niedziela, 22 grudnia 2013

Stosiki i plany na koniec grudnia

Wybaczcie, że znowu stos, ale to udało mi się zgromadzić w zeszłym tygodniu. Na raz mogłam odebrać kilka zarezerwowanych książek, a jeszcze coś mi wpadło w oko, więc...



A w krzywym stosiku bibliotecznym:

Camila Grebe, Asa Traff "Spokój dusz" - kryminał skandynawski (oby dobry)

Vanessa Greene "Klub Porcelanowej Filiżanki" - "podnosząca na duchu powieść o damskiej przyjaźni, w dowcipnym brytyjskim wydaniu" :)


Carla Montero "Wiedeńska gra" - miała być w poprzednim stosie, ale jest teraz ;)

Anders de la Motte "[bubble]" - część trzecia i ostatnia trylogii

James Craig "Londyn we krwi" - cześć pierwsza serii z inspektorem Carlyle'em

Witold Jabłoński "Słowo i miecz" - hmm kolejna słowiańska gra o tron...

Marcin Michalski, Maciej Wasilewski "81:1 Opowieści z Wysp Owczych" - "Jutro przypłynie królowa" Wasilewskiego była jednym z najlepszych reportaży, jakie czytałam w tym roku, więc gdy zobaczyłam tę książkę na półce nie mogłam sobie odmówić.

Wojciech Tochman "Eli, Eli" - pod koniec roku zaostrzył się mój apetyt na reportaże


A te skarby ktoś oddał na półce wymiankowej w bibliotece:



Mam teraz cały tydzień wolnego, więc oprócz świętowanie z rodziną to w planach:




Dziś kończę "Skazaną", później w planach "Igły" i "Rajska dolina" :)

sobota, 21 grudnia 2013

"Gołębiarki" Alice Hoffman

Na takie książki czeka się cały rok, ba czasem nawet dłużej. Warto przedzierać się przez setki kartek, miałkich, nic nie wznoszących do naszego życia historii, by znaleźć coś wyjątkowego, takiego jak "Gołębiarki". Powieść Alice Hoffman czytałam długo, nie chciałam się rozstać z bohaterkami i cudownym językiem autorki. Bez wątpienia "Gołębiarki" znajdą się w czołówce przeczytanych przeze mnie w tym roku książek. 


Powieść Hoffman, uznanej amerykańskiej autorki ponad 30 książek, powstała na kanwie wydarzeń z 70 roku n.e, gdy 900 Żydów zamkniętych w górskiej twierdzy Masada odpierało miesiącami ataki Rzymian. Ostatecznie ocalały jedynie dwie kobiety i pięcioro dzieci. Autorka opisuje losy czterech różnych bohaterek, z których każda ma dramatyczną historię i własne sekrety - teraz ich losy przecinają się w tych rozpaczliwych dniach zagłady. Tym, co je łączy jest walka o przetrwanie, a także opieka nad gołębiami pocztowymi, które stanowią jedyny łącznik oblężonej twierdzy ze światem zewnętrznym.

Historię rozpoczyna opowiadać Jael, córka sykaryjskiego skrytobójcy Josefa bar Elchanana, który nigdy nie wybaczył jej śmierci ukochanej żony podczas porodu. Jael urodzona w miesiącu aw, pod znakiem lwa, na pustyni spotyka swoje przeznaczenie i po najeżonej trudnościami podróży trafia do Masady, gdzie los splata ją z Riwką, Azizą i Szirą . 

Dalej swą historię opowiada Riwka, wdowa po piekarzu, matka pięknej Zary, babcia dwójki wnuków i teściową młodego rabina Joawa. Riwka, po bestialskim gwałcie i torturach ukochanej córki wraz z wnukami i zięciem przybywa do Masady. Kobieta nie może otrząsnąć się po wydarzeniach, jakich była świadkiem i nie może zapomnieć czynu jakiego się dopuściła. 

Aziza, córka Sziry, czarownicy z Moabu, wojowniczka, zastępuje młodszego brata w walce z Rzymianami. Nie waha się kochać, mimo przepowiedni matki.

I w końcu Szira, czarownica z Moabu, uzdrowicielka, czarownica, matka Azizy, Nahary i Adira, kuzynka przywódcy Masady ben Jaira, chyba najbardziej intrygująca z bohaterek "Gołębiarek", wnosi do powieści nutkę tajemniczości i magii. 

Powieść Hoffman to niezwykła historia odważnych i niepokornych kobiet, gotowych na każde poświęcenie dla swoich bliskich. Każda z nich jest inna, wyjątkowa, każda historia jest wciągająca. "Gołębiarki" to książka pełna magii, napisana pięknym plastycznym językiem, mądra i wciągająca. Na długo zostanie w mojej pamięci i na pewno jeszcze do niej wrócę. Jeśli nie kupiliście jeszcze prezentu gwiazdkowego dla mamy/przyjaciółki/babci to biegnijcie szybko do księgarni. Myślę też, że niejeden mężczyzna poczułby się usatysfakcjonowany tą lekturą. Polecam gorąco!

8.5/10

sobota, 14 grudnia 2013

Stosik przedświąteczny

Moi bliscy bardzo rzadko robią mi prezenty książkowe, dlatego robię je sobie sama :) Moja biblioteczka wzbogaciła się o kilka nowych, ciekawych pozycji. Tak prędko się za nie nie zabiorę, bo czytam właśnie świetne "Gołębiarki", ale mam nadzieję, że niedługo uda mi się przeczytać przynajmniej "Igły". W stosie zabrakło "Wiedeńskiej gry", którą porwała moja mama.


Od góry:

Charlotte Link "Lisia dolina" - wypożyczona z bilioteki

Marek Łuszczyna "Igły. Polskie agentki, które zmieniły historię" - od Libroteki

Dolores Redondo "Niewidzialny strażnik" - zakup własny

Artur Domosławski "Śmierć w Amazonii" - j.w

Pierre Lemaitre "Alex" - j.w

Samantha Shannon "Czas żniw" - j.w

David Mitchell "Tysiąc jesieni Jacoba de Zoeta - j.w

Elżbieta Cherezińska "Legion" - pożyczka od dobrej duszy

Widzicie tu coś ciekawego?

niedziela, 8 grudnia 2013

Klimt. Życie i twórczość

Gustaw Klimt to jeden z najbardziej znanych w powszechnej świadomości artystów. Reprodukcje jego obrazów często zdobią porcelanowe filiżanki, kubki, a także biżuterię, plakaty, a nawet T-shirty. Nieliczni tylko mogą powiedzieć, że nie kojarzą jego najbardziej znanego obrazu pt. "Pocałunek".


Gustaw Klimt urodził się w 1862 roku, w Baumgarten, niedaleko stolicy Austro-Węgier - Wiednia. Jest on jednym z najbardziej znanych przedstawicieli symbolizmu, założycielem stowarzyszenia artystów zwanego Wiedeńską secesją. Książka Constanzy Nieto Yusty i Genovevy Tussel zawiera nie tylko obszerną biografię tego znanego artysty, ale przede wszystkim obszerny opis jego bogatej i różnorodniej twórczości. Klimt pozostawił po sobie 320 dzieł - obrazów, szkiców i fresków. W swoich pracach Klimt łączył motywy z różnych kultur. Interesowała go sztuka bizantyjska, sztuka dalekiego wschodu, czy włoski renesans. Posługiwał się różnymi materiałami - złotem, srebrem, kamieniami szlachetnymi i stworzył swój własny, niespotykany wcześniej styl.

Klimt był bardzo tajemniczym człowiekiem. Sam mówił: "Ten, kto chce się o mnie czegoś dowiedzieć [...], powinien uważnie przyjrzeć się moim obrazom i na tej podstawie próbować się zorientować, kim jestem i czego chcę."* Wielką rolę w twórczości austriackiego malarza odegrały kobiety. Inspirowały go zarówno postacie autentyczne (Portret Adeli Bloch-Bauer, Portret Emilii Floge, Portret Sonji Knips i wiele innych), jaki i mitologiczne (Pallas Atena, Nuda Veritas), literackie (Judyta I) oraz kobiece personifikacje (Muzyka I, Nadzieja I, Medycyna).

źródło

Najbardziej znanym dziełem Gustawa Klimta jest powstały w tzw. "złotym okresie" "Pocałunek" (1907-1909), ozdobiony płatkami złota. Obraz przedstawia zatraconą w pocałunku parę na skraju ukwieconej łąki. Obraz ten można obejrzeć w Galerii Austriackiej Belvedere w Wiedniu.

źródło
Książka Nieto Yusty i Tussel jest pięknym albumem, dzięki któremu odkryłam wiele wspaniałych obrazów jednego z moich ulubionych malarzy. Szczególnie zachwyciły mnie pejzaże Klimta, a także zaskoczyły bardzo erotyczne szkice. Polecam wszystkim entuzjastom sztuki. Ta książka może stać się pięknym prezentem świątecznym!

* Constanza Nieto Yusta, Genoveva Tussel "Klimt. Życie i twórczość" str. 5

Za książkę dziękuję wydawnictwu Solis!


niedziela, 1 grudnia 2013

Podsumowanie listopada

Listopad zleciał nie wiadomo kiedy. Już wkrótce święta, a ja powoli zaczynam kupować prezenty. Jak co roku, nie liczę na książkowe prezenty od Mikołaja, więc pewnie zafunduję je sobie sama :) Listopad nie wygląda imponująco jeśli chodzi o statystyki, szczególnie opublikowanych "recenzji", ale jestem zadowolona z jakości większości przeczytanych książek.






Przeczytane książki: 11
Wyzwanie Trójka e-pik:2
Wyzwanie z literą w tle: 0
Wyzwanie z półki: 0
Wyzwanie Listopadowe: 0
Wyzwanie Czytam fantastykę: 1
Wyzwanie Polacy nie gęsi: 5
Kryminalne wyzwanie: 4 


Udało mi się jedynie napisać o najnowszej książce Hosseiniego, a także kilka słów o "Bezcennym", "Przystani nieszczęśliwych dusz" i "Dobrej krwi". Listopad był miesiącem wyjątkowo dobrych książkek, a o takich też najtrudniej się pisze, dlatego rewelacyjne "Siedem minut po północy", "Honor", a także zaskakująco dobry "Sejf" nie doczekały się nawet słowa na blogu. Serdecznie polecam Wam te książki! Przeciętne okazały się "Dwukrotna śmierć Daniela Hayesa, i "Przystań nieszczęsnych dusz". Mocno zawiodły mnie "Skandalistki", które zmarnowały ogromny potencjał. Do połowy przeczytałam "Prawie martwego" Edwardsona (i utknęłam) i książkę o Klimcie, którą pokazywałam Wam w poście stosikowym. Zaczęłam również czytać "Dotyk Julii" i "Kochać mocniej" Lisy Gardner i zrezygnowałam z lektury "Kobiety, której nikt nie znał".


Filmowo był to bardzo udany miesiąc. Dzięki Kreatywie zaczęłam wyzwanie 100 najlepszych filmów dekady. W listopadzie obejrzałam 7 filmów, w tym 3 w ramach wyzwania. 


O "Grze Endera" (6/10) pisałam tu. Największym rozczarowaniem roku okazał się nowy film Pedro Almodovara - "Przelotni kochankowie"(5/10), który był niespecjalnie śmieszny, czy ciekawy. "Uniwersytet Potworny"(7/10), to sympatyczny film dla całej rodziny, który trzyma poziom "Potworów i spółki". "U niej w domu"(7/10), francuskiego reżysera Francoisa Ozona, obejrzałam z przyjemnością i zaciekawieniem. Historia dziwnego ucznia i zafascynowanego nim nauczyciela nie była tym, czego się spodziewałam. Strzałem w dziesiątkę okazały się filmy wyzwaniowe. Na Na pierwszy ogień poszły "Jabłka Adama"(8/10), z bardzo lubianym przeze mnie Maddsem Mikkelsenem w roli niezwykłego pastora. Rewelacyjny komediodramat z popisowymi rolami Mikkelsena i Ulricha Thomsena. W zupełnie inny nastrój wprowadził mnie "Moon" (7.5/10), udane połączenie dramatu z science-fiction. Wisienką na torcie jest "Powrót do Garden State" (8/10), film do którego scenariusz napisał i wyreżyserował Zach Braff (J.D z serialu Scrubs). Historia depresyjnego aktora przyjeżdżającego do rodzinnego miasta na pogrzeb matki urzekła mnie. Braff pokazał swoją zupełnie inną stronę. Zostawiam Was z piosenką z rewelacyjnego soundtracku z "Garde State".


piątek, 29 listopada 2013

Stos

Wyjątkowo brak mi czasu w listopadzie. Szczególnie na pisanie. Dlatego dziś kolejny post-zapychacz, czyli trochę o mich nowych zdobyczach. Powoli dojrzewa we mnie pomysł, by przestać wypożyczać na jakiś czas książki z biblioteki. Własnych pozycji wystarczyłoby mi pewnie na jakieś półtora roku, przy nie kupowaniu niczego, więc...






Od góry dwa audiobooki:

Henning Mankell "Mózg Kennedy'ego

Max Bentow "Ptaszydło"

Dalej książki tradycyjne:

Elizabeth L. Silver "Przed egzekucją"

Edward Kelsey Moore "Trio z Plainview"

S.J Bolton "Zagubieni"

Paulina Bukalska "Sierpniowe dziewczęta 44"

Hannah Kent "Skazana"

Clare Mulley "Kobieta szpieg"

Chris Pavone "Kobieta, której nikt nie zna"

Hakan Nesser "Kobieta ze znamieniem"

Lori Nelson Spielman "Lista marzeń"

Luz Gabas "Palmy na śniegu"

Od wydawnictwa SOLIS:

Constanza Nieto Yusta "Klimt. Życie i twórczość"

Czytaliście coś? A może macie zamiar?

czwartek, 28 listopada 2013

Wyniki konkursu z Koppelem

Do wczoraj mogliście pisać o swoich największych tegorocznych rozczarowaniach książkowym. Najciekawsza (choć tak na prawdę to wszystkie były ciekawe) wypowiedź zostanie nagrodzona powieścią szwedzkiego autora Hansa Koppela pt. "Ona już nie wróci".

Autorką wypowiedzi, którą uznałam za najciekawszą jest...






AnnRK, która napisała:

Największe rozczarowanie? Chyba to, które odczułam niedawno. Na pewno wiesz jak to jest, gdy sięgasz po książkę idealnie wpasowującą się w Twój gust. Pełna nadziei, z drżeniem rąk zaczynasz czytać. Mają być emocje, tajemnice, temat jest stworzony dla ciebie, ale cóż... zamiast tego wszystkiego, z każdą kolejną przeczytaną stroną jesteś tylko coraz bardziej rozczarowana. Nie masz pojęcia jak to się mogło stać, że tak ciekawy, intrygujący, dający niesamowite pole popisu dla wyobraźni, został tak okrutnie zmarnowany. Masz ochotę rzucić książką o ścianę, ale wrodzona przyzwoitość Cię przed tym powstrzymuje. Takie właśnie emocje towarzyszyły mi podczas lektury "Sekretu Picassa" Francesca Morallesa.

 Zwyciężczynię powiadomiłam drogą mailową. Mam nadzieję, że niedługo uda mi się zorganizować kolejny konkurs.