, pierwsze na świecie miejsce, gdzie naukowcy mogą badać, co dzieje się z ludzkim ciałem po śmierci.
 
Druga część książki skupia się w głównej mierze na sprawach, które pomagał rozwiązać Bill Bass lub jego dawni uczniowie. Bass często proszony był o konsultacje w całymi kraju, w sprawach, gdy odnajdywano ludzkie szczątki. Autor przedstawia sprawy wstrząsających zbrodni m.in. mężczyzny, który upozorował własną śmierć, brutalne morderstwo młodego małżeństwa i ich czteroletniej córeczki czy mężczyzny mordującego prostytutki. Bill Bas pisze niezwykle ważną rzecz:
 
Nie mogę oddać ludziom ich ukochanych. Nie mogę przywrócić im szczęścia i niewinności, sprawić, by ich życie było takie jak kiedyś. Ale mogę dać im prawdę. Wtedy odzyskają wolność, a gdy skończą już opłakiwać zmarłych, będą mogli zacząć życie na nowo. Taka prawda to najskromniejszy i najświętszy dar, jaki może dać naukowiec.
 
Lektura "Trupiej Farmy" nie jest łatwa, ani przyjemna. Ludzie wrażliwi mogą nie znieść niekończących się opisów robactwa, zwłok i okrucieństw. Mnie zawsze interesowała kryminologia i antropologia sądowa i po lekturze książki Emily A. Craig o podobnej tematyce byłam na to przygotowana. Była to lektura bardzo pouczająca i ciekawa. Jedyne co mi przeszkadzało to lekkie chwalipięctwo autora i jego wtręty o życiu prywatnym.

Książka przeczytana w ramach wyzwania Trójka e-pik.