Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czytamy kryminały. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czytamy kryminały. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 3 czerwca 2014

"Wyścig z czasem" Kristina Ohlsson

Poniedziałek, 10 października 2011. Sztokholm. Szwedzkie służby otrzymują informację o podłożeniu bomby w czterech różnych miejscach w stolicy. Sprawą zajmuje się komisarz policji kryminalnej Alex Rech, Eden Lundell z Säpo,  szwedzkiej policji bezpieczeństwa i Frederika Bergman, była podopieczna Rechta, obecnie pracująca w ministerstwie sprawiedliwości. Alarm okazuje się fałszywy, ale... Wtorek, 11 października 2011. Kiedy Boeing 747 startuje z lotniska w Sztokholmie i bierze kurs na Nowy Jork, jego załoga jeszcze nie wie, z jak dramatycznymi okolicznościami będzie musiała się zmierzyć. Gdy tuż po starcie stewardesa odnajduje w toalecie list z pogróżkami,  kapitan Karim Sassi nawiązuje kontakt z wieżą kontrolną. Terroryści domagają się anulowania decyzji o wydaleniu z kraju Zakarii Khelifiego, który według Säpo stanowi zagrożenie dla kraju, oraz zamknięcia amerykańskiego tajnego więzienia. Jak wiadomo rząd USA nie negocjuje z terrorystami, a paliwo w samolocie wkrótce się skończy.


"Wyścig z czasem" to czwarta powieść analityczki policyjnej, Kristiny Ohlsson, której bohaterami są Frederika Bergman i Alex Recht. Po dramatycznych wydarzeniach z "Na skraju ciszy" do policji nie wraca Peder Rydh, który pojawia się jedynie we wspomnieniach głównych bohaterów. Ohlsson wprowadza jednak nową bohaterkę, Eden Lundell, której tajemnicza przeszłość staje się jednym z wątków pobocznych książki. Frederika, po urodzeniu drugiego dziecka, nie decyduje się na powrót do policji, ale zajmuje stanowisko w ministerstwie sprawiedliwości. Recht z ramienia policji zajmuje się sprawą porwanego samolotu. Sprawę utrudnia mu fakt, że drugim pilotem Boeinga 747 jest jego syn, Erik. W tym tomie życie głównych bohaterów schodzi na drugi, a może nawet trzeci. Alex martwi się o syna i rozmyśla o ich trudnej relacji, a Frederika obawia się śmierci swojego dużo starszego partnera, ale to sprawa bezpiecznego sprowadzenia samolotu na ziemię jest najważniejszym wątkiem.

"Wyścig z czasem" zaczyna się jak u Hitchcocka, od trzęsienia ziemi. Dowiadujemy się, że samolot z czterystoma pasażerami nie doleci na miejsce. Później akcja cofa się, ale wcale nie robi się nudno. Na prawie 500 stronach autorka potrafi utrzymać napięcie, choć tak naprawdę, poza ostatnimi kilkudziesięcioma stronami, niewiele się dzieje. Śledczy prowadzący sprawę miotają się pomiędzy niechętnymi we współpracy świadkami, a amerykańskimi sojusznikami, którzy nie chcą zdradzić wszystkiego co wiedzą. 


Kristina Ohlsson swoją najnowszą książką udowadnia, że jest jedną z lepiej piszących skandynawskich autorek. Fabuła jej książki jest przemyślana, a choć akcja nie toczy się wartko "Wyścig z czasem" czyta się bardzo dobrze. Nie jestem do końca przekonana do niektórych rozwiązań fabularnych, ale książki Ohlsson to jedna z lepszych serii szwedzkich kryminałów, jakie możemy ostatnio przeczytać.

Książkę "Wyścig z czasem" otrzymałam od księgarni internetowej Libroteka 

 

niedziela, 2 lutego 2014

"Wołanie kukułki" Robert Galbraith

Chyba każdy mól książkowy zna J.K Rowling, "matkę" Harrego Pottera. Nawet jeśli nie czytaliście słynnego cyklu o małym czarodzieju, to z pewnością słyszeliście o jego autorce, która w krótkim czasie zbiła fortunę. "Wołanie kukułki" to jej druga powieść dla dorosłych, napisana pod pseudonimem. Słynna stała się sprawa przecieku i "zdemaskowania" prawdziwej tożsamości autora.



Bohaterem "Wołania kukułki" jest Cormoran Strike, prywatny detektyw na skraju bankructwa, były żołnierz, weteran z Afganistanu. Z kłopotów finansowych może go wyciągnąć nowy niespodziewany klient - prawnik John Baristow, który nie wierzy w samobójczą śmierć swej sławnej siostry - modelki Luli Landry, przez przyjaciół nazywanej Kukułką. Ciemnoskóra piękność wypadała z okna swego eleganckiego apartamentowca w prestiżowej dzielnicy Londynu. Strike, wraz z swoją nową, tymczasową sekretarką Robin zagłębia się w sprawę, która tylko z pozoru wydaje się prosta.

Wielkim darem Rowling jest jej umiejętność tworzenia postaci z krwi i kości. Jej bohater, Coromoran Strike to postać, łagodnie mówiąc, po przejściach. Właśnie rozstał się z wieloletnią partnerką, toksyczną Charlotte, mieszka w swoim obskurnym biurze, a cały jego dobytek mieści się w kilku pudłach, które litościwie wypełniła była narzeczona. Do tego można dodać problemy zdrowotne i finansowe. W tym momencie w jego życie wkracza młoda Robin Ellacot, która właśnie przeprowadziła się do Londynu. Energiczna i przedsiębiorcza dziewczyna szybko zadamawia się w biurze Cormorana i staje się jego zdolną pomocnicą. Domniemane samobójstwo Luli Landry wprowadza Strike'a w świat londyńskich wyższych sfer. Wśród osób, które przesłuchuje znajdują się m.in producent filmowy i jego żona, znany projektant, piękna modelka, aktor-narkoman, a także ludzie aspirujący do bycia celebrytami. Z jednej strony to środowisko dogłębnie zepsute, a z drugiej zaszczute przez prasę, uzależnione i nieszczęśliwe.

"Wołanie kukułki" nie jest książką dla fanów szybkiej akcji. Jest to książka przegadana, ale mimo wszystko wciągająca. Rowling skupiła się głównie na dialogach, lwią część książki zajmują rozmowy Cormorana z podejrzanymi. Sama intryga kryminalna nie jest zbyt wyszukana, a rozwiązania można się domyślić, ale mimo tych wad jest to pozycja godna uwagi i czekam na kolejną część przygód Strike'a.

7.5/10

Książka przeczytana w ramach Wyzwania Kryminalnego.

Za książkę "Wołanie kukułki" dziękuję księgarni Libroteka.

sobota, 14 września 2013

"Farma lalek" Wojciech Chmielarz

Po sprawie warszawskiego seryjnego podpalacza komisarz Jakub Mortka, w ramach policyjnego programu Most, zostaje przeniesiony na posterunek w Krotowicach w Karkonoszach. Oficjalnie - w ramach wymiany doświadczeń, a nieoficjalnie za karę po ostatnim śledztwie w stolicy. W Krotowicach dzieje się niewiele, policja zajmuje się głównie kradzieżami, włamaniami, bójkami i drobnym handlem narkotykami. Ten stan względnego spokoju trwa do zgłoszenia zaginięcia jedenastoletniej Marty. Mortka, wraz z miejscowym komisarzem Lupą, szybko trafiają na ślad, który prowadzi ich do podejrzanego o pedofilię mężczyzny. Ten błyskawicznie przyznaje się do zbrodni. Szukając ciała dziewczynki komisarz trafia do starej uranowej sztolni, gdzie znajdzie nie tylko Martę...

Już pierwszy rozdział "Farmy lalek" wciąga i daje nadzieję, że będzie do dobra książka - temat może niezbyt odkrywczy, ale tu autor robi nam dużą niespodziankę, bo pedofilia to tylko jeden z tematów jaki porusza. Świetnie opisane były relacje pomiędzy społecznością cygańską, a polską. Autor znów bezwzględnie obnażył wszystkie nasze wady. Okazuje się, że tak jak w dużym mieście, tak i w małych Krotowicach ludzie są tak samo małostkowi i bezwzględni. Chmielarz próbuje gubić tropy, ale daje też podpowiedzi tak, że można spokojnie samemu odkryć tożsamość sprawcy. Mi nie przeszkodziło to w kibicowaniu Kubie żeby przejrzał na oczy ;) Końcówka za to była świetna i niespodziewana - za to duży plus.

Dużą zaletą "Farmy lalek" jest jej główny bohater. Już w "Podpalaczu" zdążyłam polubić Kubę Mortkę, ale tu moja sympatia jeszcze wzrosła. Komisarz to taki trochę życiowy nieudacznik, którego zostawiła żona, a na dodatek został przeniesiony małego miasteczka. Jak sam o sobie mówi: Przy każdej sprawie, przy każdym trupie zostawiał cząstkę samego siebie. Każdego dnia wracało go do domu odrobinę mniej i mniej. Poczuł przejmujący strach, że kiedyś zniknie całkowicie i zostanie po nim tylko pusta skorupa, mechanicznie wykonująca jedną czynność za drugą, bez żadnych myśli i uczuć. A może już się nią stał?* Za te przemyślenia i wątpliwości go lubię.

Wojciechowi Chmielarzowi udało się mnie zaskoczyć i zadziwić po raz drugi - polscy pisarze kryminałów potrafią pisać równie dobrze, co ich skandynawscy, angielscy czy amerykańscy koledzy. "Farma lalek" to jeden z najlepszych kryminałów jakie w tym roku czytałam, i w ogóle jeden z najlepszych polskich powieści tego typu. Niecierpliwie czekam na koleją książę Chmielarza. Serdecznie polecam wszystkim, którzy lubią dobrą intrygę! Książka przeczytana w ramach wyzwań Polacy nie gęsi, Czytamy kryminały i Kryminalne wyzwanie.

7.5/10

*strony 372-373