czwartek, 6 lutego 2014

Miła niespodzianka i stosik

Uwielbiam takie dni, gdy jedna rzecz może poprawić humor na cały dzień. Kiedy dostałam tajemniczego maila od Pani Oli Pawełczyk z Business and Culture nawet nie spodziewałam się, co może mnie spotkać. Zobaczcie jaka przemiła niespodzianka dziś do mnie trafiła.


Rewelacyjny sposób na promocję, prawda? Książki wcześniej zbyt dobrze nie kojarzyłam, ale teraz mam wielką ochotę się za nią zabrać. 

Miłość bez końca to kultowa opowieść o młodzieńczej miłości, o uczuciu, które staje się wyniszczającą obsesją
Szaleńcza miłość Davida i Jade, pożądanie, budząca się seksualność i wzajemna fascynacja, wybucha z siłą, której sami nie potrafią zrozumieć. Kiedy ojciec Jade przerażony intensywnością uczuć Davida zabrania młodym kontaktów, chłopak wymyśla sposób, jak wrócić do łask jej rodziców: wywoła pożar, z którego wszystkich uratuje. Jednak sytuacja szybko wymyka się spod kontroli i przeradza w koszmar. Davida czeka nieunikniona kara za to, co było dla niego najważniejsze - miłość bez końca do jedynej Jade.
Miłość bez końca została przetłumaczona na ponad 20 języków i sprzedana w nakładzie 2 milionów egzemplarzy.

Tymczasem idę pokroić marchewkowy torcik od Przystanku Piekarnia :) Pani Olu i Muzo dziękuję serdecznie!!

Pod koniec pochwalę się jeszcze nowymi nabytkami. Znak ma chyba najlepsze promocje z wszystkich znanych mi wydawnictw. Ten stosik kosztował mnie niecałe 70 złotych.


I jeszcze kilka bibliotecznych perełek:


wtorek, 4 lutego 2014

Książki, które muszę przeczytać w tym roku

Wiele jest takich książek, które chcę w tym roku przeczytać. Jest jednak kilka takich powieści, których ekranizacje wkrótce wejdą na ekrany kin. Przed seansem koniecznie muszę się z nimi zapoznać.


Kosogłos


Książkę mam od dnia premiery, czyli już dość długo. Z ostatnim tomem trylogii zwlekałam ponieważ słabo pamiętałam "W pierścieniu ognia". Teraz gdy jestem po seansie drugiej części spokojnie mogę nadrobić "Kosogłosa", tym bardziej, że premiera filmu już w listopadzie.


 Zimowa opowieść 



Pechowo się złożyło, że premiera filmu jest wcześniej niż premiera książki. Oryginalnie książka została wydana w 1982 roku, u nas jednakże nastąpi to dopiero teraz. Mam jednak przeczucie, że warto czekać.






Niezgodna


Na fali popularności "Igrzysk śmierci" powstało wiele antyutopii i książek dla młodzieży z wątkiem Apokalipsy. Ciekawa jestem czym wyróżniła się "Niezgodna", że Red Wagon Entertainment zdecydowało się ją zekranizować.




Gwiazd naszych wina



Jakiś czas temu święciła triumfy na wielu blogach. Książkę Greena udało mi się  wygrać w konkursie, ale muszę pospieszyć się z lekturą, bo premiera filmu 6 czerwca.


Zanim zasnę


Kolejną książką, która już dawno czeka na mojej półce jest thriller S.J Watson. Całkiem niedawno dowiedziałam się o ekranizacji tej książki z Nicole Kidman i Colinem Firthem w rolach głównych.





Więzień labiryntu

Książka Dashnera to jeszcze jedna pozycja, którą mam na swojej półce już od jakiegoś czasu. Wierzę, że ekranizacja najlepiej mnie zmobilizuje to sięgnięcia po nią. Główną rolę gra Dylan O'Brien (yay!)


Zaginiona dziewczyna i Mroczny zakątek



Obydwie ekranizacje książki Gillian Flynn mają wejść na ekrany kin jeszcze w tym roku. Do obydwu przyciąga mnie nie tylko fabuła, ale również znakomita obsada. Martwi mnie jedynie to, że oryginalne zakończenie "Zaginionej dziewczyny" zostało zmienione (na szczęście to autorka jest scenarzystką, ale mimo wszystko...)

Widzicie coś ciekawego? A może książka, która Wam się podobała właśnie jest ekranizowana?




poniedziałek, 3 lutego 2014

Konkurs ze Szmaragdową tablicą

Komu książkę, komu? Posiadam dwa egzemplarze "Szmaragdowej tablicy" Carli Montero, którą z miłą chęcią podzielę się z kimś z Was. Konkurs jest baaardzo prosty :)


Regulamin konkursu:
1. Organizatorem konkursu jest autorka bloga Różności książkowe i nie tylko
2. Konkurs trwa od 03.02.2014 do 17.02.2014
3. Sponsorem nagród jest autorka bloga Różności książkowe i nie tylko
4. Książa jest nowa.
5. Aby wziąć udział w konkursie należy w komentarzu pod tym postem pozostawić swoje imię/nick, aktualny adres e-mail, oraz odpowiedzieć na pytanie: Jaką książkę przeczytaną przez Ciebie w 2013 lub 2014 roku poleciłbyś/poleciłabyś mi? Proszę o uzasadnienie w jednym zdaniu :)
6. Będzie mi miło jeśli umieścicie u siebie banerek i "polubicie" mój blog ale nie jest to warunek uczestnictwa w konkursie
7. Zwycięzcą zostanie wyłoniony w wyniku losowania.
8. Wyniki konkursu zostaną ogłoszone po 17.02.2014 r.
9. Nagroda zostanie wysłana w ciągu 7 dni roboczych od otrzymania adresu zwycięzcy.

niedziela, 2 lutego 2014

"Wołanie kukułki" Robert Galbraith

Chyba każdy mól książkowy zna J.K Rowling, "matkę" Harrego Pottera. Nawet jeśli nie czytaliście słynnego cyklu o małym czarodzieju, to z pewnością słyszeliście o jego autorce, która w krótkim czasie zbiła fortunę. "Wołanie kukułki" to jej druga powieść dla dorosłych, napisana pod pseudonimem. Słynna stała się sprawa przecieku i "zdemaskowania" prawdziwej tożsamości autora.



Bohaterem "Wołania kukułki" jest Cormoran Strike, prywatny detektyw na skraju bankructwa, były żołnierz, weteran z Afganistanu. Z kłopotów finansowych może go wyciągnąć nowy niespodziewany klient - prawnik John Baristow, który nie wierzy w samobójczą śmierć swej sławnej siostry - modelki Luli Landry, przez przyjaciół nazywanej Kukułką. Ciemnoskóra piękność wypadała z okna swego eleganckiego apartamentowca w prestiżowej dzielnicy Londynu. Strike, wraz z swoją nową, tymczasową sekretarką Robin zagłębia się w sprawę, która tylko z pozoru wydaje się prosta.

Wielkim darem Rowling jest jej umiejętność tworzenia postaci z krwi i kości. Jej bohater, Coromoran Strike to postać, łagodnie mówiąc, po przejściach. Właśnie rozstał się z wieloletnią partnerką, toksyczną Charlotte, mieszka w swoim obskurnym biurze, a cały jego dobytek mieści się w kilku pudłach, które litościwie wypełniła była narzeczona. Do tego można dodać problemy zdrowotne i finansowe. W tym momencie w jego życie wkracza młoda Robin Ellacot, która właśnie przeprowadziła się do Londynu. Energiczna i przedsiębiorcza dziewczyna szybko zadamawia się w biurze Cormorana i staje się jego zdolną pomocnicą. Domniemane samobójstwo Luli Landry wprowadza Strike'a w świat londyńskich wyższych sfer. Wśród osób, które przesłuchuje znajdują się m.in producent filmowy i jego żona, znany projektant, piękna modelka, aktor-narkoman, a także ludzie aspirujący do bycia celebrytami. Z jednej strony to środowisko dogłębnie zepsute, a z drugiej zaszczute przez prasę, uzależnione i nieszczęśliwe.

"Wołanie kukułki" nie jest książką dla fanów szybkiej akcji. Jest to książka przegadana, ale mimo wszystko wciągająca. Rowling skupiła się głównie na dialogach, lwią część książki zajmują rozmowy Cormorana z podejrzanymi. Sama intryga kryminalna nie jest zbyt wyszukana, a rozwiązania można się domyślić, ale mimo tych wad jest to pozycja godna uwagi i czekam na kolejną część przygód Strike'a.

7.5/10

Książka przeczytana w ramach Wyzwania Kryminalnego.

Za książkę "Wołanie kukułki" dziękuję księgarni Libroteka.

sobota, 1 lutego 2014

Podsumowanie stycznia plus zapowiedzi

Dziś podsumowanie krótkie, bo całkowicie opadłam z sił pod koniec tego miesiąca. Ogarnęła mnie taka niemoc, że jestem w stanie tylko gapić się w ekran telewizora/komputera i spać. Nawet w drodze do pracy wolę drzemać niż czytać...

Oceansoul jednak kradnę pomysł na podsumowanie :)

Książkowo


W styczniu było dość różnorodnie, z czego jestem bardzo zadowolona. Nie trafił się też żaden gniot, najgorzej wspominam "Wiedeńską grę", która średnio przypadła mi do gustu. Skutecznie poprawiły mi humor i rozluźniły "Lista marzeń i "Nie mów nic, kocham cię". Najlepszą książką stycznia był reportaż Wojciecha Tochmana "Eli, Eli", dobrze będę również wspominała "Wołanie kukułki", ale o tym niedługo napiszę. Plany na luty? Dalsze ograniczanie biblioteki, tak żeby w marcu czytać swoje książki.

Filmowo

Dobrze zaczęłam ten rok jeśli chodzi o filmy. Widziałam sporo dobrych produkcji, tu również nie trafił się żaden gniot. Najlepiej oceniłam "Czas na miłość" - nowy, uroczy film Richarda Curtisa, "Wyścig" ze świetnym Danielem Bruhlem, "Najlepsze najgorsze wakacje" - pozytywny i uroczy film z dobrą ścieżką dźwiękową, "Zniewolonego" oraz świetnie zagrany "Sierpień w hrabstwie Osage".




Serialowo
  
W styczniu serca i umysły fanów na całym świecie, w tym też moje, opanował trzeci sezon brytyjskiego Sherlocka. Pierwszy odcinek podobał mi się bardzo. Dawno się tak nie śmiałam. Drugi i trzeci odcinek oceniłam trochę niżej, ale nadal jest to rozrywka na najwyższym poziomie. Jak jesteśmy przy brytyjskiej telewizji to widziałam również kryminał The Escape Artist ze świetnym Davidem Tenantem i Death Comes to Pemberley, wariację na temat Dumy i uprzedzenia. Dwie przyzwoite pozycje, ale raczej nie zostaną na długo w mojej pamięci. Nie wiem co jest z tym angielskimi aktorami, ale Toby Kebbell, jako Liam Foyle był fantastycznie psychopatyczny, a Matthew Good, jako Wickahm też miał szaleństwo w oczach. 
Z seriali amerykańskich zaczęłam oglądać True Detective od HBO, Pod kopułą na podstawie powieści Stephena Kinga, oraz Helix. Postaram się o nich napisać, gdy obejrzę całość.




A teraz moja lista zakupów na luty:











Jeśli znajdą się jakieś dodatkowe środki to chętnie powitam na półce, którąś z tych książek:



niedziela, 26 stycznia 2014

"Palmy na śniegu" Luz Gabas

Jest rok 1953. Kilian porzuca ośnieżone góry hiszpańskiej prowincji Huesca, by wraz z bratem Jacobem wyprawić się na odległą, nieznaną i zmysłowo bujną wyspę Fernando Poo. W tej egzotycznej krainie oczekuje go ojciec, od lat zatrudniony na plantacji zwanej Sampaką, gdzie produkuje się cenione na całym świecie kakao. 
Na wiecznie zielonej i ciepłej, urzekającej wyspie bracia odkrywają kolonialną swobodę obyczajów, obcą szarej i sztywnej frankistowskiej Hiszpanii, ciężko pracują na plantacji, uczą się, co łączy, a co dzieli autochtonów i europejskich przybyszów, i jednocześnie poznają przyjaźń, namiętność, miłość i nienawiść. Jeden z nich wszakże przekroczy niewidzialną granicę zakazu i zakocha się bez pamięci w miejscowej dziewczynie. Ta miłość, wpisana w skomplikowany kontekst społeczny i historyczny, na zawsze zmieni stosunki między, stając się źródłem sekretu sięgającego daleko w przyszłość.
W roku 2003 Clarence, bratanica Kiliana i córka Jacoba, ciekawa ich przeszłości, zagłębia się w trudne, dawno minione sprawy i stopniowo odkrywa zetlałe nici łączące ją z wyspą, by ostatecznie wyjaśnić rodzinną tajemnicę.


 
Już myślałam, że nie uda mi się przeczytać tej książki. Wielka i gruba cegła ledwo mieściła mi się do torebki. Zaczynałam, czytałam po kilka stron i odkładałam. Zupełnie nie mogłam się wciągnąć w snutą przez autorkę historię. Powoli zbliżał się czas oddania książki do biblioteki, a mi żal było rezygnować z tak dobrze zapowiadającej się książki. Zawzięłam się więc, upchnęłam ją jakoś i udałam się w podróż na wyspę Fernando Poo.

Luz Gabas przeciwstawiła sobie dwa raje - Pasolobino, wioskę położoną wysoko w górach w prowincji Huesca i hiszpańską kolonię - gorącą, tropikalną wyspę Fernando Poo, leżącą u wybrzeży Afryki. Główni bohaterowie, bracia Kilian i Jacobo de Rabaltue przybywają na wyspę w celach zarobkowych. Trafiają do Sampaki, plantacji kakao, gdzie pracuje ich ojciec Anton. Jeden z nich znajduje miłość i przyjaźń wśród miejscowego plemiona Bubich - swój raj na ziemi. Drugi traktuje wyspę jak tymczasowy przystanek w życiu, a jego mieszkańców traktuje przedmiotowo. Dla obydwu życie w kolonii obejmuje najpiękniejsze lata  życia, pełne namiętności, przygód, ale też ciężkiej pracy. Brutalnie wyrwani z tego świata nigdy do końca nie potrafili odnaleźć się w ojczyźnie.
Wspomnienia wracają w 2003 roku, gdy Clarence, córka Jacobo odkrywa intrygujący list, który zaprowadzi ją na wyspę, zwaną teraz Bioko, stanowiącą część Gwinei Równikowej. Tam odkrywa tajemnice z przyszłości, które będą miały niebagatelny wpływ na życie całej rodziny.

Książka hiszpańskiej autorki to udany debiut. To nie tylko historia o miłości, ale również spory kawałek powojennej i współczesnej historii politycznej Fernando Poo i Hiszpanii. Zaletą tej powieści jest właśnie jej tło - egzotyczne i gorące, przedstawione wiarygodnie i w ciekawy sposób. Kolejną zaletą są bohaterowie - ciekawi i niejednoznaczni, także ci drugoplanowi. Gabas nie idealizuje roli hiszpańskich kolonizatorów, ale też nie szczędzi im słów krytyki, widzi zalety i wady z jednej strony i z drugiej. Co ciekawe inspiracją dla napisania tej książki była historia jej rodziny, w szczególności ojca i dziadków.
Jakieś wady? Nie podobały mi się niektóre rozwiązania fabularne i denerwowały pewne powtórzenia językowe. To tak na prawdę drobiazgi, bo "Palmy na śniegu" to bardzo dobra powieść obyczajowo-historyczna i cieszę się, że dałam jej drugą szansę. 

Być może już niedługo będzie można zobaczyć ekranizację "Palm na śniegu" w reżyserii Fernando Gonzaleza Moliny!

7.5/10

poniedziałek, 20 stycznia 2014

Stosik

Ograniczyłam znacząco wypożyczanie książek z biblioteki, choć po stosiku może tego nie widać. Różne korzystne okazje sprawiły, że na moją półkę zawędrowało kilka ciekawych nowych pozycji. Zobaczcie:

  

Od góry:

Mhiari McFarlane "Nie mów nic, kocham cię" - sympatyczny romans, już przeczytane

Rebecca Jones "Hrabina. Tragiczna historia Elżbiety Batory" - następna w kolejce